Miałam dziś biegać, ale po południu tak się rozpadało, że nie dałam rady wychylić się z domu, a co dopiero biegać. Także siedzę w domu.
Jutro idę do szkoły i pół dnia szykuję materiały dla dzieci. Chociaż tyle dobrego, że nie mam czasu podjadać, bo taka zajęta dziś byłam.
Na obiad nogi z kurczaka bez dodatku tłuszczu, pieczone w worku. A do tego sałatka warzywna.
Całość obiadu za 6 punktów:
dwie nogi z kury- 5pkt
warzywa- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
Na koncie dziś 22 punkty.
I taki to ten piątek.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6pkt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6pkt. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 października 2012
środa, 3 października 2012
środa, dzień 73
Większość dnia przesiedziałam w domu.
Dziś miałam wolne, więc odpoczynek na całego.
Na śniadanie kanapki na pieczonych bułeczkach.
Całość za 6 punktów:
2 bułki pszenne- 4pkt
masło- 1pkt
szynka- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na obiad gotowe danie, makaron z kurczakiem i sosem pomidorowym.
Całość za 6 punktów:
Trochę mało wyszło, ale później jeszcze zjadłam kilka plastrów szynki wędzonej i sera pleśniowego z warzywami.
Byłam w gościach gdzie zjadłam kilka paluszków i ciastek.
I tym sposobem kończę dzień z 24 punktami na koncie.
Dziś miałam wolne, więc odpoczynek na całego.
Na śniadanie kanapki na pieczonych bułeczkach.
Całość za 6 punktów:
2 bułki pszenne- 4pkt
masło- 1pkt
szynka- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na obiad gotowe danie, makaron z kurczakiem i sosem pomidorowym.
Całość za 6 punktów:
Trochę mało wyszło, ale później jeszcze zjadłam kilka plastrów szynki wędzonej i sera pleśniowego z warzywami.
Byłam w gościach gdzie zjadłam kilka paluszków i ciastek.
I tym sposobem kończę dzień z 24 punktami na koncie.
poniedziałek, 1 października 2012
żeberka
Poniedziałek minął mi bardzo szybko. Pierwszy dzień w pracy po urlopie, strasznie mi się nie chciało, ale nie było tak źle.
Rano śniadanie, tradycyjne kanapki na chlebie ze słonecznikiem.
Całość za 6 punktu:
2 kromki chleba- 4pkt
13 gram sera- 1pkt
20 gram szynki- 1pkt
warzywa- 0pkt
A później przed pracą miałam wczorajsze żeberka z warzywami i ryżem.
Dokładnie nie wiem jak to policzyć, bo żeberka, sos i ryż były take away, a warzywa sama ugotowałam dziś.
Ale myślę, że szczerą punktacją będzie policzyć za całość 11 punktów.
W pracy zjadłam pieczonego ziemniaka, jabłko i kawałek ciasta kokosowego.
Myślę, że wyjadłam dziś około 24 punktów.
I to tyle na dziś...
Rano śniadanie, tradycyjne kanapki na chlebie ze słonecznikiem.
Całość za 6 punktu:
2 kromki chleba- 4pkt
13 gram sera- 1pkt
20 gram szynki- 1pkt
warzywa- 0pkt
A później przed pracą miałam wczorajsze żeberka z warzywami i ryżem.
Dokładnie nie wiem jak to policzyć, bo żeberka, sos i ryż były take away, a warzywa sama ugotowałam dziś.
Ale myślę, że szczerą punktacją będzie policzyć za całość 11 punktów.
W pracy zjadłam pieczonego ziemniaka, jabłko i kawałek ciasta kokosowego.
Myślę, że wyjadłam dziś około 24 punktów.
I to tyle na dziś...
piątek, 14 września 2012
dzień 54
Było bardzo dobrze. Wyjadłam dziś 22 punkty.
Rano szłam do pracy z taką radością, że to ostatnia zmiana przed urlopem i dzień minął mi szybko. Śniadanie tradycyjne, kanapka z szynką i sałatą, kilka owoców. Później na obiad rybka i kilka frytek.
