Wczoraj było źle, aż mi się nie chciało już pisać. Na wieczór mnie sumienie gryzło i poszłam pobiegać, żeby spalić co nie co.
Wyniki z wczoraj:
A dzisiaj już jestem super dobra. Do pracy szłam na drugą zmianę, więc miałam czas pogotować rano.
Śniadanie za 5 punkty:
bułka otrębowa- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
warzywa- 0p
Obiad przed pracą za 7 punktów:
150 gram makaronu- 2pkt
115 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos czosnkowy- 1pkt
cukinia, papryka, sałata- 0pkt
Kończę dzisiejszy dzień z 21 punktami na koncie.
I bardzo się staram, żeby nie było.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7pkt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7pkt. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 września 2012
niedziela, 26 sierpnia 2012
dzień 35
5 tygodni diety za mną. Czuję się dobrze, chociaż mam wrażenie, że jutrzejsze ważenie mnie rozczaruje bardzo. Nie nastawiam się na jakiś większy spadek, ale mam tylko nadzieję, że waga nie pokaże mi jutro więcej niż przed tygodniem.
Kończę dziś 35 dzień, na koncie 18 punktów wyjedzonych.
Na śniadanie miałam musli z jabłkiem i orzechami. Dodałam len, z wiadomych przyczyn. Kosztowało mnie to 7 punktów, ale nie byłam głodna długo potem, także warto jeść duże śniadania.
A przed obiadem zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty:
banan- 1pkt
3 plastry ananasa, garść jagód i kawałek mango- 1pkt
A na obiad u mnie kurczak z ryżem i surówka.
Całość warta 7,5 punku:
kurczak z grilla- 4pkt
150 gram brązowego ryżu- 3pkt
oliwa- 1pkt
pomidory- 0pkt
cebula, sałata, przyprawy- 0pkt
sos sojowy- 0pkt
A na kolację twaróg z krakersami Weight Watchers i kilka kulek soczewicy z curry.
Całość za 3,5 punktu:
65 gram twarogu chudego- 1,5pkt
4 krakersy WW- 1pkt
soczewica- 1pkt
A na dodatek, zachciało mi się dziś pobiegać, ale niestety stara jestem i się rozpadam, i mnie plecy zaczęły boleć w trakcie treningu. Tylko chwilę pobiegałam, nie całe 20 minut i musiałam wrócić do domu. No jakaś masakra.
Kończę dziś 35 dzień, na koncie 18 punktów wyjedzonych.
Na śniadanie miałam musli z jabłkiem i orzechami. Dodałam len, z wiadomych przyczyn. Kosztowało mnie to 7 punktów, ale nie byłam głodna długo potem, także warto jeść duże śniadania.
A przed obiadem zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty:
banan- 1pkt
3 plastry ananasa, garść jagód i kawałek mango- 1pkt
A na obiad u mnie kurczak z ryżem i surówka.
Całość warta 7,5 punku:
kurczak z grilla- 4pkt
150 gram brązowego ryżu- 3pkt
oliwa- 1pkt
pomidory- 0pkt
cebula, sałata, przyprawy- 0pkt
sos sojowy- 0pkt
A na kolację twaróg z krakersami Weight Watchers i kilka kulek soczewicy z curry.
Całość za 3,5 punktu:
65 gram twarogu chudego- 1,5pkt
4 krakersy WW- 1pkt
soczewica- 1pkt
A na dodatek, zachciało mi się dziś pobiegać, ale niestety stara jestem i się rozpadam, i mnie plecy zaczęły boleć w trakcie treningu. Tylko chwilę pobiegałam, nie całe 20 minut i musiałam wrócić do domu. No jakaś masakra.
sobota, 18 sierpnia 2012
sobota
Dziś piłam wodę na potęgę, bo strasznie gorąco i lato w pełni.
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
piątek, 17 sierpnia 2012
mleko kokosowe
Doczekałam się! W końcu weekend:) Ma być ciepło... ponoć.
