Wróciłam z pracy po 20.
Ale było dobrze i nie podjadałam za dużo:))
Śniadanie u mnie dziś to musli za 6 punktów. Dodałam do musli orzechy włoskie i siemię lniane i wyszło pychota.
Obiad na zdjęciu poniżej.
Całość za 5 punktów:
170 gram makaronu pełnoziarnistego- 2pkt
100 gram rybki pieczonej- 2pkt
łycha oleju kokosowego- 1pkt
papryka, cebula, cukinia, bakłażan, pomidor- 0pkt
A w pracy piłam dużo wody, zjadłam jabłko, kilka wafelków.
A na kolację późnym wieczorem rybę w oliwie. Wyjadłam w sumie 21 punktów dzisiaj, także dzień uznaję za udany.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5pkt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5pkt. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 13 września 2012
wtorek, 4 września 2012
wtorek potworek
Wczoraj było źle, aż mi się nie chciało już pisać. Na wieczór mnie sumienie gryzło i poszłam pobiegać, żeby spalić co nie co.
Wyniki z wczoraj:
A dzisiaj już jestem super dobra. Do pracy szłam na drugą zmianę, więc miałam czas pogotować rano.
Śniadanie za 5 punkty:
bułka otrębowa- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
warzywa- 0p
Obiad przed pracą za 7 punktów:
150 gram makaronu- 2pkt
115 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos czosnkowy- 1pkt
cukinia, papryka, sałata- 0pkt
Kończę dzisiejszy dzień z 21 punktami na koncie.
I bardzo się staram, żeby nie było.
Wyniki z wczoraj:
A dzisiaj już jestem super dobra. Do pracy szłam na drugą zmianę, więc miałam czas pogotować rano.
Śniadanie za 5 punkty:
bułka otrębowa- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
warzywa- 0p
Obiad przed pracą za 7 punktów:
150 gram makaronu- 2pkt
115 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos czosnkowy- 1pkt
cukinia, papryka, sałata- 0pkt
Kończę dzisiejszy dzień z 21 punktami na koncie.
I bardzo się staram, żeby nie było.
niedziela, 2 września 2012
koniec 6 tygodnia
Dziś niedziala.
42 dni diety za mną.
Wyjadłam dziś 12,5 punktów, i nie wiem sama czemu tak niewiele.
Śniadanie za 5 punktów:
bułeczka z otrąb- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
pomidor, sałata- 0pkt
kiełki- 0pkt
A później zrobiłam lody dla ochłody za 3,5 punktu:
mrożony banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
mrożone maliny- 1pkt
pół łyżki oleju kokosowego- 0,5pkt
Dzisiejszy obiad to papryki nadziewane za 3 punkty:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
papryki- 0pkt
papryczka Jalapeño- 0pkt
pieczarki- 0pkt
pomidory- 0pkt
pół łyżeczki oleju kokosowego- 0,5pkt
A na kolacje zjadłam gotowana fasolkę szparagową i tak minął mi 6 tydzień diety.
Jutro ważenie, aż strach się bać:)
Do jutra!
42 dni diety za mną.
Wyjadłam dziś 12,5 punktów, i nie wiem sama czemu tak niewiele.
Śniadanie za 5 punktów:
bułeczka z otrąb- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
pomidor, sałata- 0pkt
kiełki- 0pkt
A później zrobiłam lody dla ochłody za 3,5 punktu:
mrożony banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
mrożone maliny- 1pkt
pół łyżki oleju kokosowego- 0,5pkt
Dzisiejszy obiad to papryki nadziewane za 3 punkty:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
papryki- 0pkt
papryczka Jalapeño- 0pkt
pieczarki- 0pkt
pomidory- 0pkt
pół łyżeczki oleju kokosowego- 0,5pkt
A na kolacje zjadłam gotowana fasolkę szparagową i tak minął mi 6 tydzień diety.
Jutro ważenie, aż strach się bać:)
Do jutra!
czwartek, 30 sierpnia 2012
czwartek i tortilla z sałaty
No i miął dzień 39.
Byłam dziś super dobra z jedzeniem i bardzo dzielna. W pracy od 14 do 20, tyle pokus, ale dałam radę i kończę dzień z 17,5 punktami na koncie.
