12 tygodni za mną. Dziś na wadze 74,5kg. Idę strasznie w górę, systematycznie i wolno i to nie wróży dobrze. Tracę motywację, coraz mniej mi zależy.
W minionym tygodniu dwa razy byłam na biegach, dużo się ruszałam, ale z dietą różnie było. I kawa i alkohol i inne niezdrowości.
Nie liczyłam, większość jadłam na oko, mało też sama gotowałam w domu.
A dziś u mnie małe śniadanie za 4 punkty:
jajko- 2pkt
kromka chleba- 2pkt
pomidor- 0pkt
A na obiad łosoś, makaron i warzywa.
Całość za 8 punktów:
makaron- 2pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
łosoś pieczony- 5pkt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obiad. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 października 2012
piątek, 5 października 2012
nogi z kurczaka i deszcz
Miałam dziś biegać, ale po południu tak się rozpadało, że nie dałam rady wychylić się z domu, a co dopiero biegać. Także siedzę w domu.
Jutro idę do szkoły i pół dnia szykuję materiały dla dzieci. Chociaż tyle dobrego, że nie mam czasu podjadać, bo taka zajęta dziś byłam.
Na obiad nogi z kurczaka bez dodatku tłuszczu, pieczone w worku. A do tego sałatka warzywna.
Całość obiadu za 6 punktów:
dwie nogi z kury- 5pkt
warzywa- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
Na koncie dziś 22 punkty.
I taki to ten piątek.
Jutro idę do szkoły i pół dnia szykuję materiały dla dzieci. Chociaż tyle dobrego, że nie mam czasu podjadać, bo taka zajęta dziś byłam.
Na obiad nogi z kurczaka bez dodatku tłuszczu, pieczone w worku. A do tego sałatka warzywna.
Całość obiadu za 6 punktów:
dwie nogi z kury- 5pkt
warzywa- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
Na koncie dziś 22 punkty.
I taki to ten piątek.
środa, 3 października 2012
środa, dzień 73
Większość dnia przesiedziałam w domu.
Dziś miałam wolne, więc odpoczynek na całego.
Na śniadanie kanapki na pieczonych bułeczkach.
Całość za 6 punktów:
2 bułki pszenne- 4pkt
masło- 1pkt
szynka- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na obiad gotowe danie, makaron z kurczakiem i sosem pomidorowym.
Całość za 6 punktów:
Trochę mało wyszło, ale później jeszcze zjadłam kilka plastrów szynki wędzonej i sera pleśniowego z warzywami.
Byłam w gościach gdzie zjadłam kilka paluszków i ciastek.
I tym sposobem kończę dzień z 24 punktami na koncie.
Dziś miałam wolne, więc odpoczynek na całego.
Na śniadanie kanapki na pieczonych bułeczkach.
Całość za 6 punktów:
2 bułki pszenne- 4pkt
masło- 1pkt
szynka- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na obiad gotowe danie, makaron z kurczakiem i sosem pomidorowym.
Całość za 6 punktów:
Trochę mało wyszło, ale później jeszcze zjadłam kilka plastrów szynki wędzonej i sera pleśniowego z warzywami.
Byłam w gościach gdzie zjadłam kilka paluszków i ciastek.
I tym sposobem kończę dzień z 24 punktami na koncie.
czwartek, 13 września 2012
dzień 53
Wróciłam z pracy po 20.
Ale było dobrze i nie podjadałam za dużo:))
Śniadanie u mnie dziś to musli za 6 punktów. Dodałam do musli orzechy włoskie i siemię lniane i wyszło pychota.
Obiad na zdjęciu poniżej.
Całość za 5 punktów:
170 gram makaronu pełnoziarnistego- 2pkt
100 gram rybki pieczonej- 2pkt
łycha oleju kokosowego- 1pkt
papryka, cebula, cukinia, bakłażan, pomidor- 0pkt
A w pracy piłam dużo wody, zjadłam jabłko, kilka wafelków.
A na kolację późnym wieczorem rybę w oliwie. Wyjadłam w sumie 21 punktów dzisiaj, także dzień uznaję za udany.
Ale było dobrze i nie podjadałam za dużo:))
Śniadanie u mnie dziś to musli za 6 punktów. Dodałam do musli orzechy włoskie i siemię lniane i wyszło pychota.
Obiad na zdjęciu poniżej.