Dziś mało skakałam, bo mnie dolne partie brzucha bolą, nie jestem pewna czy to mięśnie czy co, ale nie wiem co robić. Boli tylko gdy skaczę, także na razie nie skaczę. Ale za to chodzę, i to z obciążeniem. Brzmi dumnie, ale w praktyce chodziłam z zakupami, dwie torby po 10 kilo i 30 minut pod górkę.
Dzisiaj dużo piłam, gorący dzień, w pracy duszno i parno i aż się jeść nie chciało.
Śniadanie w w robocie jak zwykle, a po pracy zupa z wczoraj, bo garnek nagotowałam i nie ma kto jeść.
Z toaletą nadal lekki zastój, także czekam na cud.
Dziś zrobiłam szejka z mlekiem kokosowym.
Bardzo dobry, bardzo syty, warty całe 7 (!!!) punktów:
100ml mleka- 5pkt
banan- 1pkt
truskawki i kiwi- 1pkt
A na kolację sałatka warzywna za 1 punkt, a punktuje tylko łycha oliwy:
Dziś mało skakałam, bo mnie dolne partie brzucha bolą, nie jestem pewna czy to mięśnie czy co, ale nie wiem co robić. Boli tylko gdy skaczę, także na razie nie skaczę. Ale za to chodzę, i to z obciążeniem. Brzmi dumnie, ale w praktyce chodziłam z zakupami, dwie torby po 10 kilo i 30 minut pod górkę.
Dzisiaj dużo piłam, gorący dzień, w pracy duszno i parno i aż się jeść nie chciało.
Śniadanie w w robocie jak zwykle, a po pracy zupa z wczoraj, bo garnek nagotowałam i nie ma kto jeść.
Z toaletą nadal lekki zastój, także czekam na cud.
Dziś zrobiłam szejka z mlekiem kokosowym.
Bardzo dobry, bardzo syty, warty całe 7 (!!!) punktów:
100ml mleka- 5pkt
banan- 1pkt
truskawki i kiwi- 1pkt
A na kolację sałatka warzywna za 1 punkt, a punktuje tylko łycha oliwy:
Piątek kończę z 18 punktami na koncie.
czwartek, 16 sierpnia 2012
czwartek
Od wczoraj skaczę jak szalona:)
Najpierw nie umiałam złapać rytmu, skakanka mi się plątała, nie umiała utrzymać ciągu dłuższego niż 10 podskoków. No ale dziś skaczę jak mistrz. Metodą prób i błędów doszłam do wniosku, że mi nie idzie, bo skakankę mam za długą, więc po amatorsku skróciłam linkę i teraz idzie mi cudownie.
Dziś za mną 700 skoków:))
Z jedzeniem było równo.
Z braku laku na śniadanie miałam rybę w pomidorach z puszki.
Całość śniadania za 7,5 punktu:
ryba- 6,5pkt
2 kromki pieczywa- 1pkt
A później zupa ogórkowa, tym razem z ryżem, aby dodać trochę punktów.
W mnie całość za 4,5pkt:
I prowiant do pracy, gotowane warzywa i owoce:
Najpierw nie umiałam złapać rytmu, skakanka mi się plątała, nie umiała utrzymać ciągu dłuższego niż 10 podskoków. No ale dziś skaczę jak mistrz. Metodą prób i błędów doszłam do wniosku, że mi nie idzie, bo skakankę mam za długą, więc po amatorsku skróciłam linkę i teraz idzie mi cudownie.
Dziś za mną 700 skoków:))
Z jedzeniem było równo.
Z braku laku na śniadanie miałam rybę w pomidorach z puszki.
Całość śniadania za 7,5 punktu:
ryba- 6,5pkt
2 kromki pieczywa- 1pkt
A później zupa ogórkowa, tym razem z ryżem, aby dodać trochę punktów.
W mnie całość za 4,5pkt:
I prowiant do pracy, gotowane warzywa i owoce:
Zjadłam jeszcze w międzyczasie 2 kanapki w pracy, bo zgłodniałam.
Dziś kończę dzień z wyjedzonymi 22 punktami.
Czuję się zmęczona, nogi mnie bolą od skakania, ale myślę, że to dobrze, co nie?
sobota, 11 sierpnia 2012
dzień 20
Było w miarę dobrze. Nie byłam nawet dziś za bardzo głodna po wczorajszej uczcie, także dzień minął bez niespodzianek.
