12 tygodni za mną. Dziś na wadze 74,5kg. Idę strasznie w górę, systematycznie i wolno i to nie wróży dobrze. Tracę motywację, coraz mniej mi zależy.
W minionym tygodniu dwa razy byłam na biegach, dużo się ruszałam, ale z dietą różnie było. I kawa i alkohol i inne niezdrowości.
Nie liczyłam, większość jadłam na oko, mało też sama gotowałam w domu.
A dziś u mnie małe śniadanie za 4 punkty:
jajko- 2pkt
kromka chleba- 2pkt
pomidor- 0pkt
A na obiad łosoś, makaron i warzywa.
Całość za 8 punktów:
makaron- 2pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
łosoś pieczony- 5pkt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8pkt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 8pkt. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 października 2012
niedziela, 9 września 2012
niedziela, dzien 49
Dziś kończę 7 tydzień diety.
Niedziela była bardzo zabiegana, zresztą tak samo jak wczorajszy dzień.
Wczoraj pierwszy dzień w nowej pracy, a dziś spotkanie organizacyjne, także cały ranek poza domem byłam.
Na śniadanie zjadłam jabłko, a później gdzieś po drodze lody z owocami mi wpadły.
Na obiad u mnie dziś wrapy z kurczakiem za 8 punktów:
2 wrapy- 3pkt
120 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na podwieczorek arbuz:
A wieczorem zrobiłam szybką sałakę za 1 punkt:
łycha oliwy- 1pkt
lodowa, pomidor, por, szczypior- 0pkt
Niedziela była bardzo zabiegana, zresztą tak samo jak wczorajszy dzień.
Wczoraj pierwszy dzień w nowej pracy, a dziś spotkanie organizacyjne, także cały ranek poza domem byłam.
Na śniadanie zjadłam jabłko, a później gdzieś po drodze lody z owocami mi wpadły.
Na obiad u mnie dziś wrapy z kurczakiem za 8 punktów:
2 wrapy- 3pkt
120 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na podwieczorek arbuz:
A wieczorem zrobiłam szybką sałakę za 1 punkt:
łycha oliwy- 1pkt
lodowa, pomidor, por, szczypior- 0pkt
Gdzieś tam po drodze jeszcze mi pieczone 2 ziemniaki wpadły i polska krówka.
I w sumie kończę dzień z 20 punktami na koncie.
A jutro ważenie....
środa, 22 sierpnia 2012
dzień 31
Dziś miałam dzień wolny, więc wyleniłam się w domu.
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
A na obiad upiekłam zapiekankę ziemniaczaną z cebulką i szynką, do tego surówka.
Całość na talerzu warta 5 punktów:
ziemniaki- 1pkt
cebula- 0pkt
szynka- 1pkt
masło- 2pkt
sałata lodowa, marchewka, szczypior- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A na kolację jajka, a właściwie omlet z warzywami.
Całość warta 5 punktów:
2 jajka- 4pkt
oliwa- 1pkt
warzywa- 0pkt
wtorek, 14 sierpnia 2012
dzień 23
No i minął wtorek.
Źle rozłożyłam dziś punkty i wyjadłam w sumie 18 punktów.
Głodna co prawda nie jestem, ale 18 to za mało. Jutro nadrobię.
Na śniadanie miałam szejka zielonego. I ten szejk wystarczył mi aż do obiadu.
A obiad miałam za 8,5 punkta:
rybka w pieprzu- 5pkt
ryż- 2,5pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
A w pracy warzywa jadłam, owoce jadłam i piłam dużo wody.
Kolacja na szybko, sałata i pomidory w sałatce za 1 punkt, a punktuje łycha oliwy:
I tyle na dziś...
-------- dopisane:
a nie!
bo mi się przypomniało:))
mówię w pracy, że jestem na diecie i że mają nie piec, nie gotować tych wszystkich smakołyków, to mi dziś kucharka przynosi ciasto czekoladowe, ciasto z kokosem, lazanię, patrzy na mnie i mówi, że dla mnie ma coś innego, i podaje mi w miseczce o to, to:
Mobilizacja całą parą:))
Źle rozłożyłam dziś punkty i wyjadłam w sumie 18 punktów.
Głodna co prawda nie jestem, ale 18 to za mało. Jutro nadrobię.
Na śniadanie miałam szejka zielonego. I ten szejk wystarczył mi aż do obiadu.
A obiad miałam za 8,5 punkta:
rybka w pieprzu- 5pkt
ryż- 2,5pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
A w pracy warzywa jadłam, owoce jadłam i piłam dużo wody.
Kolacja na szybko, sałata i pomidory w sałatce za 1 punkt, a punktuje łycha oliwy:
I tyle na dziś...