Całość za 5 punktów:
170 gram makaronu pełnoziarnistego- 2pkt
100 gram rybki pieczonej- 2pkt
łycha oleju kokosowego- 1pkt
papryka, cebula, cukinia, bakłażan, pomidor- 0pkt
A w pracy piłam dużo wody, zjadłam jabłko, kilka wafelków.
A na kolację późnym wieczorem rybę w oliwie. Wyjadłam w sumie 21 punktów dzisiaj, także dzień uznaję za udany.
środa, 12 września 2012
pieczarki nadziewane
Minęła środa.
Od rana mam dobry humor, bo po 12 dniach zastoju wagi, ujrzałam dziś 72,4kg:)) wychodzi, że kilo mniej od poniedziałku:) Jestem ciekawa czy uda mi się ten wynik utrzymać do końca tygodnia.
Także od rana w skowronkach.
Z tej radości wybrałam się do fryzjera i zrobiłam się na bóstwo przed urlopem.
Poza tym nadal łykam antybiotyk i już mnie nie boli.
Dzisiejsze śniadanie u mnie bardzo małe, tylko banan i jabłko.
Ale byłam na kursie i nie miałam czasu na więcej.
A na obiad zrobiłam pieczone pieczarki nadziewane za 3,5 punktu:
duże pieczarki- 0pkt
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
pomidory, sałata- 0pkt
cebula- 0pkt
olej kokosowy- 1pkt
A później zjadłam kilka płatów śledziowych z cebulką w oliwie i dwie kolby kukurydzy.
Pozwoliłam sobie też na loda na wieczór.
Na koncie dziś 17,5 punktu, tylko... ale jakoś czuję się najedzona.
Od rana mam dobry humor, bo po 12 dniach zastoju wagi, ujrzałam dziś 72,4kg:)) wychodzi, że kilo mniej od poniedziałku:) Jestem ciekawa czy uda mi się ten wynik utrzymać do końca tygodnia.
Także od rana w skowronkach.
Z tej radości wybrałam się do fryzjera i zrobiłam się na bóstwo przed urlopem.
Poza tym nadal łykam antybiotyk i już mnie nie boli.
Dzisiejsze śniadanie u mnie bardzo małe, tylko banan i jabłko.
Ale byłam na kursie i nie miałam czasu na więcej.
A na obiad zrobiłam pieczone pieczarki nadziewane za 3,5 punktu:
duże pieczarki- 0pkt
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
pomidory, sałata- 0pkt
cebula- 0pkt
olej kokosowy- 1pkt
A później zjadłam kilka płatów śledziowych z cebulką w oliwie i dwie kolby kukurydzy.
Pozwoliłam sobie też na loda na wieczór.
Na koncie dziś 17,5 punktu, tylko... ale jakoś czuję się najedzona.
niedziela, 9 września 2012
niedziela, dzien 49
Dziś kończę 7 tydzień diety.
Niedziela była bardzo zabiegana, zresztą tak samo jak wczorajszy dzień.
Wczoraj pierwszy dzień w nowej pracy, a dziś spotkanie organizacyjne, także cały ranek poza domem byłam.
Na śniadanie zjadłam jabłko, a później gdzieś po drodze lody z owocami mi wpadły.
Na obiad u mnie dziś wrapy z kurczakiem za 8 punktów:
2 wrapy- 3pkt
120 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na podwieczorek arbuz:
A wieczorem zrobiłam szybką sałakę za 1 punkt:
łycha oliwy- 1pkt
lodowa, pomidor, por, szczypior- 0pkt
Niedziela była bardzo zabiegana, zresztą tak samo jak wczorajszy dzień.
Wczoraj pierwszy dzień w nowej pracy, a dziś spotkanie organizacyjne, także cały ranek poza domem byłam.
Na śniadanie zjadłam jabłko, a później gdzieś po drodze lody z owocami mi wpadły.
Na obiad u mnie dziś wrapy z kurczakiem za 8 punktów:
2 wrapy- 3pkt
120 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na podwieczorek arbuz:
A wieczorem zrobiłam szybką sałakę za 1 punkt:
łycha oliwy- 1pkt
lodowa, pomidor, por, szczypior- 0pkt
Gdzieś tam po drodze jeszcze mi pieczone 2 ziemniaki wpadły i polska krówka.
I w sumie kończę dzień z 20 punktami na koncie.