Po pracy biegi:
Spaliłam 480 kalorii, zrobiłam jeszcze 200 skoków na skakance.
Miałam jeszcze napisać, że ostatnio z toaletą sprawy bardzo mi się polepszyły. Nie wiem czym to jest spowodowane, podejrzewam, że chyba ćwiczenia dają swoje. Choć ostatnio jadłam też dużo węgli i jakoś tak bardziej na luzie. Sama nie wiem. Dumam i myślę....
Poza tym torby spakowane i jestem gotowa do wyjazdu.
Zaopatrzyłam się w wrapy z kurczakiem na podróż, jakbym zgłodniała to mam małą przekąskę:
Po przeliczeniu, wartość całości to 6,5 punktu:
Pojawię się za kilka dni, jeśli mi się uda, to będę nadawać z Paryża i dam znak jak się dietuje na wakacjach:)
Tymczasem do zobaczenia!
Rano szłam do pracy z taką radością, że to ostatnia zmiana przed urlopem i dzień minął mi szybko. Śniadanie tradycyjne, kanapka z szynką i sałatą, kilka owoców. Później na obiad rybka i kilka frytek.
Po pracy biegi:
Spaliłam 480 kalorii, zrobiłam jeszcze 200 skoków na skakance.
Miałam jeszcze napisać, że ostatnio z toaletą sprawy bardzo mi się polepszyły. Nie wiem czym to jest spowodowane, podejrzewam, że chyba ćwiczenia dają swoje. Choć ostatnio jadłam też dużo węgli i jakoś tak bardziej na luzie. Sama nie wiem. Dumam i myślę....
Poza tym torby spakowane i jestem gotowa do wyjazdu.
Zaopatrzyłam się w wrapy z kurczakiem na podróż, jakbym zgłodniała to mam małą przekąskę:
Po przeliczeniu, wartość całości to 6,5 punktu:
Pojawię się za kilka dni, jeśli mi się uda, to będę nadawać z Paryża i dam znak jak się dietuje na wakacjach:)
Tymczasem do zobaczenia!
niedziela, 2 września 2012
sobota
I sobota minęła, nawet nie wiem kiedy.
Na koncie 16 punktów wyjedzonych, ale jadłam regularnie, dużo piłam, nie chodziłam głodna, tylko jakoś tak punkty nisko.
Rano naszła mnie ochota na pieczywo, no ale że staram się ograniczać, to wymyśliłam bułeczki z otrąb. Upiekłam kilka. Skorzystałam z TEGO przepisu.
I tak śniadanie u mnie za 6 punktów:
1 bułka- 2,5 pkt
70 gram łososia wędzonego- 2,5 pkt
serek- 1pkt
rzeżucha, ogórek- 0pkt
A później jadłam arbuza w ilościach hurtowych.
To tak z miłości:))
I na tych bułkach i arbuzie wytrzymałam do 16 godziny, bo ani nie byłam głodna, ani nic, i jak się zoriętowałam, że to już po 16 i muszę coś zjeść, to na szybko wrzuciłam warzywa na patelnie.
I wyszedł obiad za 2 punkty:
łyżka oleju kokosowego- 0pkt
ziemniak- 1pkt
słodki ziemniak- 1pkt
papryka- 0pkt
pomidor- 0pkt
pieczarki- 0pkt
kilka kulek bobu- 0pkt
To był mój pierwszy raz z olejem kokosowym i muszę powiedzieć, że zapach obłędny. Olej ten daje delikatny posmak, czyni potrawy bardziej "orientalne", takie ja mam wrażenie. Bałam się, że wszystko będzie słodkawe, ale nie jest.
A później jeszcze na wieczór zjadłam kurczaka z warzywami i tak skończyłam sobotę.
A na jutro mam plany... wielkie:))
Z racji tego, że mam dzień wolny, będę robić dżem jabłkowy z goździkami.
Także do jutra
Na koncie 16 punktów wyjedzonych, ale jadłam regularnie, dużo piłam, nie chodziłam głodna, tylko jakoś tak punkty nisko.