Postanowiłam dziś spróbować wyeliminować węgle, jak to tylko możliwe. Czuję się dobrze, chociaż muszę przyznać, że czuję niedosyt. Ale jestem bardzo dumna z siebie, że nie pokusiłam się na makaron, chleb czy kartofle.
Dziś u mnie śniadanie z samych owoców.
Całość talerza za 3 punkty:
A na obiad zrobiłam kolorowe wrapy. Wyszło coś a`la tortilla, do tego dodałam kurczaka i warzywa. Boskie.
Całość za 5 punktów:
warzywa i pieczarki- 0pkt
pół grillowanej pierś z kury- 3pkt
sos czosnkowy- 2pkt
A później poszłam do pracy, gdzie zjadłam kiść winogron, drugą połówkę grejpfruta, krakersy Weight Watchers, kawałek szynki gotowanej i baton musli. W sumie w pracy wyjadłam 6,5 punktu.
Wróciłam późno do domu, i zrobiłam szybką sałatkę z oliwkami.
Całość za 3 punkty:
garść oliwek- 2pkt
sałata, ogórek, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
Byłam dziś super dobra z jedzeniem i bardzo dzielna. W pracy od 14 do 20, tyle pokus, ale dałam radę i kończę dzień z 17,5 punktami na koncie.
Postanowiłam dziś spróbować wyeliminować węgle, jak to tylko możliwe. Czuję się dobrze, chociaż muszę przyznać, że czuję niedosyt. Ale jestem bardzo dumna z siebie, że nie pokusiłam się na makaron, chleb czy kartofle.
Dziś u mnie śniadanie z samych owoców.
Całość talerza za 3 punkty:
A na obiad zrobiłam kolorowe wrapy. Wyszło coś a`la tortilla, do tego dodałam kurczaka i warzywa. Boskie.
Całość za 5 punktów:
warzywa i pieczarki- 0pkt
pół grillowanej pierś z kury- 3pkt
sos czosnkowy- 2pkt
A później poszłam do pracy, gdzie zjadłam kiść winogron, drugą połówkę grejpfruta, krakersy Weight Watchers, kawałek szynki gotowanej i baton musli. W sumie w pracy wyjadłam 6,5 punktu.
Wróciłam późno do domu, i zrobiłam szybką sałatkę z oliwkami.
Całość za 3 punkty:
garść oliwek- 2pkt
sałata, ogórek, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
środa, 29 sierpnia 2012
środowa porażka
Początek dnia zapowiadał się dobrze.
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
Później na przekąskę zrobiłam szybką sałatkę za 3 punkty:
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
I nawet dziś zaczęłam znowu domową hodowlę kiełek.
Posadziłam dziś mix rzodkiewki i fasoli mung. Także za kilka dni będę miała gotowe kiełki do sałatki czy kanapki.
A potem poszłam do pracy i się zaczęło.
Zawaliłam cały dzień, jakieś słodycze, krakersy, cukierki, czekolada itp.
I tak wyjadłam pewnie z 40 punktów (jak nie więcej) bez sensu.
Idę spać z takim poczuciem rozczarowania samą sobą...:(
sobota, 25 sierpnia 2012
sobotnio
Jadłam dobrze, w miarę równo, dużo owoców, może trochę za mało wody.
Wczoraj poszłam spać trochę głodnawa, także dziś starałam się jeść do syta.
I tak, na śniadanie kanapki z białym serem za 5,5 punktu:
2 kromki chleba ze słonecznikiem- 4pkt
65 gram chudego twarogu- 1,5pkt
pomidor, cebulka- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na obiad dorwałam młode ziemniaczki, a że na mięso nie miałam ochoty, więc usadziłam jajko do tego.
I tak wyszedł obiad za 6,5 punktu:
jajko- 2pkt
oliwa- 1pkt
ziemniaczki -1pkt
masło- 1pkt
koperek, sól, pieprz, przyprawy- 0pkt
sałata pekińska, marchew, cebula- 0pkt
kilka kulek ciecierzycy- 0,5pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A do pracy zabrałam w sumie same owoce, bo pustki w domu, ale starczyło mi, także nie narzekam. A w pudle: banan, gruszka, winogrona, kiwi, marakuja i dodatki weight watchers które ostatnio zakupiłam.
Później na późną kolację po pracy zjadłam kawałki grillowanego kurczaka z warzywami.
I tym sposobem kończę dzień z 23 punktami na koncie.