A jutro ważenie....
wtorek, 4 września 2012
wtorek potworek
Wczoraj było źle, aż mi się nie chciało już pisać. Na wieczór mnie sumienie gryzło i poszłam pobiegać, żeby spalić co nie co.
Wyniki z wczoraj:
A dzisiaj już jestem super dobra. Do pracy szłam na drugą zmianę, więc miałam czas pogotować rano.
Śniadanie za 5 punkty:
bułka otrębowa- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
warzywa- 0p
Obiad przed pracą za 7 punktów:
150 gram makaronu- 2pkt
115 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos czosnkowy- 1pkt
cukinia, papryka, sałata- 0pkt
Kończę dzisiejszy dzień z 21 punktami na koncie.
I bardzo się staram, żeby nie było.
Wyniki z wczoraj:
A dzisiaj już jestem super dobra. Do pracy szłam na drugą zmianę, więc miałam czas pogotować rano.
Śniadanie za 5 punkty:
bułka otrębowa- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
warzywa- 0p
Obiad przed pracą za 7 punktów:
150 gram makaronu- 2pkt
115 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos czosnkowy- 1pkt
cukinia, papryka, sałata- 0pkt
Kończę dzisiejszy dzień z 21 punktami na koncie.
I bardzo się staram, żeby nie było.
niedziela, 2 września 2012
koniec 6 tygodnia
Dziś niedziala.
42 dni diety za mną.
Wyjadłam dziś 12,5 punktów, i nie wiem sama czemu tak niewiele.
Śniadanie za 5 punktów:
bułeczka z otrąb- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
pomidor, sałata- 0pkt
kiełki- 0pkt
A później zrobiłam lody dla ochłody za 3,5 punktu:
mrożony banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
mrożone maliny- 1pkt
pół łyżki oleju kokosowego- 0,5pkt
Dzisiejszy obiad to papryki nadziewane za 3 punkty:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
papryki- 0pkt
papryczka Jalapeño- 0pkt
pieczarki- 0pkt
pomidory- 0pkt
pół łyżeczki oleju kokosowego- 0,5pkt
A na kolacje zjadłam gotowana fasolkę szparagową i tak minął mi 6 tydzień diety.
Jutro ważenie, aż strach się bać:)
Do jutra!
42 dni diety za mną.
Wyjadłam dziś 12,5 punktów, i nie wiem sama czemu tak niewiele.
Śniadanie za 5 punktów:
bułeczka z otrąb- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
pomidor, sałata- 0pkt
kiełki- 0pkt
A później zrobiłam lody dla ochłody za 3,5 punktu:
mrożony banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
mrożone maliny- 1pkt
pół łyżki oleju kokosowego- 0,5pkt
Dzisiejszy obiad to papryki nadziewane za 3 punkty:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
papryki- 0pkt
papryczka Jalapeño- 0pkt
pieczarki- 0pkt
pomidory- 0pkt
pół łyżeczki oleju kokosowego- 0,5pkt
A na kolacje zjadłam gotowana fasolkę szparagową i tak minął mi 6 tydzień diety.
Jutro ważenie, aż strach się bać:)
Do jutra!
sobota
I sobota minęła, nawet nie wiem kiedy.
Na koncie 16 punktów wyjedzonych, ale jadłam regularnie, dużo piłam, nie chodziłam głodna, tylko jakoś tak punkty nisko.
Rano naszła mnie ochota na pieczywo, no ale że staram się ograniczać, to wymyśliłam bułeczki z otrąb. Upiekłam kilka. Skorzystałam z TEGO przepisu.
I tak śniadanie u mnie za 6 punktów:
1 bułka- 2,5 pkt
70 gram łososia wędzonego- 2,5 pkt
serek- 1pkt
rzeżucha, ogórek- 0pkt
A później jadłam arbuza w ilościach hurtowych.
To tak z miłości:))
I na tych bułkach i arbuzie wytrzymałam do 16 godziny, bo ani nie byłam głodna, ani nic, i jak się zoriętowałam, że to już po 16 i muszę coś zjeść, to na szybko wrzuciłam warzywa na patelnie.