Za mną 20,5 punkta dzisiaj.
Dużo piłam, jadłam zdrowo.
Na śniadanie szejk za 2,5 punkta:
20 gram siemienia lnianego- 1,5pkt
banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
szpinak, pietrucha- 1pkt
A później szybki obiad przed pracą za 7 punkta:
pierś z kurczaka- 3pkt
180 gram makaronu pełnoziarnistego- 2pkt
2 łychy oliwy- 2pkt
pomidory, cebula, papryka, por- 0pkt
przyprawy, czosnek- 0pkt
Gdzieś pomiędzy zjadłam jabłko i grejpfruta i kilka żelek haribo.
A na kolację wpadła mi sałatka z mc donalda i arbuz.
I to tyle na dziś :)
Za mną 20,5 punkta dzisiaj.
Dużo piłam, jadłam zdrowo.
Na śniadanie szejk za 2,5 punkta:
20 gram siemienia lnianego- 1,5pkt
banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
szpinak, pietrucha- 1pkt
A później szybki obiad przed pracą za 7 punkta:
pierś z kurczaka- 3pkt
180 gram makaronu pełnoziarnistego- 2pkt
2 łychy oliwy- 2pkt
pomidory, cebula, papryka, por- 0pkt
przyprawy, czosnek- 0pkt
Gdzieś pomiędzy zjadłam jabłko i grejpfruta i kilka żelek haribo.
A na kolację wpadła mi sałatka z mc donalda i arbuz.
I to tyle na dziś :)
poniedziałek, 30 lipca 2012
szaszłyki na diecie
Zaczynam drugi tydzień dziś.
Wstałam bardzo późno i pierwszy posiłek zjadłam późno bo dopiero około 11.
Rozpędziłam się z jajecznicą i po fakcie odkryłam, że mam tylko jedno jajko w domu, więc można powiedzieć, że na śniadanie miałam warzywa i kiełbaskę z jajkiem:)
Śniadanie za 7 punktów:
1 jajko- 2pkt
50 gram suszonej krakowskiej- 2pkt
1 łyżka oliwy- 1pkt
1 kromka chleba- 2pkt
pomidor, szczypiorek, cebula, papryka- 0pkt
A na obiad zrobiłam szaszłyki z kurczakiem i warzywami. I ani kropki oliwy!
Na dzisiejsze zjedzone 3 szaszłyki zużyłam pierś kurczaka, czyli obiad za 5 punktów:
pierś kurza- 5pkt
warzywa- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na kolację u mnie szejk z mango i jabłkami za 3 punta:
I tak dzień kończę z 16 punktami na koncie:)
Do jutra i proszę o trzymanie kciuków! koniecznie
Wstałam bardzo późno i pierwszy posiłek zjadłam późno bo dopiero około 11.
Rozpędziłam się z jajecznicą i po fakcie odkryłam, że mam tylko jedno jajko w domu, więc można powiedzieć, że na śniadanie miałam warzywa i kiełbaskę z jajkiem:)
Śniadanie za 7 punktów:
1 jajko- 2pkt
50 gram suszonej krakowskiej- 2pkt
1 łyżka oliwy- 1pkt
1 kromka chleba- 2pkt
pomidor, szczypiorek, cebula, papryka- 0pkt
A na obiad zrobiłam szaszłyki z kurczakiem i warzywami. I ani kropki oliwy!
Na dzisiejsze zjedzone 3 szaszłyki zużyłam pierś kurczaka, czyli obiad za 5 punktów:
pierś kurza- 5pkt
warzywa- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na kolację u mnie szejk z mango i jabłkami za 3 punta:
I tak dzień kończę z 16 punktami na koncie:)
Do jutra i proszę o trzymanie kciuków! koniecznie
piątek, 16 grudnia 2011
fasolka i jajko
Dziś rano waga pokazała mi 65,2kg, a to jest -0,8kg od wczoraj. Nie wiem jak to możliwe, ale cieszę się.