A jutro zakupy i cały dzień wolny, więc będę szaleć w kuchni:)
czwartek, 23 sierpnia 2012
czwartek i ciecierzyca
I kolejny dzień za mną. Było w miarę dobrze i równo.
Upały przestały dobijać, za to druga zmiana w pracy i owszem.
A przed pracą:
Na śniadanie zmiksowałam sobie gęstego szejka za 3 punkty:
banan- 1pkt
mrożony ananas- 1pkt
mango- 1pkt
pietrucha- 0pkt
A na obiad kombinowałam z tytułową ciecierzycą. Nie przypominam sobie, abym wcześniej próbowała gotować ciecierzycę sama, więc to mój debiut. I może być, zjadliwe wyszło. I tak powstał obiad, makaron z sosem i dodatkami.
Całość za 5,5 punktu:
175 gram makaronu- 2,5pkt
sos- 1pkt
oliwa- 1pkt
cebula- 0pkt
55 gram ciecierzycy- 1pkt
A później w pracy miałam jabłko i kiść winogron, i ponad litr wody. A potem rybkę i krakersy WW na kolację.
Ostatnio zauważyłam, że jedynymi napojami jakie pijam to woda, i jakoś mnie nie ciągnie do herbat czy soków.
I tym sposobem kończę 32 dzień diety, 21 punktów na koncie, i tyle na dziś.
Upały przestały dobijać, za to druga zmiana w pracy i owszem.
A przed pracą:
Na śniadanie zmiksowałam sobie gęstego szejka za 3 punkty:
banan- 1pkt
mrożony ananas- 1pkt
mango- 1pkt
pietrucha- 0pkt
A na obiad kombinowałam z tytułową ciecierzycą. Nie przypominam sobie, abym wcześniej próbowała gotować ciecierzycę sama, więc to mój debiut. I może być, zjadliwe wyszło. I tak powstał obiad, makaron z sosem i dodatkami.
Całość za 5,5 punktu:
175 gram makaronu- 2,5pkt
sos- 1pkt
oliwa- 1pkt
cebula- 0pkt
55 gram ciecierzycy- 1pkt
A później w pracy miałam jabłko i kiść winogron, i ponad litr wody. A potem rybkę i krakersy WW na kolację.
Ostatnio zauważyłam, że jedynymi napojami jakie pijam to woda, i jakoś mnie nie ciągnie do herbat czy soków.
I tym sposobem kończę 32 dzień diety, 21 punktów na koncie, i tyle na dziś.
środa, 22 sierpnia 2012
dzień 31
Dziś miałam dzień wolny, więc wyleniłam się w domu.
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
A na obiad upiekłam zapiekankę ziemniaczaną z cebulką i szynką, do tego surówka.
Całość na talerzu warta 5 punktów:
ziemniaki- 1pkt
cebula- 0pkt
szynka- 1pkt
masło- 2pkt
sałata lodowa, marchewka, szczypior- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A na kolację jajka, a właściwie omlet z warzywami.
Całość warta 5 punktów:
2 jajka- 4pkt
oliwa- 1pkt
warzywa- 0pkt
sobota, 18 sierpnia 2012
sobota
Dziś piłam wodę na potęgę, bo strasznie gorąco i lato w pełni.
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
poniedziałek, 30 lipca 2012
szaszłyki na diecie
Zaczynam drugi tydzień dziś.
Wstałam bardzo późno i pierwszy posiłek zjadłam późno bo dopiero około 11.
Rozpędziłam się z jajecznicą i po fakcie odkryłam, że mam tylko jedno jajko w domu, więc można powiedzieć, że na śniadanie miałam warzywa i kiełbaskę z jajkiem:)
Śniadanie za 7 punktów:
1 jajko- 2pkt
50 gram suszonej krakowskiej- 2pkt
1 łyżka oliwy- 1pkt
1 kromka chleba- 2pkt
pomidor, szczypiorek, cebula, papryka- 0pkt
A na obiad zrobiłam szaszłyki z kurczakiem i warzywami. I ani kropki oliwy!
Na dzisiejsze zjedzone 3 szaszłyki zużyłam pierś kurczaka, czyli obiad za 5 punktów:
pierś kurza- 5pkt
warzywa- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na kolację u mnie szejk z mango i jabłkami za 3 punta:
I tak dzień kończę z 16 punktami na koncie:)
Do jutra i proszę o trzymanie kciuków! koniecznie
Wstałam bardzo późno i pierwszy posiłek zjadłam późno bo dopiero około 11.
