12 tygodni za mną. Dziś na wadze 74,5kg. Idę strasznie w górę, systematycznie i wolno i to nie wróży dobrze. Tracę motywację, coraz mniej mi zależy.
W minionym tygodniu dwa razy byłam na biegach, dużo się ruszałam, ale z dietą różnie było. I kawa i alkohol i inne niezdrowości.
Nie liczyłam, większość jadłam na oko, mało też sama gotowałam w domu.
A dziś u mnie małe śniadanie za 4 punkty:
jajko- 2pkt
kromka chleba- 2pkt
pomidor- 0pkt
A na obiad łosoś, makaron i warzywa.
Całość za 8 punktów:
makaron- 2pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
łosoś pieczony- 5pkt
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 15 października 2012
środa, 3 października 2012
środa, dzień 73
Większość dnia przesiedziałam w domu.
Dziś miałam wolne, więc odpoczynek na całego.
Na śniadanie kanapki na pieczonych bułeczkach.
Całość za 6 punktów:
2 bułki pszenne- 4pkt
masło- 1pkt
szynka- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na obiad gotowe danie, makaron z kurczakiem i sosem pomidorowym.
Całość za 6 punktów:
Trochę mało wyszło, ale później jeszcze zjadłam kilka plastrów szynki wędzonej i sera pleśniowego z warzywami.
Byłam w gościach gdzie zjadłam kilka paluszków i ciastek.
I tym sposobem kończę dzień z 24 punktami na koncie.
Dziś miałam wolne, więc odpoczynek na całego.
Na śniadanie kanapki na pieczonych bułeczkach.
Całość za 6 punktów:
2 bułki pszenne- 4pkt
masło- 1pkt
szynka- 1pkt
warzywa- 0pkt
A na obiad gotowe danie, makaron z kurczakiem i sosem pomidorowym.
Całość za 6 punktów:
Trochę mało wyszło, ale później jeszcze zjadłam kilka plastrów szynki wędzonej i sera pleśniowego z warzywami.
Byłam w gościach gdzie zjadłam kilka paluszków i ciastek.
I tym sposobem kończę dzień z 24 punktami na koncie.
poniedziałek, 1 października 2012
żeberka
Poniedziałek minął mi bardzo szybko. Pierwszy dzień w pracy po urlopie, strasznie mi się nie chciało, ale nie było tak źle.
Rano śniadanie, tradycyjne kanapki na chlebie ze słonecznikiem.
Całość za 6 punktu:
2 kromki chleba- 4pkt
13 gram sera- 1pkt
20 gram szynki- 1pkt
warzywa- 0pkt
A później przed pracą miałam wczorajsze żeberka z warzywami i ryżem.
Dokładnie nie wiem jak to policzyć, bo żeberka, sos i ryż były take away, a warzywa sama ugotowałam dziś.
Ale myślę, że szczerą punktacją będzie policzyć za całość 11 punktów.
W pracy zjadłam pieczonego ziemniaka, jabłko i kawałek ciasta kokosowego.
Myślę, że wyjadłam dziś około 24 punktów.
I to tyle na dziś...
Rano śniadanie, tradycyjne kanapki na chlebie ze słonecznikiem.
Całość za 6 punktu:
2 kromki chleba- 4pkt
13 gram sera- 1pkt
20 gram szynki- 1pkt
warzywa- 0pkt
A później przed pracą miałam wczorajsze żeberka z warzywami i ryżem.
Dokładnie nie wiem jak to policzyć, bo żeberka, sos i ryż były take away, a warzywa sama ugotowałam dziś.
Ale myślę, że szczerą punktacją będzie policzyć za całość 11 punktów.
W pracy zjadłam pieczonego ziemniaka, jabłko i kawałek ciasta kokosowego.
Myślę, że wyjadłam dziś około 24 punktów.
I to tyle na dziś...
wtorek, 4 września 2012
wtorek potworek
Wczoraj było źle, aż mi się nie chciało już pisać. Na wieczór mnie sumienie gryzło i poszłam pobiegać, żeby spalić co nie co.
Wyniki z wczoraj:
A dzisiaj już jestem super dobra. Do pracy szłam na drugą zmianę, więc miałam czas pogotować rano.
Śniadanie za 5 punkty:
bułka otrębowa- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
warzywa- 0p
Obiad przed pracą za 7 punktów:
150 gram makaronu- 2pkt
115 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos czosnkowy- 1pkt
cukinia, papryka, sałata- 0pkt
Kończę dzisiejszy dzień z 21 punktami na koncie.
I bardzo się staram, żeby nie było.