I wyszedł obiad za 2 punkty:
łyżka oleju kokosowego- 0pkt
ziemniak- 1pkt
słodki ziemniak- 1pkt
papryka- 0pkt
pomidor- 0pkt
pieczarki- 0pkt
kilka kulek bobu- 0pkt
To był mój pierwszy raz z olejem kokosowym i muszę powiedzieć, że zapach obłędny. Olej ten daje delikatny posmak, czyni potrawy bardziej "orientalne", takie ja mam wrażenie. Bałam się, że wszystko będzie słodkawe, ale nie jest.
A później jeszcze na wieczór zjadłam kurczaka z warzywami i tak skończyłam sobotę.
A na jutro mam plany... wielkie:))
Z racji tego, że mam dzień wolny, będę robić dżem jabłkowy z goździkami.
Także do jutra
Na koncie 16 punktów wyjedzonych, ale jadłam regularnie, dużo piłam, nie chodziłam głodna, tylko jakoś tak punkty nisko.
Rano naszła mnie ochota na pieczywo, no ale że staram się ograniczać, to wymyśliłam bułeczki z otrąb. Upiekłam kilka. Skorzystałam z TEGO przepisu.
I tak śniadanie u mnie za 6 punktów:
1 bułka- 2,5 pkt
70 gram łososia wędzonego- 2,5 pkt
serek- 1pkt
rzeżucha, ogórek- 0pkt
A później jadłam arbuza w ilościach hurtowych.
To tak z miłości:))
I na tych bułkach i arbuzie wytrzymałam do 16 godziny, bo ani nie byłam głodna, ani nic, i jak się zoriętowałam, że to już po 16 i muszę coś zjeść, to na szybko wrzuciłam warzywa na patelnie.
I wyszedł obiad za 2 punkty:
łyżka oleju kokosowego- 0pkt
ziemniak- 1pkt
słodki ziemniak- 1pkt
papryka- 0pkt
pomidor- 0pkt
pieczarki- 0pkt
kilka kulek bobu- 0pkt
To był mój pierwszy raz z olejem kokosowym i muszę powiedzieć, że zapach obłędny. Olej ten daje delikatny posmak, czyni potrawy bardziej "orientalne", takie ja mam wrażenie. Bałam się, że wszystko będzie słodkawe, ale nie jest.
A później jeszcze na wieczór zjadłam kurczaka z warzywami i tak skończyłam sobotę.
A na jutro mam plany... wielkie:))
Z racji tego, że mam dzień wolny, będę robić dżem jabłkowy z goździkami.
Także do jutra
czwartek, 30 sierpnia 2012
czwartek i tortilla z sałaty
No i miął dzień 39.
Byłam dziś super dobra z jedzeniem i bardzo dzielna. W pracy od 14 do 20, tyle pokus, ale dałam radę i kończę dzień z 17,5 punktami na koncie.
Postanowiłam dziś spróbować wyeliminować węgle, jak to tylko możliwe. Czuję się dobrze, chociaż muszę przyznać, że czuję niedosyt. Ale jestem bardzo dumna z siebie, że nie pokusiłam się na makaron, chleb czy kartofle.
Dziś u mnie śniadanie z samych owoców.
Całość talerza za 3 punkty:
A na obiad zrobiłam kolorowe wrapy. Wyszło coś a`la tortilla, do tego dodałam kurczaka i warzywa. Boskie.
Całość za 5 punktów:
warzywa i pieczarki- 0pkt
pół grillowanej pierś z kury- 3pkt
sos czosnkowy- 2pkt
A później poszłam do pracy, gdzie zjadłam kiść winogron, drugą połówkę grejpfruta, krakersy Weight Watchers, kawałek szynki gotowanej i baton musli. W sumie w pracy wyjadłam 6,5 punktu.
Wróciłam późno do domu, i zrobiłam szybką sałatkę z oliwkami.
Całość za 3 punkty:
garść oliwek- 2pkt
sałata, ogórek, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
Byłam dziś super dobra z jedzeniem i bardzo dzielna. W pracy od 14 do 20, tyle pokus, ale dałam radę i kończę dzień z 17,5 punktami na koncie.
Postanowiłam dziś spróbować wyeliminować węgle, jak to tylko możliwe. Czuję się dobrze, chociaż muszę przyznać, że czuję niedosyt. Ale jestem bardzo dumna z siebie, że nie pokusiłam się na makaron, chleb czy kartofle.
Dziś u mnie śniadanie z samych owoców.
Całość talerza za 3 punkty:
A na obiad zrobiłam kolorowe wrapy. Wyszło coś a`la tortilla, do tego dodałam kurczaka i warzywa. Boskie.