Jestem już po dużym śniadaniu dziś, ale zjadłam je bardzo późno, bo nie dość, że wstałam dziś o 10, to nie chciało mi się nic jeść przed 2 godziny po przebudzeniu.
Także dziś moje śniadanie za 7 punktów:
kromka chleba pełnoziarnistego- 2pkt
jajko sadzone- 2pkt
papryka- 0pkt
200 gram fasolki- 3pkt
A i jeszcze zauważyłam, że od 10 dni chodzę regularnie do toalety, jak nigdy.
Myślę, że to zasługa śliwek suszonych, jedzonych naprzemiennie z siemieniem lnianym.
Poza tym święta coraz bliżej, a ja myślę usilnie jak nie przybrać za dużo po wigilijnej kolacji. Szukam przepisów na dietetyczne uszka i pierogi, jeśli w ogóle takie istnieją:)
Jestem już po dużym śniadaniu dziś, ale zjadłam je bardzo późno, bo nie dość, że wstałam dziś o 10, to nie chciało mi się nic jeść przed 2 godziny po przebudzeniu.
Także dziś moje śniadanie za 7 punktów:
kromka chleba pełnoziarnistego- 2pkt
jajko sadzone- 2pkt
papryka- 0pkt
200 gram fasolki- 3pkt
A i jeszcze zauważyłam, że od 10 dni chodzę regularnie do toalety, jak nigdy.
Myślę, że to zasługa śliwek suszonych, jedzonych naprzemiennie z siemieniem lnianym.
Poza tym święta coraz bliżej, a ja myślę usilnie jak nie przybrać za dużo po wigilijnej kolacji. Szukam przepisów na dietetyczne uszka i pierogi, jeśli w ogóle takie istnieją:)
wtorek, 22 listopada 2011
dzień 121
Stała się tragedia. Wczoraj robiąc zielonego szejka zepsułam mój blender:(
Także wstałam dziś rano i sama nie wiedziałam co zjeść na śniadanie, brakowało mi szejka. No ale przed siódmą wymyśliłam, że ugotuję jajko na twardo i zjem kanapkę z jajkiem przed pracą. Do pracy również wzięłam chleb, dwie kromki, także dziś zjadłam 3 kromki chleba. Dawno tak dużo chleba na raz nie jadłam. I wiem, że mi chleb nie służy i będę mieć zastój z toaletą dziś. Niech to! Zobaczymy jak przemiana materii u mnie zadziała tym razem.
Ogólnie dziś wyjadłam 21,5 punkta z tego aż 6 punktów to sam chleb.
Na późny obiad zrobiłam moje ostatnio ulubione zapiekane słodkie ziemniaki i dwie nogi z kurczaka bez skóry, pieczone bez oliwy w folii kuchennej i mnóstwem przypraw.
Obiad za 7 punktów:
2 duże ziemniaki- 2pkt
2 nogi z kurczaka- 5pkt
Z racji tego, że nie mogłam sobie darować tego chleba, to poszłam do sklepu i znalazłam organiczny żytni chleb z ziarnami słonecznika, wygląda tak jak pumpernikiel. Także spróbuję go teraz przez jakiś czas jeść i zobaczę jak się będę po nim czuła.Jestem pewna, że ma więcej wartości niż chrupkie pieczywo i powinien być zdrowszy niż biały chleb.
Także wstałam dziś rano i sama nie wiedziałam co zjeść na śniadanie, brakowało mi szejka. No ale przed siódmą wymyśliłam, że ugotuję jajko na twardo i zjem kanapkę z jajkiem przed pracą. Do pracy również wzięłam chleb, dwie kromki, także dziś zjadłam 3 kromki chleba. Dawno tak dużo chleba na raz nie jadłam. I wiem, że mi chleb nie służy i będę mieć zastój z toaletą dziś. Niech to! Zobaczymy jak przemiana materii u mnie zadziała tym razem.
Ogólnie dziś wyjadłam 21,5 punkta z tego aż 6 punktów to sam chleb.
Na późny obiad zrobiłam moje ostatnio ulubione zapiekane słodkie ziemniaki i dwie nogi z kurczaka bez skóry, pieczone bez oliwy w folii kuchennej i mnóstwem przypraw.