Rozpędziłam się z jajecznicą i po fakcie odkryłam, że mam tylko jedno jajko w domu, więc można powiedzieć, że na śniadanie miałam warzywa i kiełbaskę z jajkiem:)
Śniadanie za 7 punktów:
1 jajko- 2pkt
50 gram suszonej krakowskiej- 2pkt
1 łyżka oliwy- 1pkt
1 kromka chleba- 2pkt
pomidor, szczypiorek, cebula, papryka- 0pkt
A na obiad zrobiłam szaszłyki z kurczakiem i warzywami. I ani kropki oliwy!
Na dzisiejsze zjedzone 3 szaszłyki zużyłam pierś kurczaka, czyli obiad za 5 punktów:
pierś kurza- 5pkt
warzywa- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na kolację u mnie szejk z mango i jabłkami za 3 punta:
I tak dzień kończę z 16 punktami na koncie:)
Do jutra i proszę o trzymanie kciuków! koniecznie
piątek, 27 lipca 2012
piątek
Mija piątek, piąty dzień.
Trzymam się świetnie i czuję się dobrze.
W odróżnieniu do poprzedniego roku widzę znaczą poprawę jeśli chodzi o wizyty w toalecie, tym razem codzienne i regularne i z tego się bardzo cieszę.
Dzisiejszy dzień mijął mi spokojnie. Wiedziałam, że dziś w robocie będą serwować frytki i smażoną rybę, to od razu zapakowałam więcej jedzenia rano.
Na śniadanie miałam dwie kromki chleba żytniego, banana, jabłko i warzywa różne.
Na obiad syta zupa pomidorowa za 5 punkty:
pomidory, przecier pomidorowy- 0pkt
marchewka, pietruszka, cebula, czosnek- 0pkt
przyprawy- 0pkt
30 gram ryżu- 3pkt
łycha cukru- 1pkt
kostka rosołowa- 1pkt
Na przekąskę zrobiłam sobie ciepłą zieloną sałatkę z masłem pesto.
Liczę sobie za to masło całe 3 punkty. Ale było warto:)
A zamiast kolacji u mnie arbuz, prawie połowa:) Bo gorąco, bo dobry, bo mi się chciało:)
Kończę dzień z bilansem 20 punktów wyjedzonych.
A od jutra weekend i tyle pokus....
Trzymam się świetnie i czuję się dobrze.
W odróżnieniu do poprzedniego roku widzę znaczą poprawę jeśli chodzi o wizyty w toalecie, tym razem codzienne i regularne i z tego się bardzo cieszę.
Dzisiejszy dzień mijął mi spokojnie. Wiedziałam, że dziś w robocie będą serwować frytki i smażoną rybę, to od razu zapakowałam więcej jedzenia rano.
Na śniadanie miałam dwie kromki chleba żytniego, banana, jabłko i warzywa różne.
Na obiad syta zupa pomidorowa za 5 punkty:
pomidory, przecier pomidorowy- 0pkt
marchewka, pietruszka, cebula, czosnek- 0pkt
przyprawy- 0pkt
30 gram ryżu- 3pkt
łycha cukru- 1pkt
kostka rosołowa- 1pkt
Na przekąskę zrobiłam sobie ciepłą zieloną sałatkę z masłem pesto.
Liczę sobie za to masło całe 3 punkty. Ale było warto:)
A zamiast kolacji u mnie arbuz, prawie połowa:) Bo gorąco, bo dobry, bo mi się chciało:)
Kończę dzień z bilansem 20 punktów wyjedzonych.
A od jutra weekend i tyle pokus....
sobota, 17 grudnia 2011
sobota
Do pracy mam dziś na popołudnie, więc miałam dużo czasu, aby pogotować i przygotować posiłki. Rano wypiłam szejka z moczonym lnem, bananem, jabłkiem i zieleniną i dodałam kilka suszonych śliwek do tego.
Całość za 4 punktów:
20 gram siemienia lnianego- 2pkt
banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
4 śliwki suszone -1pkt
zielenina- 0pkt
Oczywiście było tak smaczne, że nie zdarzyłam zrobić zdjęcia gotowego szejka.
Później zrobiłam makaron z warzywami i bułką tartą na taki wczesny obiad, aby zjeść coś pożywnego przed pracą.