Wyniki z wczoraj:
A dzisiaj już jestem super dobra. Do pracy szłam na drugą zmianę, więc miałam czas pogotować rano.
Śniadanie za 5 punkty:
bułka otrębowa- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
warzywa- 0p
Obiad przed pracą za 7 punktów:
150 gram makaronu- 2pkt
115 gram kurczaka grillowanego- 4pkt
sos czosnkowy- 1pkt
cukinia, papryka, sałata- 0pkt
Kończę dzisiejszy dzień z 21 punktami na koncie.
I bardzo się staram, żeby nie było.
niedziela, 2 września 2012
koniec 6 tygodnia
Dziś niedziala.
42 dni diety za mną.
Wyjadłam dziś 12,5 punktów, i nie wiem sama czemu tak niewiele.
Śniadanie za 5 punktów:
bułeczka z otrąb- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
pomidor, sałata- 0pkt
kiełki- 0pkt
A później zrobiłam lody dla ochłody za 3,5 punktu:
mrożony banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
mrożone maliny- 1pkt
pół łyżki oleju kokosowego- 0,5pkt
Dzisiejszy obiad to papryki nadziewane za 3 punkty:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
papryki- 0pkt
papryczka Jalapeño- 0pkt
pieczarki- 0pkt
pomidory- 0pkt
pół łyżeczki oleju kokosowego- 0,5pkt
A na kolacje zjadłam gotowana fasolkę szparagową i tak minął mi 6 tydzień diety.
Jutro ważenie, aż strach się bać:)
Do jutra!
42 dni diety za mną.
Wyjadłam dziś 12,5 punktów, i nie wiem sama czemu tak niewiele.
Śniadanie za 5 punktów:
bułeczka z otrąb- 2pkt
jajko- 2pkt
plaster szynki- 1pkt
pomidor, sałata- 0pkt
kiełki- 0pkt
A później zrobiłam lody dla ochłody za 3,5 punktu:
mrożony banan- 1pkt
jabłko- 1pkt
mrożone maliny- 1pkt
pół łyżki oleju kokosowego- 0,5pkt
Dzisiejszy obiad to papryki nadziewane za 3 punkty:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
papryki- 0pkt
papryczka Jalapeño- 0pkt
pieczarki- 0pkt
pomidory- 0pkt
pół łyżeczki oleju kokosowego- 0,5pkt
A na kolacje zjadłam gotowana fasolkę szparagową i tak minął mi 6 tydzień diety.
Jutro ważenie, aż strach się bać:)
Do jutra!
sobota
I sobota minęła, nawet nie wiem kiedy.
Na koncie 16 punktów wyjedzonych, ale jadłam regularnie, dużo piłam, nie chodziłam głodna, tylko jakoś tak punkty nisko.
Rano naszła mnie ochota na pieczywo, no ale że staram się ograniczać, to wymyśliłam bułeczki z otrąb. Upiekłam kilka. Skorzystałam z TEGO przepisu.
I tak śniadanie u mnie za 6 punktów:
1 bułka- 2,5 pkt
70 gram łososia wędzonego- 2,5 pkt
serek- 1pkt
rzeżucha, ogórek- 0pkt
A później jadłam arbuza w ilościach hurtowych.
To tak z miłości:))
I na tych bułkach i arbuzie wytrzymałam do 16 godziny, bo ani nie byłam głodna, ani nic, i jak się zoriętowałam, że to już po 16 i muszę coś zjeść, to na szybko wrzuciłam warzywa na patelnie.
I wyszedł obiad za 2 punkty:
łyżka oleju kokosowego- 0pkt
ziemniak- 1pkt
słodki ziemniak- 1pkt
papryka- 0pkt
pomidor- 0pkt
pieczarki- 0pkt
kilka kulek bobu- 0pkt
To był mój pierwszy raz z olejem kokosowym i muszę powiedzieć, że zapach obłędny. Olej ten daje delikatny posmak, czyni potrawy bardziej "orientalne", takie ja mam wrażenie. Bałam się, że wszystko będzie słodkawe, ale nie jest.
A później jeszcze na wieczór zjadłam kurczaka z warzywami i tak skończyłam sobotę.
A na jutro mam plany... wielkie:))
Z racji tego, że mam dzień wolny, będę robić dżem jabłkowy z goździkami.
Także do jutra
Na koncie 16 punktów wyjedzonych, ale jadłam regularnie, dużo piłam, nie chodziłam głodna, tylko jakoś tak punkty nisko.
Rano naszła mnie ochota na pieczywo, no ale że staram się ograniczać, to wymyśliłam bułeczki z otrąb. Upiekłam kilka. Skorzystałam z TEGO przepisu.