Obiad za 7 punktów:
2 duże ziemniaki- 2pkt
2 nogi z kurczaka- 5pkt
Z racji tego, że nie mogłam sobie darować tego chleba, to poszłam do sklepu i znalazłam organiczny żytni chleb z ziarnami słonecznika, wygląda tak jak pumpernikiel. Także spróbuję go teraz przez jakiś czas jeść i zobaczę jak się będę po nim czuła.Jestem pewna, że ma więcej wartości niż chrupkie pieczywo i powinien być zdrowszy niż biały chleb.
niedziela, 20 listopada 2011
4 miesiące
Dziś kończę 4 miesiące mojej diety. 17 tygodni, 119 dni za mną...
Niedziela mija spokojnie, jutro ważenie. Dzień zaliczam do udanych. Patrzę na listę rzeczy zjedzonych i myślę, że mało surowizny dziś zjadłam, a dużo rzeczy smażonych i wszędzie ta oliwa.
Menu dzisiejsze prezentuje się tak:
Przed śniadaniem
woda + 25 gram suszonych śliwek- 1pkt
Śniadanie (jajecznica)- 7,5pkt
2 jajka- 4
1 plaster szynki gotowanej- 0,5
1 kromka chleba pełnoziar.- 2
łyżka oliwy- 1
Przekąski- 2,5pkt
jabłko- 1
czerwona kapusta- 0
8 gram orzechów nerkowca- 1
Obiad (placki z cukinii- całość 6pkt, zjadłam połowę)- 3pkt
ziemniak-1
cukinia- 0
2 łyżki mąki- 1
olej- 2
jajko- 2
Kolacja (pieczona pierś z kurczaka oraz ziemniak i pietruszka)- 7pkt
5oz piersi- 5
ziemniak- 1
pietrucha- 0
sos- 1
Kolacja to taka imitacja angielskiego roast dinner, tylko taka odtłuszczona wersja. Pierś kurczaka w przyprawach pieczona w folii kuchennej, warzywa też bez oliwy. Wyjadłam dziś w sumie 21 punktów (o 2 więcej niż powinnam), ale ogólnie jestem zadowolona, bo mogło być gorzej.
Także jutro zobaczymy jak mi ten tydzień minął :)
Niedziela mija spokojnie, jutro ważenie. Dzień zaliczam do udanych. Patrzę na listę rzeczy zjedzonych i myślę, że mało surowizny dziś zjadłam, a dużo rzeczy smażonych i wszędzie ta oliwa.
Menu dzisiejsze prezentuje się tak:
Przed śniadaniem
woda + 25 gram suszonych śliwek- 1pkt
Śniadanie (jajecznica)- 7,5pkt
2 jajka- 4
1 plaster szynki gotowanej- 0,5
1 kromka chleba pełnoziar.- 2
łyżka oliwy- 1
Przekąski- 2,5pkt
jabłko- 1
czerwona kapusta- 0
8 gram orzechów nerkowca- 1
Obiad (placki z cukinii- całość 6pkt, zjadłam połowę)- 3pkt
ziemniak-1
cukinia- 0
2 łyżki mąki- 1
olej- 2
jajko- 2
Kolacja (pieczona pierś z kurczaka oraz ziemniak i pietruszka)- 7pkt
5oz piersi- 5
ziemniak- 1
pietrucha- 0
sos- 1
Kolacja to taka imitacja angielskiego roast dinner, tylko taka odtłuszczona wersja. Pierś kurczaka w przyprawach pieczona w folii kuchennej, warzywa też bez oliwy. Wyjadłam dziś w sumie 21 punktów (o 2 więcej niż powinnam), ale ogólnie jestem zadowolona, bo mogło być gorzej.
Także jutro zobaczymy jak mi ten tydzień minął :)
piątek, 18 listopada 2011
piątek piątek i po piątku
Dziś w pracy frytki i ryba smażona.
A ja na to NIC! ani jednej frytki nie zjadłam i jak paw dumna do domu wracałam:)) prawie biegłam :P
A co u mnie dziś?