-------- dopisane:
a nie!
bo mi się przypomniało:))
mówię w pracy, że jestem na diecie i że mają nie piec, nie gotować tych wszystkich smakołyków, to mi dziś kucharka przynosi ciasto czekoladowe, ciasto z kokosem, lazanię, patrzy na mnie i mówi, że dla mnie ma coś innego, i podaje mi w miseczce o to, to:
Mobilizacja całą parą:))
wtorek, 7 sierpnia 2012
wtorek
Wróciłam po 20 z pracy, padam.
Strasznie zmęczona byłam dziś, słaba, zasypiałam na stojąco.
I trochę mnie nogi bolały.
Rano mnie naszło na jajecznicę za 8 punktów, (wliczając chleb żytni za 2pkt):
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
pomidor, cebula, szpinak, pieczarki- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
A obiad dziś warzywny, bo jakoś ani na kurczaka, ani na rybę nie miałam ochoty.
Więc na talerzu same warzywa, skropione smażoną na oliwie bułką tartą
Całość za 4 punkty:
warzywa- 0pkt
3 łyżki oliwy- 3pkt
bułka tarta- 1pkt
A do pracy zrobiłam sobie szejka z banana, jabłka, mango i odrobiną pietruszki.
Dobre było:
W pracy coś jeszcze podjadłam, bo głodna się zrobiłam i w sumie kończę dzień z wynikiem 23 punktów wyjedzonych.
Do jutra:)
Strasznie zmęczona byłam dziś, słaba, zasypiałam na stojąco.
I trochę mnie nogi bolały.
Rano mnie naszło na jajecznicę za 8 punktów, (wliczając chleb żytni za 2pkt):
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
pomidor, cebula, szpinak, pieczarki- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
A obiad dziś warzywny, bo jakoś ani na kurczaka, ani na rybę nie miałam ochoty.
Więc na talerzu same warzywa, skropione smażoną na oliwie bułką tartą
Całość za 4 punkty:
warzywa- 0pkt
3 łyżki oliwy- 3pkt
bułka tarta- 1pkt
A do pracy zrobiłam sobie szejka z banana, jabłka, mango i odrobiną pietruszki.
Dobre było:
W pracy coś jeszcze podjadłam, bo głodna się zrobiłam i w sumie kończę dzień z wynikiem 23 punktów wyjedzonych.
Do jutra:)
wtorek, 31 lipca 2012
wtorek
Dziś było dobrze, bez większych atrakcji.
Na śniadanie tradycyjnie kanapka z wędliną i serem i całe pudełko warzyw.
A na obiad wymyśliłam sobie słodkie ziemniaki z piekarnika i nogi z kurczaka w pieczarkach. Te nogi to bez tłuszczu i skórę oddałam innym. Ziemniaki skropiłam oliwą, aby mi się nie spaliły, ale i tak trochę przypalone wyszły.
Wyszło smacznie, ale jakoś tak mało malowniczo i buro.
Całość u mnie za 8 punktów:
dwie nogi kurze- 4pkt
ziemniaki słodkie- 2pkt
2 łyżki oliwy- 2pkt
10 pieczarków- 0pkt
cebula, czosnek- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A kolacja u mnie białkowa, sałatka zielona i tuńczyk za 2,5 punkta:
70 gram tuńczyka w sosie własnym- 1,5pkt
sałaty, ogórek, szczypiorek- 0pkt
łyżka majonezu light- 1pkt
przyprawy- 0pkt
I mimo, że podjadałam przez dzień owoce, warzywa itp, to tylko 17,5 punkta udało mi się dziś wyjeść.
Ale cóż, pewnie jutro nadrobię:)
Na śniadanie tradycyjnie kanapka z wędliną i serem i całe pudełko warzyw.
A na obiad wymyśliłam sobie słodkie ziemniaki z piekarnika i nogi z kurczaka w pieczarkach. Te nogi to bez tłuszczu i skórę oddałam innym. Ziemniaki skropiłam oliwą, aby mi się nie spaliły, ale i tak trochę przypalone wyszły.
Wyszło smacznie, ale jakoś tak mało malowniczo i buro.
Całość u mnie za 8 punktów:
dwie nogi kurze- 4pkt
ziemniaki słodkie- 2pkt
2 łyżki oliwy- 2pkt
10 pieczarków- 0pkt
cebula, czosnek- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A kolacja u mnie białkowa, sałatka zielona i tuńczyk za 2,5 punkta:
70 gram tuńczyka w sosie własnym- 1,5pkt
sałaty, ogórek, szczypiorek- 0pkt
łyżka majonezu light- 1pkt
przyprawy- 0pkt
I mimo, że podjadałam przez dzień owoce, warzywa itp, to tylko 17,5 punkta udało mi się dziś wyjeść.