Porcja około 5,5 punkta:
200 gram makaronu- 2,5 pkt
garść groszku- 1pkt
reszta warzyw- 0pkt
2 łyżki bułki tartej- 1pkt
oliwa z oliwek- 1pkt
W międzyczasie upiekłam sobie bułeczki z otrąb i przygotowałam kanapki do pracy.
Przepis na bułeczki TUTAJ.
Także do pracy zabieram 7,5 punkta
2 bułeczki- 4pkt
10 gram serka- 1pkt
plaster szynki gotowanej-0,5pkt
banan, jabłko- 2pkt
I teraz tylko mam nadzieję, że uda mi się nic nie podjadać i być twardą:P
Całość za 4 punktów:
20 gram siemienia lnianego- 2pkt
banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
4 śliwki suszone -1pkt
zielenina- 0pkt
Oczywiście było tak smaczne, że nie zdarzyłam zrobić zdjęcia gotowego szejka.
Później zrobiłam makaron z warzywami i bułką tartą na taki wczesny obiad, aby zjeść coś pożywnego przed pracą.
Porcja około 5,5 punkta:
200 gram makaronu- 2,5 pkt
garść groszku- 1pkt
reszta warzyw- 0pkt
2 łyżki bułki tartej- 1pkt
oliwa z oliwek- 1pkt
W międzyczasie upiekłam sobie bułeczki z otrąb i przygotowałam kanapki do pracy.
Przepis na bułeczki TUTAJ.
Także do pracy zabieram 7,5 punkta
2 bułeczki- 4pkt
10 gram serka- 1pkt
plaster szynki gotowanej-0,5pkt
banan, jabłko- 2pkt
I teraz tylko mam nadzieję, że uda mi się nic nie podjadać i być twardą:P
piątek, 25 listopada 2011
dzień 124
Wczoraj na śniadanie wypróbowałam przepis dr Dąbrowskiej na owsiankę.
Czerpałam z TEJ strony. Muszę przyznać z ręką na sercu, że była to moja pierwsza owsianka w życiu. A skusiłam się na nią tylko dlatego, że nie zawiera w sobie mleka.
Przepis troszkę zmodyfikowałam, wrzucając inne dodatki.
Całość wyszła za ogromne 10 punktów, ale nie dałam rady całej zjeść, może wyjadłam z 5 punktów w sumie.
I z żalem serca muszę powiedzieć, że owsianek NIE lubię, tych bez mleka także :(
Przepis:
2 szklanki wody- 0pkt
1/4 łyżeczki soli- 0pkt
1 szklanka płatków owsianych (82 gram)- 4,5pkt
1 łyżka siemienia lnianego (25 gram)- 2pkt
50 gram suszonych śliwek- 1,5pkt
10 gram migdałów- 1pkt
5 gram wiórek kokosowych- 1pkt
Dzisiaj natomiast na śniadanie zjadłam tradycyjne kanapki z gotowanym kurczakiem, ogórkiem i kiełkami.
Na przekąskę zrobiłam sobie sałatkę owocową, taka prostą z ananasa, jabłka i gruszki. Za całość liczę sobie 3 punkty, po punkcie za owoc.
A na taki późny obiad zjadłam spora pizzę, ale bardzo mi się chciało i była ona warta każdych punktów.
Także 124 dzień diety kończę z pełnym brzuchem i 28 punktami.
Zobaczymy co jutro mi waga odpowie:)
Czerpałam z TEJ strony. Muszę przyznać z ręką na sercu, że była to moja pierwsza owsianka w życiu. A skusiłam się na nią tylko dlatego, że nie zawiera w sobie mleka.
Przepis troszkę zmodyfikowałam, wrzucając inne dodatki.
Całość wyszła za ogromne 10 punktów, ale nie dałam rady całej zjeść, może wyjadłam z 5 punktów w sumie.
I z żalem serca muszę powiedzieć, że owsianek NIE lubię, tych bez mleka także :(
Przepis:
2 szklanki wody- 0pkt
1/4 łyżeczki soli- 0pkt
1 szklanka płatków owsianych (82 gram)- 4,5pkt
1 łyżka siemienia lnianego (25 gram)- 2pkt
50 gram suszonych śliwek- 1,5pkt
10 gram migdałów- 1pkt
5 gram wiórek kokosowych- 1pkt
Dzisiaj natomiast na śniadanie zjadłam tradycyjne kanapki z gotowanym kurczakiem, ogórkiem i kiełkami.