Rano naszła mnie ochota na pieczywo, no ale że staram się ograniczać, to wymyśliłam bułeczki z otrąb. Upiekłam kilka. Skorzystałam z TEGO przepisu.
I tak śniadanie u mnie za 6 punktów:
1 bułka- 2,5 pkt
70 gram łososia wędzonego- 2,5 pkt
serek- 1pkt
rzeżucha, ogórek- 0pkt
A później jadłam arbuza w ilościach hurtowych.
To tak z miłości:))
I na tych bułkach i arbuzie wytrzymałam do 16 godziny, bo ani nie byłam głodna, ani nic, i jak się zoriętowałam, że to już po 16 i muszę coś zjeść, to na szybko wrzuciłam warzywa na patelnie.
I wyszedł obiad za 2 punkty:
łyżka oleju kokosowego- 0pkt
ziemniak- 1pkt
słodki ziemniak- 1pkt
papryka- 0pkt
pomidor- 0pkt
pieczarki- 0pkt
kilka kulek bobu- 0pkt
To był mój pierwszy raz z olejem kokosowym i muszę powiedzieć, że zapach obłędny. Olej ten daje delikatny posmak, czyni potrawy bardziej "orientalne", takie ja mam wrażenie. Bałam się, że wszystko będzie słodkawe, ale nie jest.
A później jeszcze na wieczór zjadłam kurczaka z warzywami i tak skończyłam sobotę.
A na jutro mam plany... wielkie:))
Z racji tego, że mam dzień wolny, będę robić dżem jabłkowy z goździkami.
Także do jutra
środa, 29 sierpnia 2012
środowa porażka
Początek dnia zapowiadał się dobrze.
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
Później na przekąskę zrobiłam szybką sałatkę za 3 punkty:
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
I nawet dziś zaczęłam znowu domową hodowlę kiełek.
Posadziłam dziś mix rzodkiewki i fasoli mung. Także za kilka dni będę miała gotowe kiełki do sałatki czy kanapki.
A potem poszłam do pracy i się zaczęło.
Zawaliłam cały dzień, jakieś słodycze, krakersy, cukierki, czekolada itp.
I tak wyjadłam pewnie z 40 punktów (jak nie więcej) bez sensu.
Idę spać z takim poczuciem rozczarowania samą sobą...:(
sobota, 25 sierpnia 2012
sobotnio
Jadłam dobrze, w miarę równo, dużo owoców, może trochę za mało wody.
Wczoraj poszłam spać trochę głodnawa, także dziś starałam się jeść do syta.
I tak, na śniadanie kanapki z białym serem za 5,5 punktu:
2 kromki chleba ze słonecznikiem- 4pkt
65 gram chudego twarogu- 1,5pkt
pomidor, cebulka- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na obiad dorwałam młode ziemniaczki, a że na mięso nie miałam ochoty, więc usadziłam jajko do tego.
I tak wyszedł obiad za 6,5 punktu:
jajko- 2pkt
oliwa- 1pkt
ziemniaczki -1pkt
masło- 1pkt
koperek, sól, pieprz, przyprawy- 0pkt
sałata pekińska, marchew, cebula- 0pkt
kilka kulek ciecierzycy- 0,5pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A do pracy zabrałam w sumie same owoce, bo pustki w domu, ale starczyło mi, także nie narzekam. A w pudle: banan, gruszka, winogrona, kiwi, marakuja i dodatki weight watchers które ostatnio zakupiłam.
Później na późną kolację po pracy zjadłam kawałki grillowanego kurczaka z warzywami.
I tym sposobem kończę dzień z 23 punktami na koncie.
A jutro zakupy i cały dzień wolny, więc będę szaleć w kuchni:)
środa, 22 sierpnia 2012
dzień z fetą
I po wtorku...
Było dobrze, wyjadłam tylko 17,5 punktu dzisiaj, ale w miarę dużo piłam, trochę skakałam na skakance (320 skoków) i tyle.
Na śniadanie zrobiłam zielonego szejka, tym razem z papają. Bo okres owoców w sklepach trwa, i za grosze można się obkupić, więc korzystam z czego się da.