Całość za 5 punktów:
warzywa i pieczarki- 0pkt
pół grillowanej pierś z kury- 3pkt
sos czosnkowy- 2pkt
A później poszłam do pracy, gdzie zjadłam kiść winogron, drugą połówkę grejpfruta, krakersy Weight Watchers, kawałek szynki gotowanej i baton musli. W sumie w pracy wyjadłam 6,5 punktu.
Wróciłam późno do domu, i zrobiłam szybką sałatkę z oliwkami.
Całość za 3 punkty:
garść oliwek- 2pkt
sałata, ogórek, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
środa, 29 sierpnia 2012
środowa porażka
Początek dnia zapowiadał się dobrze.
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
Później na przekąskę zrobiłam szybką sałatkę za 3 punkty:
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
I nawet dziś zaczęłam znowu domową hodowlę kiełek.
Posadziłam dziś mix rzodkiewki i fasoli mung. Także za kilka dni będę miała gotowe kiełki do sałatki czy kanapki.
A potem poszłam do pracy i się zaczęło.
Zawaliłam cały dzień, jakieś słodycze, krakersy, cukierki, czekolada itp.
I tak wyjadłam pewnie z 40 punktów (jak nie więcej) bez sensu.
Idę spać z takim poczuciem rozczarowania samą sobą...:(
wtorek, 28 sierpnia 2012
dzień 37
Minął wtorek.
Wczoraj zafundowałam sobie dzień obżarstwa w nadziei, że odwiedzę toaletę, no i się udało. Wyjadłam z 30 punktów wczoraj, orzechy, siemię lniane, śliwki suszone itp, ale się opłacało.
Natomiast dzisiaj wróciłam do normy. I czuję się dobrze, świeżo i tak bardzo lekko. Na śniadanie musli z jabłkami bez mleka, a później dużo wody i herbata zielona.
A obiad w trzech kolorach.
Całość za 3 punkty:
słodki ziemniak- 1pkt
kolba kukurydzy- 1pkt
pomidory, cebula, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
Gdzieś w międzyczasie owoce i dwa naleśniki z fetą i szpinakiem.
Na wieczór poszłam pobiegać, 400 kalorii spalonych:
I tak dzień wolny minął w spokoju.
Wyjadłam dziś 17 punktów w sumie.
Do jutra!
Wczoraj zafundowałam sobie dzień obżarstwa w nadziei, że odwiedzę toaletę, no i się udało. Wyjadłam z 30 punktów wczoraj, orzechy, siemię lniane, śliwki suszone itp, ale się opłacało.
Natomiast dzisiaj wróciłam do normy. I czuję się dobrze, świeżo i tak bardzo lekko. Na śniadanie musli z jabłkami bez mleka, a później dużo wody i herbata zielona.
A obiad w trzech kolorach.
Całość za 3 punkty:
słodki ziemniak- 1pkt
kolba kukurydzy- 1pkt
pomidory, cebula, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
Gdzieś w międzyczasie owoce i dwa naleśniki z fetą i szpinakiem.
Na wieczór poszłam pobiegać, 400 kalorii spalonych:
I tak dzień wolny minął w spokoju.
Wyjadłam dziś 17 punktów w sumie.
Do jutra!
niedziela, 26 sierpnia 2012
dzień 35
5 tygodni diety za mną. Czuję się dobrze, chociaż mam wrażenie, że jutrzejsze ważenie mnie rozczaruje bardzo. Nie nastawiam się na jakiś większy spadek, ale mam tylko nadzieję, że waga nie pokaże mi jutro więcej niż przed tygodniem.
Kończę dziś 35 dzień, na koncie 18 punktów wyjedzonych.
Na śniadanie miałam musli z jabłkiem i orzechami. Dodałam len, z wiadomych przyczyn. Kosztowało mnie to 7 punktów, ale nie byłam głodna długo potem, także warto jeść duże śniadania.
A przed obiadem zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty:
banan- 1pkt
3 plastry ananasa, garść jagód i kawałek mango- 1pkt
A na obiad u mnie kurczak z ryżem i surówka.
Całość warta 7,5 punku:
kurczak z grilla- 4pkt
150 gram brązowego ryżu- 3pkt
oliwa- 1pkt
pomidory- 0pkt
cebula, sałata, przyprawy- 0pkt
sos sojowy- 0pkt
A na kolację twaróg z krakersami Weight Watchers i kilka kulek soczewicy z curry.