Na przekąskę zrobiłam sobie sałatkę owocową, taka prostą z ananasa, jabłka i gruszki. Za całość liczę sobie 3 punkty, po punkcie za owoc.
A na taki późny obiad zjadłam spora pizzę, ale bardzo mi się chciało i była ona warta każdych punktów.
Także 124 dzień diety kończę z pełnym brzuchem i 28 punktami.
Zobaczymy co jutro mi waga odpowie:)
poniedziałek, 7 listopada 2011
dzień 106
Ranek mija mi spokojnie, jestem po śniadaniu i obiedzie i za chwilę zmykam do pracy.
A przed wyjściem zjadłam sałatkę w pekińskiej, rzodkiewki, papryki, szpinaku za 1 punkt i 240 gram makaronu z sosem pomidorowym, policzyłam za to 4 punkty.Czyli cały obiad za 5 punktów.
I tak bardzo mi się nie chce wracać do pracy po 2 tygodniowym urlopie...
A przed wyjściem zjadłam sałatkę w pekińskiej, rzodkiewki, papryki, szpinaku za 1 punkt i 240 gram makaronu z sosem pomidorowym, policzyłam za to 4 punkty.Czyli cały obiad za 5 punktów.
I tak bardzo mi się nie chce wracać do pracy po 2 tygodniowym urlopie...
poniedziałek, 17 października 2011
orzechy i nasiona
Wczoraj zanim poszłam spać przyszykowałam sobie na dzisiaj siemię lniane i orzechy. Do szklanki wsypałam trochę i zalałam zimną wodą. Taki gotowy, wymoczony len ( maź ) dodałam do porannego zielonego szejka. Orzechy wymoczone zjem w pracy na przekąskę. Dziś mam nerkowce. 25 gram= 3 punkty!
Dlaczego orzechy, pestki i nasiona trzeba moczyć przed jedzeniem???
Niemoczone orzechy zawierają inhibitory enzymów. Zabezpiecza to orzech przed wczesnym kiełkowaniem. Inhibitory, które dostaną się do naszego organizmu wraz z orzechami blokują nasze enzymy trawienne.
Jeśli zjemy niemoczony orzech, będzie on zdrowy, ale te wartości odżywcze wchłoniemy jedynie w 40%, moczenie uwalnia pozostałe 60% enzymów. Tak samo jest z nasionami czy pestkami. Moczenie ma na celu odblokowanie żywych enzymów, które pomagają w trawieniu. Pokarm moczony staje się bardziej zasobny w minerały i witaminy i w dużej mierze samostrawiony.
A jeszcze przed pracą zrobiłam sobie obiad, dziś ryba na warzywach.Często jem takie danie, bo jest łatwe do przygotowania i smaczne.
Całość za 5 punkty:
ryba wędzona- 4pkt
łyżka oleju- 1pkt
brokuły, kalafior, marchew- 0pkt
Dlaczego orzechy, pestki i nasiona trzeba moczyć przed jedzeniem???
Niemoczone orzechy zawierają inhibitory enzymów. Zabezpiecza to orzech przed wczesnym kiełkowaniem. Inhibitory, które dostaną się do naszego organizmu wraz z orzechami blokują nasze enzymy trawienne.
Jeśli zjemy niemoczony orzech, będzie on zdrowy, ale te wartości odżywcze wchłoniemy jedynie w 40%, moczenie uwalnia pozostałe 60% enzymów. Tak samo jest z nasionami czy pestkami. Moczenie ma na celu odblokowanie żywych enzymów, które pomagają w trawieniu. Pokarm moczony staje się bardziej zasobny w minerały i witaminy i w dużej mierze samostrawiony.
A jeszcze przed pracą zrobiłam sobie obiad, dziś ryba na warzywach.Często jem takie danie, bo jest łatwe do przygotowania i smaczne.
Całość za 5 punkty:
ryba wędzona- 4pkt
łyżka oleju- 1pkt
brokuły, kalafior, marchew- 0pkt
niedziela, 11 września 2011
niedziela
Kończę ten feralny weekend mając nadzieję, że jutro waga będzie dla mnie łaskawa. Bo ani pomysłu na obiady nie miałam, ani czasu, ani możliwości liczenia dokładnie punktów. I albo dentysta, przez którego zjadłam 10 punktów za mało, albo brak wody w domu:(. A jeszcze wczoraj party u rodziny i szkoda gadać.