Także dzisiejszy szejk warty 3 punkty:
banan- 1pkt
jabłko- 1plt
papaja- 1pkt
pietruszka- 0pkt
A później otworzyłam pudełko sera feta light (arla apetina) i się zaczęło.
Na obiad makaron z dodatkami.
Całość za 6,5 punktu:
200 gram makaronu- 3pkt
75 gram łososia wędzonego- 2,5pkt
30 gram fety light- 1pkt
szparagi- 0pkt
A na bardzo późną kolację sałatka grecka i znów feta. Co prawda nie miałam oliwek, ale i tak wyszło dobre.
Całość za 3 punkty:
60 gram fety light- 2pkt
łycha oliwy- 1pkt
sałata lodowa, pomidory, ogórek, cebula- 0pkt
przyprawy- 0pkt
Było dobrze, wyjadłam tylko 17,5 punktu dzisiaj, ale w miarę dużo piłam, trochę skakałam na skakance (320 skoków) i tyle.
Na śniadanie zrobiłam zielonego szejka, tym razem z papają. Bo okres owoców w sklepach trwa, i za grosze można się obkupić, więc korzystam z czego się da.
Także dzisiejszy szejk warty 3 punkty:
banan- 1pkt
jabłko- 1plt
papaja- 1pkt
pietruszka- 0pkt
A później otworzyłam pudełko sera feta light (arla apetina) i się zaczęło.
Na obiad makaron z dodatkami.
Całość za 6,5 punktu:
200 gram makaronu- 3pkt
75 gram łososia wędzonego- 2,5pkt
30 gram fety light- 1pkt
szparagi- 0pkt
A na bardzo późną kolację sałatka grecka i znów feta. Co prawda nie miałam oliwek, ale i tak wyszło dobre.
Całość za 3 punkty:
60 gram fety light- 2pkt
łycha oliwy- 1pkt
sałata lodowa, pomidory, ogórek, cebula- 0pkt
przyprawy- 0pkt
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
malinowy szał
Po porannym ważeniu poprawił mi się humor, nabrałam energii i nowej siły.
Także z uśmiechem na twarzy poleciałam do roboty z pudełkiem jedzenia.
Wartość punktowa równa 5 punktów. Punkty liczę tylko za kanapkę.
A po pracy naszła mnie ochota na coś słodkiego i zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty. Wszystko wrzuciłam do blendera, kilka chwil miksowania i gotowe:
banan- 1pkt
maliny, truskawki- 1pkt
A kolacja u mnie znów białkowa, bo dziś znów biegałam.
I tak całość za 6 punktów:
140 gram kurczaka z grilla- 5pkt
łycha sosu czosnkowego -1pkt
warzywa- 0pkt
Mój dzisiejszy wynik. Jak tak dalej pójdzie to w biegach będę obłędnie dobra.
Biegam wolno, ale widzę po sobie, że powoli mi idzie coraz lepiej.
Dziś 550 kalorii spalonych!
Także z uśmiechem na twarzy poleciałam do roboty z pudełkiem jedzenia.
Wartość punktowa równa 5 punktów. Punkty liczę tylko za kanapkę.
A po pracy naszła mnie ochota na coś słodkiego i zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty. Wszystko wrzuciłam do blendera, kilka chwil miksowania i gotowe:
banan- 1pkt
maliny, truskawki- 1pkt
A kolacja u mnie znów białkowa, bo dziś znów biegałam.
I tak całość za 6 punktów:
140 gram kurczaka z grilla- 5pkt
łycha sosu czosnkowego -1pkt
warzywa- 0pkt
Mój dzisiejszy wynik. Jak tak dalej pójdzie to w biegach będę obłędnie dobra.
Biegam wolno, ale widzę po sobie, że powoli mi idzie coraz lepiej.
Dziś 550 kalorii spalonych!
sobota, 18 sierpnia 2012
sobota
Dziś piłam wodę na potęgę, bo strasznie gorąco i lato w pełni.
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
środa, 15 sierpnia 2012
dzień 25
Było nie źle dziś, chociaż nie tak jak planowałam.
Wyjadłam 20 punktów, mimo, że treści pokarmowej zjadłam zdecydowanie za mało, jak tak teraz patrzę.