Ale cóż, pewnie jutro nadrobię:)
sobota, 28 lipca 2012
kebab i biegi
Miała być pogoda, miałam pływać w basenie i się opalać. Ale przyszedł weekend, dzień wolny i pochmurno i wieje i słońca brak. Także z pływania nici.
Ale za to dzisiaj zainstalowałam sobie na telefonie aplikację olimpijską, i postanowiłam dołączyć się do biegu i zarobić coś na cele charytatywne. Oczywiście ruch mi potrzebny więc wybrałam się na bieg. I była masakra, bo więcej przeszłam niż biegłam, ale dałam radę pobiec i wrócić do domu o własnych siłach. Biorąc pod uwagę, że był to mój pierwszy bieg/ruch od roku, także jestem zadowlona.
Biegłam całe 22 minuty, pokazałam 1,5 mili i zarobiłam 1 funta:)) a potem padłam!
Może to powtórzę na dniach, zobaczymy jak jutro będę wyglądać moje zakwasy.
Poza tym z dieta bardzo dobrze, wyjadłam dziś tylko 17,5 punkta, także może być.
Na śniadanie jajko z dodatkami za 4 punkty:
chleb żytni- 2pkt
jajko- 2pkt
warzywa - 0pkt
Ale za to dzisiaj zainstalowałam sobie na telefonie aplikację olimpijską, i postanowiłam dołączyć się do biegu i zarobić coś na cele charytatywne. Oczywiście ruch mi potrzebny więc wybrałam się na bieg. I była masakra, bo więcej przeszłam niż biegłam, ale dałam radę pobiec i wrócić do domu o własnych siłach. Biorąc pod uwagę, że był to mój pierwszy bieg/ruch od roku, także jestem zadowlona.
Biegłam całe 22 minuty, pokazałam 1,5 mili i zarobiłam 1 funta:)) a potem padłam!
Może to powtórzę na dniach, zobaczymy jak jutro będę wyglądać moje zakwasy.
Poza tym z dieta bardzo dobrze, wyjadłam dziś tylko 17,5 punkta, także może być.
Na śniadanie jajko z dodatkami za 4 punkty:
chleb żytni- 2pkt
jajko- 2pkt
warzywa - 0pkt
A później była zupa pomidorowa z wczoraj i pół arbuza.
A na kolację cotygodniowa uczta, tym razem kebab.
U mnie za 8,5 punkta:
150 gram grilowanego kurczaka- 5 punktów
sos czosnkowy- 2pkt
26 gram, wrap- 1,5pkt
warzywa- 0pkt
czwartek, 26 lipca 2012
czwartek
A u mnie dziś od rana woda z cytryną. Bo dalej upały i pić trzeba.
Na śniadanie była kromka chleba żytniego, plaster sera, plaster szynki i warzywa. Ta kanapka za 4 punkty.
A na obiad miałam kurczaka z dodatkami za 8,5 punkta:
3 nogi z kurczaka- 5pkt
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
warzywa- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
Kończę czwarty dzień, 21 punktu za mną.
Na śniadanie była kromka chleba żytniego, plaster sera, plaster szynki i warzywa. Ta kanapka za 4 punkty.
A na obiad miałam kurczaka z dodatkami za 8,5 punkta:
3 nogi z kurczaka- 5pkt
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
warzywa- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
Kończę czwarty dzień, 21 punktu za mną.
wtorek, 24 stycznia 2012
owocowe śniadanie
Pochmurno i pada i wyjść z domu się nie chcę.
Dziś mam drugą zmianę, jutro wolne, także mam trochę czasu na gotowanie i liczenie.
I jakoś gdy w domu jestem to mniej podjadam. A w pracy to zawsze coś.
Także dziś u mnie na śniadanie sałatka owocowa za 4 punkty:
banan, jabłko, gruszka, grejpfrut- 1pkt za owoc
sok z cytryny- 0pkt
A na obiad, który zjem przed praca ugotuje sobie kasze gryczaną z warzywami.
A do pracy pewnie zabiorę jakieś kanapki plus warzywa plus owoc.
Także taki plan na dziś.
Obiad za 8 punktów:
100 gram kaszy gryczanej- 6pkt
oliwa z oliwek- 1pkt
marchew, kalafoir- 0pkt
pół kubka groszku- 1pkt
Dziś mam drugą zmianę, jutro wolne, także mam trochę czasu na gotowanie i liczenie.