Dziś obiad mało niedzielny. Zrobiłam makaron z kurczakiem w sosie grzybowym.
Całość za 5 punktów.
200 gram makaronu- 2,5pkt
1 oz piersi z kurczaka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczarki- 0pkt
grzybowy sos z woreczka- 1pkt
Dziś obiad mało niedzielny. Zrobiłam makaron z kurczakiem w sosie grzybowym.
Całość za 5 punktów.
200 gram makaronu- 2,5pkt
1 oz piersi z kurczaka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczarki- 0pkt
grzybowy sos z woreczka- 1pkt
piątek, 19 sierpnia 2011
dzień 26
Ranek w pracy minął mi szybko, byłam dosyć zajęta, więc nie myślałam o jedzeniu. Zjadłam tylko przygotowaną wcześniej kanapkę i na przerwie jogurt i brzoskwinię. Także wszystko według planu. Wyjadłam rano w sumie 7 punktów. Wróciłam do domu zmęczona, z bólem brzucha. Jutro przywożą nam nowe meble, więc nawignałam się i napociłam przy przenoszeniu tych starych. Nawet nie było mi w głowie gotowanie, także na ruszt poszło gotowe danie. Przeliczyłam i wyszło 7 punktów, nawet smaczne, trochę niedosolone, także może w przyszłości częściej będę sięgać po produkty "Good For You".
A na kolację dziś u mnie bardzo popularna w kręgach weight watchers, pizza na chlebku pitta, tak zwana PITTA PIZZA, u mnie wyszło 5 punktów za całość:
pitta chleb pełnoziarnisty 58g- 2,5pkt
mozarella light 55g- 2pkt
szynka gotowana 14g- 0,5pkt
warzywa, przyprawy, przecier-0
A na kolację dziś u mnie bardzo popularna w kręgach weight watchers, pizza na chlebku pitta, tak zwana PITTA PIZZA, u mnie wyszło 5 punktów za całość:
pitta chleb pełnoziarnisty 58g- 2,5pkt
mozarella light 55g- 2pkt
szynka gotowana 14g- 0,5pkt
warzywa, przyprawy, przecier-0
środa, 17 sierpnia 2011
śniadanie
Nigdy nie miałam w zwyczaju jadać rano śniadań, czasem tylko herbata, kawa i bieg do pracy. Ale postawiłam wszystko na jedną kartę, zaufałam weight watchers i jem, jem, jem śniadania. Pierwszy tydzień to było raczej zmuszanie się do tej kromki chleba w domu, później brałam śniadanie do pracy i w drodze do podjadałam, albo zaraz po dojściu do pracy. Zwykle robię sobie kanapkę na bazie chleba pełnoziarnistego i kawałka szynki czy sera plus warzywa.
Ostatnio jednak zauważyłam, że po tym chlebie czuję się taka zamulona i pełna. Mam problemy z regularnym chodzeniem do toalety. Zwiększyłam ilość wody, jem dużo produktów zawierających błonnik, codziennie Activia i nic. No i zaczynam tnąć cheb. Pewnie nigdy z niego całkowicie nie zrezygnuję, bo chleb lubię, ale zobaczymy jak mi wyjdzie jego ograniczanie.
Także dziś śniadanie bez chleba. Jajecznica za 5,5 punkta:
2 jajka- 4pkt
kropla oleju- 0,5pkt
szynka (32 gr)- 1pkt
pomidor, pieczarki,szczypiorek- 0pkt
Ostatnio jednak zauważyłam, że po tym chlebie czuję się taka zamulona i pełna. Mam problemy z regularnym chodzeniem do toalety. Zwiększyłam ilość wody, jem dużo produktów zawierających błonnik, codziennie Activia i nic. No i zaczynam tnąć cheb. Pewnie nigdy z niego całkowicie nie zrezygnuję, bo chleb lubię, ale zobaczymy jak mi wyjdzie jego ograniczanie.
Także dziś śniadanie bez chleba. Jajecznica za 5,5 punkta:
2 jajka- 4pkt
kropla oleju- 0,5pkt
szynka (32 gr)- 1pkt
pomidor, pieczarki,szczypiorek- 0pkt
Subskrybuj:
Posty (Atom)