Nie miałam dziś porządnego obiadu, bo nie było mnie w domu długo, i musiałam ratować się kupną kanapką, która miała aż 6 punktów (dwie kromki chleba, kurczak i warzywa) i owocami.
Ale dużo piłam, trochę ćwiczyłam, sprawy z toaleta jakby trochę ruszyły, nie jestem głodna, także dzień uznaję za udany.
Śniadanie u mnie za 6 punktów:
2 jajka sadzone- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
2 chlebki wasa- 1pkt
pomidor- 0pkt
I kolacja, kalafior z bułką tartą za 4 punkty:
oliwa- 2pkt
bułka tarta- 2pkt
kalafior- 0pkt
A pomiędzy jadłam jabłka i truskawki:)
Wyjadłam 20 punktów, mimo, że treści pokarmowej zjadłam zdecydowanie za mało, jak tak teraz patrzę.
Nie miałam dziś porządnego obiadu, bo nie było mnie w domu długo, i musiałam ratować się kupną kanapką, która miała aż 6 punktów (dwie kromki chleba, kurczak i warzywa) i owocami.
Ale dużo piłam, trochę ćwiczyłam, sprawy z toaleta jakby trochę ruszyły, nie jestem głodna, także dzień uznaję za udany.
Śniadanie u mnie za 6 punktów:
2 jajka sadzone- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
2 chlebki wasa- 1pkt
pomidor- 0pkt
I kolacja, kalafior z bułką tartą za 4 punkty:
oliwa- 2pkt
bułka tarta- 2pkt
kalafior- 0pkt
A pomiędzy jadłam jabłka i truskawki:)
niedziela, 12 sierpnia 2012
koniec 3 tygodnia
Mija niedziela. 21 dni za mną. Wyjadłam dzisiaj 20,5 punkta w sumie.
Jadłam bardzo równo i zdrowo i dużo piłam i jestem zadowolona.
Śniadanie, tradycyjnie kanapki za 9 punktów:
2 kromki chleba- 4pkt
20 gram sera- 2pkt
szynka- 1pkt
jajko- 2pkt
Obiad za 6 punktów:
łosoś- 6pkt
warzywa gotowane- 0pkt
cytryna, przyprawy- 0pkt
A na koniec dnia sałatka z pomidorów i mozzarelli. Niestety nie umiałam dziś dostać ładnych pomidorów i takie jakieś mało czerwone dziś wcinałam.
Całość za 4pkt:
pomidory- 0pkt
cebula- 0pkt
łyżka pesto- 1pkt
pół kulki mozzarelli- 3pkt
A jutro ważenie...
Jadłam bardzo równo i zdrowo i dużo piłam i jestem zadowolona.
Śniadanie, tradycyjnie kanapki za 9 punktów:
2 kromki chleba- 4pkt
20 gram sera- 2pkt
szynka- 1pkt
jajko- 2pkt
Obiad za 6 punktów:
łosoś- 6pkt
warzywa gotowane- 0pkt
cytryna, przyprawy- 0pkt
A na koniec dnia sałatka z pomidorów i mozzarelli. Niestety nie umiałam dziś dostać ładnych pomidorów i takie jakieś mało czerwone dziś wcinałam.
Całość za 4pkt:
pomidory- 0pkt
cebula- 0pkt
łyżka pesto- 1pkt
pół kulki mozzarelli- 3pkt
A jutro ważenie...
czwartek, 9 sierpnia 2012
czwartkowa tortilla
Mija kolejny dzień. Było w sumie nieźle. Zmarnowałam dziś około 6 punktów na słodycze. Byłam w gościach, zostałam poczęstowana, nie odmówiłam i dupa. Ale potem poszłam na długi spacer po mieście, więc może wychodziłam to.
Bilans na dziś całe 25 punktów wyjedzonych!
Dzień tradycyjnie od kanapek zaczęłam.
Dziś u mnie śniadanie za 6 punktów:
A na obiad warzywa, smażona pierś kurczaka, a wszystko zawinięte w tortillę.