No więc jem świetnie, zdrowo, smacznie i syto. Waga powoli dalej spada i jak przetrwam weekend bez wpadki, to mogę mieć miłą niespodziankę w poniedziałek.
Wczoraj na kolację wykombinowałam sałatkę z surowej czerwonej kapusty i wszystkiego innego co miałam w lodówce. Czyli rzodkiew, papryka, rzeżucha, sałata pekińska, cebula. Do tego dodałam dużo przypraw, skropiłam olejem lnianym i było pyszne!
I tylko 1 punkt za całą miskę! (punktuje olej oczywiście)
A dziś u mnie na obiad pierś z kurczaka w pomidorach i kuskus.
Całość za 7,5 punkta:
100 gram kuskusu z warzywami- 2,5pkt
4 oz piersi z kurczaka- 4pkt
pomidory, cebula, czosnek- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
A ja na to NIC! ani jednej frytki nie zjadłam i jak paw dumna do domu wracałam:)) prawie biegłam :P
A co u mnie dziś?
No więc jem świetnie, zdrowo, smacznie i syto. Waga powoli dalej spada i jak przetrwam weekend bez wpadki, to mogę mieć miłą niespodziankę w poniedziałek.
Wczoraj na kolację wykombinowałam sałatkę z surowej czerwonej kapusty i wszystkiego innego co miałam w lodówce. Czyli rzodkiew, papryka, rzeżucha, sałata pekińska, cebula. Do tego dodałam dużo przypraw, skropiłam olejem lnianym i było pyszne!
I tylko 1 punkt za całą miskę! (punktuje olej oczywiście)
A dziś u mnie na obiad pierś z kurczaka w pomidorach i kuskus.
Całość za 7,5 punkta:
100 gram kuskusu z warzywami- 2,5pkt
4 oz piersi z kurczaka- 4pkt
pomidory, cebula, czosnek- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
I stwierdzam z przykrością, że zdjęć jedzeniu to ja nie potrafię robić, zwłaszcza wieczorami. Ale naprawdę smakowało lepiej niż wygląda:)
poniedziałek, 24 października 2011
fajitas na kolację
Dzień 92 mija spokojnie. Wszystko idzie według planu. Oprócz omletu i zupy pomidorowej nic właściwie nie jadłam z braku czasu. Nadal mam kilka punktów do wyjedzenia więc na filmowy wieczór szykują się lody!
A tymczasem na kolację u mnie fajitas za 7 punktów:
3 oz piersi z kurczaka- 3pkt
łyżka oliwy- 1pkt
papryki, cebula- 0pkt
mini wrap- 2pkt
ketchup, sos czosnkowy- 1pkt
A miałam pokazać centrum dowodzenia. Tak to bywa jak się gotuje dla dwóch osób, z tym, że tylko jedna na diecie. Ciężko zgadnąć która patelnia moja:)
A tymczasem na kolację u mnie fajitas za 7 punktów:
3 oz piersi z kurczaka- 3pkt
łyżka oliwy- 1pkt
papryki, cebula- 0pkt
mini wrap- 2pkt
ketchup, sos czosnkowy- 1pkt
A miałam pokazać centrum dowodzenia. Tak to bywa jak się gotuje dla dwóch osób, z tym, że tylko jedna na diecie. Ciężko zgadnąć która patelnia moja:)
piątek, 7 października 2011
udany 75 dzień
Nie wiem jakim cudem, ale właśnie kończy się piątek, a ja nie mam pojęcie kiedy i gdzie mi te 5 dni zleciały.
W pracy dziś frytki i ryba smażona, ale ja dzielnie wyciągnęłam jabłko i zjadłam to zamiast! I taka dumna do domu wracałam, że chyba wszyscy w okolicy widzieli mój uśmiech.
Także dzień naprawdę udany, 17 punktów wyjedzonych, 2 zostawiłam na jutro, może jakieś dobre take away wymyślimy.