Całość za 3,5 punktu:
65 gram twarogu chudego- 1,5pkt
4 krakersy WW- 1pkt
soczewica- 1pkt
A na dodatek, zachciało mi się dziś pobiegać, ale niestety stara jestem i się rozpadam, i mnie plecy zaczęły boleć w trakcie treningu. Tylko chwilę pobiegałam, nie całe 20 minut i musiałam wrócić do domu. No jakaś masakra.
Kończę dziś 35 dzień, na koncie 18 punktów wyjedzonych.
Na śniadanie miałam musli z jabłkiem i orzechami. Dodałam len, z wiadomych przyczyn. Kosztowało mnie to 7 punktów, ale nie byłam głodna długo potem, także warto jeść duże śniadania.
A przed obiadem zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty:
banan- 1pkt
3 plastry ananasa, garść jagód i kawałek mango- 1pkt
A na obiad u mnie kurczak z ryżem i surówka.
Całość warta 7,5 punku:
kurczak z grilla- 4pkt
150 gram brązowego ryżu- 3pkt
oliwa- 1pkt
pomidory- 0pkt
cebula, sałata, przyprawy- 0pkt
sos sojowy- 0pkt
A na kolację twaróg z krakersami Weight Watchers i kilka kulek soczewicy z curry.
Całość za 3,5 punktu:
65 gram twarogu chudego- 1,5pkt
4 krakersy WW- 1pkt
soczewica- 1pkt
A na dodatek, zachciało mi się dziś pobiegać, ale niestety stara jestem i się rozpadam, i mnie plecy zaczęły boleć w trakcie treningu. Tylko chwilę pobiegałam, nie całe 20 minut i musiałam wrócić do domu. No jakaś masakra.
sobota, 25 sierpnia 2012
sobotnio
Jadłam dobrze, w miarę równo, dużo owoców, może trochę za mało wody.
Wczoraj poszłam spać trochę głodnawa, także dziś starałam się jeść do syta.
I tak, na śniadanie kanapki z białym serem za 5,5 punktu:
2 kromki chleba ze słonecznikiem- 4pkt
65 gram chudego twarogu- 1,5pkt
pomidor, cebulka- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na obiad dorwałam młode ziemniaczki, a że na mięso nie miałam ochoty, więc usadziłam jajko do tego.
I tak wyszedł obiad za 6,5 punktu:
jajko- 2pkt
oliwa- 1pkt
ziemniaczki -1pkt
masło- 1pkt
koperek, sól, pieprz, przyprawy- 0pkt
sałata pekińska, marchew, cebula- 0pkt
kilka kulek ciecierzycy- 0,5pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A do pracy zabrałam w sumie same owoce, bo pustki w domu, ale starczyło mi, także nie narzekam. A w pudle: banan, gruszka, winogrona, kiwi, marakuja i dodatki weight watchers które ostatnio zakupiłam.
Później na późną kolację po pracy zjadłam kawałki grillowanego kurczaka z warzywami.
I tym sposobem kończę dzień z 23 punktami na koncie.
A jutro zakupy i cały dzień wolny, więc będę szaleć w kuchni:)
czwartek, 23 sierpnia 2012
czwartek i ciecierzyca
I kolejny dzień za mną. Było w miarę dobrze i równo.
Upały przestały dobijać, za to druga zmiana w pracy i owszem.
A przed pracą:
Na śniadanie zmiksowałam sobie gęstego szejka za 3 punkty:
banan- 1pkt
mrożony ananas- 1pkt
mango- 1pkt
pietrucha- 0pkt
A na obiad kombinowałam z tytułową ciecierzycą. Nie przypominam sobie, abym wcześniej próbowała gotować ciecierzycę sama, więc to mój debiut. I może być, zjadliwe wyszło. I tak powstał obiad, makaron z sosem i dodatkami.
Całość za 5,5 punktu:
175 gram makaronu- 2,5pkt
sos- 1pkt
oliwa- 1pkt
cebula- 0pkt
55 gram ciecierzycy- 1pkt
A później w pracy miałam jabłko i kiść winogron, i ponad litr wody. A potem rybkę i krakersy WW na kolację.
Ostatnio zauważyłam, że jedynymi napojami jakie pijam to woda, i jakoś mnie nie ciągnie do herbat czy soków.