Obiad za 9 punktów:
pierś kurczaka- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
łyżka ketchupu- 1pkt
łyżka sosu czosnkowego -1pkt
1 wrap- 2pkt
A na deser miała lody z zamrożonych bananów i innych owoców. Smakuje lepiej niż wygląda:)
Posypane kakao, no cudowne! 2 punkty sobie za ta miskę liczę:
Bilans na dziś całe 25 punktów wyjedzonych!
Dzień tradycyjnie od kanapek zaczęłam.
Dziś u mnie śniadanie za 6 punktów:
A na obiad warzywa, smażona pierś kurczaka, a wszystko zawinięte w tortillę.
Obiad za 9 punktów:
pierś kurczaka- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
łyżka ketchupu- 1pkt
łyżka sosu czosnkowego -1pkt
1 wrap- 2pkt
A na deser miała lody z zamrożonych bananów i innych owoców. Smakuje lepiej niż wygląda:)
Posypane kakao, no cudowne! 2 punkty sobie za ta miskę liczę:
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
dzień 15
Pracowałam dziś na rano, zabrałam torbę z jedzeniem do roboty, zostawiłam w pracy torbę na stole na 5 minut, wracam, a moje koleżanki zrobiły taki oto obrazek dla mnie:
I jeszcze mi mówią, że ten drugi to nie wymiarowy, bo może chory albo opuchnięty :) Takie jaja sobie robią z mojej diety:P
No ale tymczasem śniadanie i cała reszta, którą zjadłam w pracy to10 punktów. A były kanapki, orzechy, papryka i owoce.
A później obiad w domu za 6 punktów:
ryba z cebulką z folii- 3pkt
słodkie ziemniaki- 2pkt
pomidory- 0pkt
szczypior, rzeżucha, cebula- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
A na kolację u mnie zielony szejk za 3 punkty.
Banan mrożony, jabłka, trochę szpinaku i dwie garście natki pietruszki:
I jeszcze mi mówią, że ten drugi to nie wymiarowy, bo może chory albo opuchnięty :) Takie jaja sobie robią z mojej diety:P
No ale tymczasem śniadanie i cała reszta, którą zjadłam w pracy to10 punktów. A były kanapki, orzechy, papryka i owoce.
A później obiad w domu za 6 punktów:
ryba z cebulką z folii- 3pkt
słodkie ziemniaki- 2pkt
pomidory- 0pkt
szczypior, rzeżucha, cebula- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
A na kolację u mnie zielony szejk za 3 punkty.
Banan mrożony, jabłka, trochę szpinaku i dwie garście natki pietruszki:
I dziś znów dałam radę wyjść z domu, ruszyć dupsko i zrobić 4 mile. Jestem super:)
środa, 25 lipca 2012
musli na śniadanie
Strasznie gorąco było dziś. W radio mówili, że to najcieplejszy dzień w roku. I dobrze, bo jeść się nie chce jak taki upał:)
Dziś wyjadłam 20 punktów, w tym dwa lody w stylu cornetto. I chyba z 3 litry wody wypiłam.
Na śniadanie zrobiłam sobie musli, ale bez mleka. dobre:)
Całość za 6 punktów:
30 gram musli- 2pkt
10 gram orzechów laskowych- 1pkt
10 gram orzechów włoskich- 1pkt
10 gram siemienia lnianego- 1pkt
jabłko- 1pkt
A później na obiadek ryba wędzona, warzywka i dwie kolby kukurydzy.
W pracy brzoskwinia i banan i te nieszczęsne lody.
I tak mi minął dzień numer 3:)
Dziś wyjadłam 20 punktów, w tym dwa lody w stylu cornetto. I chyba z 3 litry wody wypiłam.
Na śniadanie zrobiłam sobie musli, ale bez mleka. dobre:)
Całość za 6 punktów:
30 gram musli- 2pkt
10 gram orzechów laskowych- 1pkt
10 gram orzechów włoskich- 1pkt
10 gram siemienia lnianego- 1pkt
jabłko- 1pkt
A później na obiadek ryba wędzona, warzywka i dwie kolby kukurydzy.
W pracy brzoskwinia i banan i te nieszczęsne lody.