I tak śniadanie u mnie za 6 punktów:
1 bułka- 2,5 pkt
70 gram łososia wędzonego- 2,5 pkt
serek- 1pkt
rzeżucha, ogórek- 0pkt
A później jadłam arbuza w ilościach hurtowych.
To tak z miłości:))
I na tych bułkach i arbuzie wytrzymałam do 16 godziny, bo ani nie byłam głodna, ani nic, i jak się zoriętowałam, że to już po 16 i muszę coś zjeść, to na szybko wrzuciłam warzywa na patelnie.
I wyszedł obiad za 2 punkty:
łyżka oleju kokosowego- 0pkt
ziemniak- 1pkt
słodki ziemniak- 1pkt
papryka- 0pkt
pomidor- 0pkt
pieczarki- 0pkt
kilka kulek bobu- 0pkt
To był mój pierwszy raz z olejem kokosowym i muszę powiedzieć, że zapach obłędny. Olej ten daje delikatny posmak, czyni potrawy bardziej "orientalne", takie ja mam wrażenie. Bałam się, że wszystko będzie słodkawe, ale nie jest.
A później jeszcze na wieczór zjadłam kurczaka z warzywami i tak skończyłam sobotę.
A na jutro mam plany... wielkie:))
Z racji tego, że mam dzień wolny, będę robić dżem jabłkowy z goździkami.
Także do jutra
czwartek, 30 sierpnia 2012
czwartek i tortilla z sałaty
No i miął dzień 39.
Byłam dziś super dobra z jedzeniem i bardzo dzielna. W pracy od 14 do 20, tyle pokus, ale dałam radę i kończę dzień z 17,5 punktami na koncie.
Postanowiłam dziś spróbować wyeliminować węgle, jak to tylko możliwe. Czuję się dobrze, chociaż muszę przyznać, że czuję niedosyt. Ale jestem bardzo dumna z siebie, że nie pokusiłam się na makaron, chleb czy kartofle.
Dziś u mnie śniadanie z samych owoców.
Całość talerza za 3 punkty:
A na obiad zrobiłam kolorowe wrapy. Wyszło coś a`la tortilla, do tego dodałam kurczaka i warzywa. Boskie.
Całość za 5 punktów:
warzywa i pieczarki- 0pkt
pół grillowanej pierś z kury- 3pkt
sos czosnkowy- 2pkt
A później poszłam do pracy, gdzie zjadłam kiść winogron, drugą połówkę grejpfruta, krakersy Weight Watchers, kawałek szynki gotowanej i baton musli. W sumie w pracy wyjadłam 6,5 punktu.
Wróciłam późno do domu, i zrobiłam szybką sałatkę z oliwkami.
Całość za 3 punkty:
garść oliwek- 2pkt
sałata, ogórek, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
Byłam dziś super dobra z jedzeniem i bardzo dzielna. W pracy od 14 do 20, tyle pokus, ale dałam radę i kończę dzień z 17,5 punktami na koncie.
Postanowiłam dziś spróbować wyeliminować węgle, jak to tylko możliwe. Czuję się dobrze, chociaż muszę przyznać, że czuję niedosyt. Ale jestem bardzo dumna z siebie, że nie pokusiłam się na makaron, chleb czy kartofle.
Dziś u mnie śniadanie z samych owoców.
Całość talerza za 3 punkty:
A na obiad zrobiłam kolorowe wrapy. Wyszło coś a`la tortilla, do tego dodałam kurczaka i warzywa. Boskie.
Całość za 5 punktów:
warzywa i pieczarki- 0pkt
pół grillowanej pierś z kury- 3pkt
sos czosnkowy- 2pkt
A później poszłam do pracy, gdzie zjadłam kiść winogron, drugą połówkę grejpfruta, krakersy Weight Watchers, kawałek szynki gotowanej i baton musli. W sumie w pracy wyjadłam 6,5 punktu.
Wróciłam późno do domu, i zrobiłam szybką sałatkę z oliwkami.
Całość za 3 punkty:
garść oliwek- 2pkt
sałata, ogórek, papryka- 0pkt
łycha oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt
środa, 29 sierpnia 2012
środowa porażka
Początek dnia zapowiadał się dobrze.
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
Później na przekąskę zrobiłam szybką sałatkę za 3 punkty:
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
Miałam plany i tak do 16 się ich trzymałam.
I tak na śniadanie musli z owocami za 6 punktów:
50 gram musli- 3pkt
10 gram lnu- 1pkt
jabłko- 1pkt
mango- 1pkt
pomidory, cebula i awokado:
Obiad u mnie dziś za 5 punktów:
około 150 gram ryby bez tłuszczu- 4pkt
warzywa- 0pkt
oliwa- 1pkt
I nawet dziś zaczęłam znowu domową hodowlę kiełek.