I tym sposobem kończę 32 dzień diety, 21 punktów na koncie, i tyle na dziś.
Upały przestały dobijać, za to druga zmiana w pracy i owszem.
A przed pracą:
Na śniadanie zmiksowałam sobie gęstego szejka za 3 punkty:
banan- 1pkt
mrożony ananas- 1pkt
mango- 1pkt
pietrucha- 0pkt
A na obiad kombinowałam z tytułową ciecierzycą. Nie przypominam sobie, abym wcześniej próbowała gotować ciecierzycę sama, więc to mój debiut. I może być, zjadliwe wyszło. I tak powstał obiad, makaron z sosem i dodatkami.
Całość za 5,5 punktu:
175 gram makaronu- 2,5pkt
sos- 1pkt
oliwa- 1pkt
cebula- 0pkt
55 gram ciecierzycy- 1pkt
A później w pracy miałam jabłko i kiść winogron, i ponad litr wody. A potem rybkę i krakersy WW na kolację.
Ostatnio zauważyłam, że jedynymi napojami jakie pijam to woda, i jakoś mnie nie ciągnie do herbat czy soków.
I tym sposobem kończę 32 dzień diety, 21 punktów na koncie, i tyle na dziś.
środa, 22 sierpnia 2012
dzień 31
Dziś miałam dzień wolny, więc wyleniłam się w domu.
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
A na obiad upiekłam zapiekankę ziemniaczaną z cebulką i szynką, do tego surówka.
Całość na talerzu warta 5 punktów:
ziemniaki- 1pkt
cebula- 0pkt
szynka- 1pkt
masło- 2pkt
sałata lodowa, marchewka, szczypior- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A na kolację jajka, a właściwie omlet z warzywami.
Całość warta 5 punktów:
2 jajka- 4pkt
oliwa- 1pkt
warzywa- 0pkt
dzień z fetą
I po wtorku...
Było dobrze, wyjadłam tylko 17,5 punktu dzisiaj, ale w miarę dużo piłam, trochę skakałam na skakance (320 skoków) i tyle.
Na śniadanie zrobiłam zielonego szejka, tym razem z papają. Bo okres owoców w sklepach trwa, i za grosze można się obkupić, więc korzystam z czego się da.
Także dzisiejszy szejk warty 3 punkty:
banan- 1pkt
jabłko- 1plt
papaja- 1pkt
pietruszka- 0pkt
A później otworzyłam pudełko sera feta light (arla apetina) i się zaczęło.
Na obiad makaron z dodatkami.
Całość za 6,5 punktu:
200 gram makaronu- 3pkt
75 gram łososia wędzonego- 2,5pkt
30 gram fety light- 1pkt
szparagi- 0pkt
A na bardzo późną kolację sałatka grecka i znów feta. Co prawda nie miałam oliwek, ale i tak wyszło dobre.
Całość za 3 punkty:
60 gram fety light- 2pkt
łycha oliwy- 1pkt
sałata lodowa, pomidory, ogórek, cebula- 0pkt
przyprawy- 0pkt
Było dobrze, wyjadłam tylko 17,5 punktu dzisiaj, ale w miarę dużo piłam, trochę skakałam na skakance (320 skoków) i tyle.
Na śniadanie zrobiłam zielonego szejka, tym razem z papają. Bo okres owoców w sklepach trwa, i za grosze można się obkupić, więc korzystam z czego się da.
Także dzisiejszy szejk warty 3 punkty:
banan- 1pkt
jabłko- 1plt
papaja- 1pkt
pietruszka- 0pkt
A później otworzyłam pudełko sera feta light (arla apetina) i się zaczęło.
Na obiad makaron z dodatkami.
Całość za 6,5 punktu:
200 gram makaronu- 3pkt
75 gram łososia wędzonego- 2,5pkt
30 gram fety light- 1pkt
szparagi- 0pkt
A na bardzo późną kolację sałatka grecka i znów feta. Co prawda nie miałam oliwek, ale i tak wyszło dobre.
Całość za 3 punkty:
60 gram fety light- 2pkt
łycha oliwy- 1pkt
sałata lodowa, pomidory, ogórek, cebula- 0pkt
przyprawy- 0pkt
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
malinowy szał
Po porannym ważeniu poprawił mi się humor, nabrałam energii i nowej siły.