I tak mi minął dzień numer 3:)
wtorek, 25 października 2011
dzień 93
Byliśmy dziś na małych zakupach i znalazłam w bardzo dobrej cenie dżem truskawkowy- Weight Watchers. Jeszcze nie próbowałam, ale pewnie jutro na śniadanie będę naleśniki robić:)
100 gram= 3 punkty.
Ponadto upatrzyłam sos do makaronu i tak dziś na obiad świderki z sosie pomidorowym.
Całość za 6,5 punkta:
cały słoik sosu WW- 3,5pkt
250 gram makaronu- 3pkt
100 gram= 3 punkty.
Ponadto upatrzyłam sos do makaronu i tak dziś na obiad świderki z sosie pomidorowym.
Całość za 6,5 punkta:
cały słoik sosu WW- 3,5pkt
250 gram makaronu- 3pkt
poniedziałek, 24 października 2011
omlet na śniadanie
Dziś na śniadanie u mnie omlet, mój debiut jeśli chodzi o omlety, bo wcześniej tylko jajecznicę robiłam.
Całość wyszła za 6 punktów
2 jajka- 4pkt
15 gram szynki- 1pkt
10 gram żółtego sera-1 pkt
kukurydza z puszki- 1pkt
szczypiorek, szpinak, przyprawy -0pkt
Całość wyszła za 6 punktów
2 jajka- 4pkt
15 gram szynki- 1pkt
10 gram żółtego sera-1 pkt
kukurydza z puszki- 1pkt
szczypiorek, szpinak, przyprawy -0pkt
sobota, 8 października 2011
kasza gryczana
Obudziłam się z katarem i słabo się dziś czuję. Chyba mnie choroba łapie. :( A w dodatku nic mi się nie chcę, jakaś taka zmęczona od rana.
Wypiłam wodę z cytryna i dojadłam wczorajszą zupę pomidorową.
I już przed 12 zrobiłam się bardzo głodna, więc na taki wczesny obiad ugotowałam kaszę gryczaną z porem i szynką. Do pracy idę na 14, mam kilka sztuk owoców, warzyw i orzechy więc mam nadzieję, że jakoś mi dzień szybko minie.
Obiadek wyszedł dziś za 6,5 punkta:
80 gram kaszy gryczanej- 5pkt
plaster szynki- 0,5pkt
por- 0pkt
łyżeczka masła- 1pkt
Wypiłam wodę z cytryna i dojadłam wczorajszą zupę pomidorową.
I już przed 12 zrobiłam się bardzo głodna, więc na taki wczesny obiad ugotowałam kaszę gryczaną z porem i szynką. Do pracy idę na 14, mam kilka sztuk owoców, warzyw i orzechy więc mam nadzieję, że jakoś mi dzień szybko minie.
Obiadek wyszedł dziś za 6,5 punkta:
80 gram kaszy gryczanej- 5pkt
plaster szynki- 0,5pkt
por- 0pkt
łyżeczka masła- 1pkt
czwartek, 15 września 2011
dzień 53
Od kilku dni czuję się fatalnie, to mnie kaszel męczy, to katar, to gardło i tak na zmianę. Biorę jakieś witaminy i tabletki na grypę, piję herbaty z cytryną ale nic mi się nie poprawia... Buuuu :(
A na dodatek mam okropne zajady! Wróciły do mnie po jakiejś rocznej przerwie:(( Zaczęłam łykać dodatkowy magnez oraz kwasy omega 3 ale na razie brak poprawy.
Gotować mi się nie chce, a co dopiero jeść. Ale ostatnio zrobiłam sobie lazanię z pomidorami i szpinakiem, taka prawie bezserowa i niezapiekana wersja. Wygląda dziwnie, ale mi smakowała:) Całość wyszła mi za 6 punktów!
3 płaty (60 gram) makaronu organicznego- 4pkt
sos ze świeżych pomidorów i przypraw- 0pkt
szpinak z przyprawami i czosnkiem- 0pkt
ser żółty tarty 20 gram- 2pkt
A na dodatek mam okropne zajady! Wróciły do mnie po jakiejś rocznej przerwie:(( Zaczęłam łykać dodatkowy magnez oraz kwasy omega 3 ale na razie brak poprawy.