I jakoś gdy w domu jestem to mniej podjadam. A w pracy to zawsze coś.
Także dziś u mnie na śniadanie sałatka owocowa za 4 punkty:
banan, jabłko, gruszka, grejpfrut- 1pkt za owoc
sok z cytryny- 0pkt
A na obiad, który zjem przed praca ugotuje sobie kasze gryczaną z warzywami.
A do pracy pewnie zabiorę jakieś kanapki plus warzywa plus owoc.
Także taki plan na dziś.
Obiad za 8 punktów:
100 gram kaszy gryczanej- 6pkt
oliwa z oliwek- 1pkt
marchew, kalafoir- 0pkt
pół kubka groszku- 1pkt
poniedziałek, 21 listopada 2011
ryba i kasza
Za chwilę idę do pracy, o 20 powinnam wrócić. Jestem już po śniadaniu, dziś u mnie kanapka z jajkiem, papryką i rzodkiewkami.
Zdążyłam zrobić obiad, aby zjeść przed pracą.
Ugotowałam na szybko rybę z kaszą gryczaną. Duża całość za 8 punktów:
75 gram kaszy gryczanej- 4,5pkt
150 gram ryby pieczonej w folii- 2,5pkt
surówka z sałaty pekińskiej z oliwą- 1pkt
A do pracy ze sobą zabieram jabłko, grejpfruta i orzechy nerkowce. Zobaczymy czy mi wystarczy:)
Zdążyłam zrobić obiad, aby zjeść przed pracą.
Ugotowałam na szybko rybę z kaszą gryczaną. Duża całość za 8 punktów:
75 gram kaszy gryczanej- 4,5pkt
150 gram ryby pieczonej w folii- 2,5pkt
surówka z sałaty pekińskiej z oliwą- 1pkt
A do pracy ze sobą zabieram jabłko, grejpfruta i orzechy nerkowce. Zobaczymy czy mi wystarczy:)
czwartek, 17 listopada 2011
dzień 116
We wtorek nawaliłam na całego. W pracy miałam tylko skosztować kawałek "surowego ciasta" (z suszonych owoców, nasion i orzechów), a z kawałka zrobiły się prawie trzy kawały, a nie dość tego to na wieczór doprawiłam się frytkami i lodem. Także pełna jak balon poszłam spać, a rano w środę waga pokazała o 1kg więcej. Także od dwóch dni pokutuję i jem jak trzeba, bo tak szkoda mi strasznie. No i po tej bombie kalorycznej mam problemy z toaletą znów, grrr...
Środę zakończyłam z 12,5 pkt wyjedzonymi.
A teraz kończy się czwartek.
Wróciłam z pracy, po drodze zahaczyłam o sklep, kupiłam suszone śliwki (no musi zadziałać!), warzywka, rybkę i dwa słodkie ziemniaki. Nigdy wcześniej nie jadłam batatów, ale w sklepie one tak patrzyły na mnie, że kupiłam, całych sztuk 2. Także dziś na obiad pieczone słodkie ziemniaki i wędzona makrela. Nie wiem czy taki mix smakowy komuś odpowiada, ale ja zjadłam ze smakiem, bo taka chyba głodna byłam. A głodna byłam, bo w pracy NIC nie podjadałam i kolejny udany dzień prawie za mną :)
Obiad dziś za 8,5 punkta:
dwa duże słodkie ziemniaki- 2pkt
oliwa do skropienia- 1pkt
przyprawy, czosnek- 0pkt
100 gram makreli wędzonej- 5,5 pkt
Całość wygląda tak:
W sumie dziś wyjadłam 14 punktów do tej pory, wciąż 5 do wyjedzenia. Ale bardzo mnie te ziemniaki nasyciły także, myślę, że na wieczór tylko sałatkę warzywną (za 1 punkt) sobie zrobię i to by było tyle na dziś.
Środę zakończyłam z 12,5 pkt wyjedzonymi.
A teraz kończy się czwartek.
Wróciłam z pracy, po drodze zahaczyłam o sklep, kupiłam suszone śliwki (no musi zadziałać!), warzywka, rybkę i dwa słodkie ziemniaki. Nigdy wcześniej nie jadłam batatów, ale w sklepie one tak patrzyły na mnie, że kupiłam, całych sztuk 2. Także dziś na obiad pieczone słodkie ziemniaki i wędzona makrela. Nie wiem czy taki mix smakowy komuś odpowiada, ale ja zjadłam ze smakiem, bo taka chyba głodna byłam. A głodna byłam, bo w pracy NIC nie podjadałam i kolejny udany dzień prawie za mną :)
Obiad dziś za 8,5 punkta:
dwa duże słodkie ziemniaki- 2pkt
oliwa do skropienia- 1pkt
przyprawy, czosnek- 0pkt
100 gram makreli wędzonej- 5,5 pkt
Całość wygląda tak:
W sumie dziś wyjadłam 14 punktów do tej pory, wciąż 5 do wyjedzenia. Ale bardzo mnie te ziemniaki nasyciły także, myślę, że na wieczór tylko sałatkę warzywną (za 1 punkt) sobie zrobię i to by było tyle na dziś.