Także moje dzisiejsze menu:
I Śniadanie (zielony szejk) 4 pkt:
banan- 1
jabłko- 1
20 gram siemienia lnianego- 2
szpinak- 0
II Śniadanie 4pkt:
4 kromki pieczywa chrupkiego- 3
2 plastry szynki gotowanej- 1
pomidor, rzodkiew-0
Przekąska 1pkt:
jabłko- 1
Obiad (zupa pomidorowa)1pkt:
łyżka oleju- 1
cebula, czosnek, por- 0
pomidory- 0
Kolacja 7pkt:
groszek- 2pkt
kalafior, marchewka- 0
ziemniak- 1
ryba na parze- 4
Rybka smakowała lepiej niż się prezentuje:
W pracy dziś frytki i ryba smażona, ale ja dzielnie wyciągnęłam jabłko i zjadłam to zamiast! I taka dumna do domu wracałam, że chyba wszyscy w okolicy widzieli mój uśmiech.
Także dzień naprawdę udany, 17 punktów wyjedzonych, 2 zostawiłam na jutro, może jakieś dobre take away wymyślimy.
Także moje dzisiejsze menu:
I Śniadanie (zielony szejk) 4 pkt:
banan- 1
jabłko- 1
20 gram siemienia lnianego- 2
szpinak- 0
II Śniadanie 4pkt:
4 kromki pieczywa chrupkiego- 3
2 plastry szynki gotowanej- 1
pomidor, rzodkiew-0
Przekąska 1pkt:
jabłko- 1
Obiad (zupa pomidorowa)1pkt:
łyżka oleju- 1
cebula, czosnek, por- 0
pomidory- 0
Kolacja 7pkt:
groszek- 2pkt
kalafior, marchewka- 0
ziemniak- 1
ryba na parze- 4
Rybka smakowała lepiej niż się prezentuje:
sobota, 27 sierpnia 2011
weekend/kebab
I tak nadeszła sobota, więc pora na trochę szaleństwa :P
I jak tu się nie pokusić na coś niezdrowego, tłustego, kalorycznego, gdy wszyscy wokół jedzą pizze, chińszczyznę, indian food i wszystko inne co się da. I w końcu uległam i też coś zamówiłam.
I tym sposobem zabrałam się za liczenie i przeliczenie i wyliczyłam, że taki kebab to doskonale wpisuję się w Weight Watchers. Bo w sumie taki kebab to same warzywa i trochę grillowanego kurczaka.
Taka porcja to tylko 7 punktów:
140 gram kurczaka- 4,5pkt
warzywa- 0pkt
sos czosnkowy- 1pkt
pół chlebka PITA- 1,5pkt
I jak tu się nie pokusić na coś niezdrowego, tłustego, kalorycznego, gdy wszyscy wokół jedzą pizze, chińszczyznę, indian food i wszystko inne co się da. I w końcu uległam i też coś zamówiłam.
I tym sposobem zabrałam się za liczenie i przeliczenie i wyliczyłam, że taki kebab to doskonale wpisuję się w Weight Watchers. Bo w sumie taki kebab to same warzywa i trochę grillowanego kurczaka.
Taka porcja to tylko 7 punktów:
140 gram kurczaka- 4,5pkt
warzywa- 0pkt
sos czosnkowy- 1pkt
pół chlebka PITA- 1,5pkt
sobota, 20 sierpnia 2011
tuńczyk na śniadanie
Wstałam, poleciałam na wagę i od rana chodzę uśmiechnięta bo kolejny spadek. Ale z doświadczenia wiem, że pewnie za kilka dni będę miała postój w spadkach kilkudniowy, więc staram się zachować pozytywne myślenie na poźniej.
Moje dzisiejsze śniadanie to pasta z tuńczyka i jajkiem. Całość ma 7 punktów:
tuńczyk ze słonej wody, puszka 120g- 3pkt
jedno jajko- 2pkt
kromka chleba weight watchers- 1pkt
łyżeczka musztardy i oliwa- 1pkt
Moje dzisiejsze śniadanie to pasta z tuńczyka i jajkiem. Całość ma 7 punktów:
tuńczyk ze słonej wody, puszka 120g- 3pkt
jedno jajko- 2pkt
kromka chleba weight watchers- 1pkt
łyżeczka musztardy i oliwa- 1pkt
Subskrybuj:
Posty (Atom)