Także z uśmiechem na twarzy poleciałam do roboty z pudełkiem jedzenia.
Wartość punktowa równa 5 punktów. Punkty liczę tylko za kanapkę.
A po pracy naszła mnie ochota na coś słodkiego i zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty. Wszystko wrzuciłam do blendera, kilka chwil miksowania i gotowe:
banan- 1pkt
maliny, truskawki- 1pkt
A kolacja u mnie znów białkowa, bo dziś znów biegałam.
I tak całość za 6 punktów:
140 gram kurczaka z grilla- 5pkt
łycha sosu czosnkowego -1pkt
warzywa- 0pkt
Mój dzisiejszy wynik. Jak tak dalej pójdzie to w biegach będę obłędnie dobra.
Biegam wolno, ale widzę po sobie, że powoli mi idzie coraz lepiej.
Dziś 550 kalorii spalonych!
Także z uśmiechem na twarzy poleciałam do roboty z pudełkiem jedzenia.
Wartość punktowa równa 5 punktów. Punkty liczę tylko za kanapkę.
A po pracy naszła mnie ochota na coś słodkiego i zrobiłam lody z mrożonych owoców za 2 punkty. Wszystko wrzuciłam do blendera, kilka chwil miksowania i gotowe:
banan- 1pkt
maliny, truskawki- 1pkt
A kolacja u mnie znów białkowa, bo dziś znów biegałam.
I tak całość za 6 punktów:
140 gram kurczaka z grilla- 5pkt
łycha sosu czosnkowego -1pkt
warzywa- 0pkt
Mój dzisiejszy wynik. Jak tak dalej pójdzie to w biegach będę obłędnie dobra.
Biegam wolno, ale widzę po sobie, że powoli mi idzie coraz lepiej.
Dziś 550 kalorii spalonych!
niedziela, 19 sierpnia 2012
4 tygodnie za mną
Dziś 28 dzień diety.
Wyjadłam dużo, 27 punktów, w tym 3 lody i kilka haribo. I oczywiście mam sporo wymówek, bo byłam w pracy, bo rozdawano lody, bo nie umiałam odmówić, bo było strasznie gorąco, bo miałam ochotę.
I to tyle złych wiadomości:))
Ale za to wybiegałam ponad 5 kilometrów i spaliłam przy tym 400 kalorii, i wyskakałam ponad 500 razy na skakance:) Nie wiem, jak ja jutro wstanę, ale może nie będzie tak źle.
A poza tym jadłam w sumie ładnie, gdyby nie te słodycze:))
Śniadanie zabrane do pracy wygląda tak:
(zawartość pudełka równa 5,5 punktu)
A to moja przekąska, liczę 2 punkty za całość:
I na koniec obiado-kolacja.
Białkowa, bo po biegach, więc trzeba regenerować mięśnie proteinami.
Całość za 4 punkty:
85 gramów piesi kurczaka z grilla- 3pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
sałata lodowa- 0pkt
pomidory, cebula, przyprawy- 0pkt
I to tyle na dziś.
I tak pięknie zakończyłam 4 tydzień diety.
A jutro ważenie....
Wyjadłam dużo, 27 punktów, w tym 3 lody i kilka haribo. I oczywiście mam sporo wymówek, bo byłam w pracy, bo rozdawano lody, bo nie umiałam odmówić, bo było strasznie gorąco, bo miałam ochotę.
I to tyle złych wiadomości:))
Ale za to wybiegałam ponad 5 kilometrów i spaliłam przy tym 400 kalorii, i wyskakałam ponad 500 razy na skakance:) Nie wiem, jak ja jutro wstanę, ale może nie będzie tak źle.
A poza tym jadłam w sumie ładnie, gdyby nie te słodycze:))
Śniadanie zabrane do pracy wygląda tak:
(zawartość pudełka równa 5,5 punktu)
A to moja przekąska, liczę 2 punkty za całość:
I na koniec obiado-kolacja.
Białkowa, bo po biegach, więc trzeba regenerować mięśnie proteinami.
Całość za 4 punkty:
85 gramów piesi kurczaka z grilla- 3pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
sałata lodowa- 0pkt
pomidory, cebula, przyprawy- 0pkt
I to tyle na dziś.
I tak pięknie zakończyłam 4 tydzień diety.
A jutro ważenie....
Subskrybuj:
Posty (Atom)