czwartek, 13 października 2011
dzień 81
Od rana bolał mnie brzuch, na tabletkach przeciwbólowych byłam. Przed praca wypiłam szejka, w pracy dosyć dobrze zjadłam śniadanie. Zjadłam także kilka czekoladek z nadzieniem, ale było warto:)))
A na obiad zrobiłam naleśniki ze szpinakiem i feta, moje ulubione. Nie chciało mi się ich zawijać to tak tylko położyłam jedno na drugim i ala tort mi wyszedł.
Naleśniki za 8 punktów:
Kilka zasad małopuktowych naleśników:
- mleko 0% tłuszczu lub na samej wodzie
- zamiast całego jajka, samo białko
- minimalna ilość mąki
- tłuszcz tylko na patelni, roztarty papierowym ręcznikiem
A na obiad zrobiłam naleśniki ze szpinakiem i feta, moje ulubione. Nie chciało mi się ich zawijać to tak tylko położyłam jedno na drugim i ala tort mi wyszedł.
Naleśniki za 8 punktów:
Kilka zasad małopuktowych naleśników:
- mleko 0% tłuszczu lub na samej wodzie
- zamiast całego jajka, samo białko
- minimalna ilość mąki
- tłuszcz tylko na patelni, roztarty papierowym ręcznikiem
czwartek, 22 września 2011
dzień 60
Dziś rano po przebudzeniu zrobiłam sobie ciepłą wodę z cytryną do picia, bo to ma ponoć pomóc w porannym chodzeniu to toalety i rzeczywiście dziś poskutkowało. Alleluja! A później na śniadanie wypiłam zielonego szejka z ziarnami lny, bananem, jabłkiem i jarmużem.
Do pracy idę na drugą zmianę, więc wymyśliłam, że wczesny obiad zjem w domu przed pracą i zrobiłam naleśniki ze szpinakiem. Trochę się rozczarowałam, że ser feta, który kupiłam taki tłusty się okazał, a ja głupia zamiast sprawdzić i porównać w sklepie, to teraz mam za swoje.
Tak więc naleśniki wyszły za 8 punktów całość.
Nadzienie:
szpinak- 0pkt
ser feta 85 gram- 5pkt
czosnek- 0pkt
Naleśniki:
mleko- 0,5pkt
mąka- 0,5pkt
jajko- 2pkt
woda, szczypta soli- 0pkt
A do pracy szykuję sobie sałatkę z czego się do i zabiorę ze sobą szejka, który mi został z rana, bo bardzo dużo mi dziś wyszło.
Do pracy idę na drugą zmianę, więc wymyśliłam, że wczesny obiad zjem w domu przed pracą i zrobiłam naleśniki ze szpinakiem. Trochę się rozczarowałam, że ser feta, który kupiłam taki tłusty się okazał, a ja głupia zamiast sprawdzić i porównać w sklepie, to teraz mam za swoje.
Tak więc naleśniki wyszły za 8 punktów całość.
Nadzienie:
szpinak- 0pkt
ser feta 85 gram- 5pkt
czosnek- 0pkt
Naleśniki:
mleko- 0,5pkt
mąka- 0,5pkt
jajko- 2pkt
woda, szczypta soli- 0pkt
A do pracy szykuję sobie sałatkę z czego się do i zabiorę ze sobą szejka, który mi został z rana, bo bardzo dużo mi dziś wyszło.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
duże śniadanie
Dziś rano zrobiłam duże śniadanie, bo obiad będę jadła dopiero w pracy i trudno będzie mi wyjeść moje dzienne punkty.
Całość wyszła za ogromne 8,5 punkta:
2 kromki chleba Hovis- 4pkt
14g szynki- 0,5pkt
20g sera żółtego- 2pkt
jedno jajko- 2pkt
szczypiorek, rzodkiewka, papryka- 0pkt
Całość wyszła za ogromne 8,5 punkta:
2 kromki chleba Hovis- 4pkt
14g szynki- 0,5pkt
20g sera żółtego- 2pkt
jedno jajko- 2pkt
szczypiorek, rzodkiewka, papryka- 0pkt
Subskrybuj:
Posty (Atom)