Gotować mi się nie chce, a co dopiero jeść. Ale ostatnio zrobiłam sobie lazanię z pomidorami i szpinakiem, taka prawie bezserowa i niezapiekana wersja. Wygląda dziwnie, ale mi smakowała:) Całość wyszła mi za 6 punktów!
3 płaty (60 gram) makaronu organicznego- 4pkt
sos ze świeżych pomidorów i przypraw- 0pkt
szpinak z przyprawami i czosnkiem- 0pkt
ser żółty tarty 20 gram- 2pkt
poniedziałek, 5 września 2011
koniec VI tygodnia
Dziś z wagą 69,5 kg rozpoczynam VII tydzień diety.
Mój BMI, czyli wskaźnika masy ciała (Body Mass Index) wynosi w tej chwili 24,5 i oznacza, że mieszczę się w normie (choć jak widać minimalnie).
Jako, że w końcu doczekałam się spadku poniżej tej okropnej 70-tki, to od dziś będę jadła 19 punktów dziennie.
Jaki był ten ostatni tydzień?
Eksperymenty z piciem zielonych szejków rano i ostatnio dodawanie siemienia lnianego do diety przynoszą efekty. Toaletę odwiedzam coraz regularniej i w tym tygodniu schudłam ładne -0,8kg. Odstawiłam również jogurt activia, bo dotychczas jadłam jeden dziennie, a afektów po nim nie widziałam. Do minimum zredukowałam jedzenia chleba, na rzecz pieczywa chrupkiego.
Ostatnio również zauważyłam, że po zjedzeniu ciężkiego obiadu, jak ryż z kurczakiem, ziemniaki, spaghetti, chińszczyzna (w ramach rozsądku i zachowania punktów) czuję się gorzej niż po zupach, leczo i potraw bardziej warzywnych, sałatkowych. Bardziej zmęczona i niewiarygodnie pełna, poza tym padam z nóg po takim obiedzie. Nie mam też ciągów i jakiejś ogromnej ochoty na słodycze, czekolady, batony i ciastka.
A ja już dziś po śniadaniu, jajecznica ze szpinakiem za 6pkt:
2 jajka- 4pkt
szpinak, cebulka- 0pkt
kropla oliwy- 0,5pkt
2 kromki pieczywa chrupkiego 1,5
Mój BMI, czyli wskaźnika masy ciała (Body Mass Index) wynosi w tej chwili 24,5 i oznacza, że mieszczę się w normie (choć jak widać minimalnie).
| obrazek z internetu |
Jako, że w końcu doczekałam się spadku poniżej tej okropnej 70-tki, to od dziś będę jadła 19 punktów dziennie.
Jaki był ten ostatni tydzień?
Eksperymenty z piciem zielonych szejków rano i ostatnio dodawanie siemienia lnianego do diety przynoszą efekty. Toaletę odwiedzam coraz regularniej i w tym tygodniu schudłam ładne -0,8kg. Odstawiłam również jogurt activia, bo dotychczas jadłam jeden dziennie, a afektów po nim nie widziałam. Do minimum zredukowałam jedzenia chleba, na rzecz pieczywa chrupkiego.
Ostatnio również zauważyłam, że po zjedzeniu ciężkiego obiadu, jak ryż z kurczakiem, ziemniaki, spaghetti, chińszczyzna (w ramach rozsądku i zachowania punktów) czuję się gorzej niż po zupach, leczo i potraw bardziej warzywnych, sałatkowych. Bardziej zmęczona i niewiarygodnie pełna, poza tym padam z nóg po takim obiedzie. Nie mam też ciągów i jakiejś ogromnej ochoty na słodycze, czekolady, batony i ciastka.
A ja już dziś po śniadaniu, jajecznica ze szpinakiem za 6pkt:
2 jajka- 4pkt
szpinak, cebulka- 0pkt
kropla oliwy- 0,5pkt
2 kromki pieczywa chrupkiego 1,5
Subskrybuj:
Posty (Atom)