Posadziłam dziś mix rzodkiewki i fasoli mung. Także za kilka dni będę miała gotowe kiełki do sałatki czy kanapki.
A potem poszłam do pracy i się zaczęło.
Zawaliłam cały dzień, jakieś słodycze, krakersy, cukierki, czekolada itp.
I tak wyjadłam pewnie z 40 punktów (jak nie więcej) bez sensu.
Idę spać z takim poczuciem rozczarowania samą sobą...:(
sobota, 25 sierpnia 2012
sobotnio
Jadłam dobrze, w miarę równo, dużo owoców, może trochę za mało wody.
Wczoraj poszłam spać trochę głodnawa, także dziś starałam się jeść do syta.
I tak, na śniadanie kanapki z białym serem za 5,5 punktu:
2 kromki chleba ze słonecznikiem- 4pkt
65 gram chudego twarogu- 1,5pkt
pomidor, cebulka- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na obiad dorwałam młode ziemniaczki, a że na mięso nie miałam ochoty, więc usadziłam jajko do tego.
I tak wyszedł obiad za 6,5 punktu:
jajko- 2pkt
oliwa- 1pkt
ziemniaczki -1pkt
masło- 1pkt
koperek, sól, pieprz, przyprawy- 0pkt
sałata pekińska, marchew, cebula- 0pkt
kilka kulek ciecierzycy- 0,5pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A do pracy zabrałam w sumie same owoce, bo pustki w domu, ale starczyło mi, także nie narzekam. A w pudle: banan, gruszka, winogrona, kiwi, marakuja i dodatki weight watchers które ostatnio zakupiłam.
Później na późną kolację po pracy zjadłam kawałki grillowanego kurczaka z warzywami.
I tym sposobem kończę dzień z 23 punktami na koncie.
A jutro zakupy i cały dzień wolny, więc będę szaleć w kuchni:)
środa, 22 sierpnia 2012
dzień 31
Dziś miałam dzień wolny, więc wyleniłam się w domu.
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Za mną dziś 20 punktów, ponad 2 litry wody wypite i 380 skoków na skakance. Na jakiś czas przerywam skakanie. Ból w boku nie znika, także nie będę się wygłupiać i skakać jak połamana.
Moje dzisiejsze śniadanie za 8,5 punktu. Nie do końca dietetyczne, ale czasem i tak musi być, aby nie zwariować do końca.
2 kromki chleba ze słonecznikiem -4pkt
2 parówki z chili- 3,5pkt
ogórek- 0pkt
łycha ketchupu- 1pkt
A na obiad upiekłam zapiekankę ziemniaczaną z cebulką i szynką, do tego surówka.
Całość na talerzu warta 5 punktów:
ziemniaki- 1pkt
cebula- 0pkt
szynka- 1pkt
masło- 2pkt
sałata lodowa, marchewka, szczypior- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
A na kolację jajka, a właściwie omlet z warzywami.
Całość warta 5 punktów:
2 jajka- 4pkt
oliwa- 1pkt
warzywa- 0pkt
sobota, 18 sierpnia 2012
sobota
Dziś piłam wodę na potęgę, bo strasznie gorąco i lato w pełni.
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
Miałam wolne, więc przykładałam się do posiłków, jadłam regularnie, trochę skakałam na skakance, rozciągałam się. Ból brzucha mija, także pewnie niedługo zacznę skakać na potęgę. I czuję, że to skakanie idzie mi coraz lepiej. Dziś za mną 480 podskoków.
Wyjadłam 23 punktów, ale w tych upałach wypociłam pewnie z 3:)) A teraz się chłodzę przy wiatraku.
Śniadanie dzisiejsze to jajecznica za 6,5 punktu:
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
oliwa- 0,5pkt
pieczywo wasa- 1pkt
przyprawy, cebula, pomidor, szczypior-0pkt
A na obiad makaron, z sosem pomidorowym i kawałkami rybki 6,5 punktu:
250 gram makaronu- 3,5pkt
40 gram ryby- 2pkt
oliwa- 1pkt
pomidory, cebula, przyprawy, bazylia- 0pkt
Gdzieś po drodze zmiksowałam szejka z mrożonych owoców (truskawki, jagody, mango), za którego liczę 2 punkty:
A kolacja, tradycyjnie sobotnie takeaway, czyli kebab z knajpki obok za 7 punktów:
140 gram piersi z kurczaka z grilla- 5pkt
warzywa- 0pkt
łycha sosu czosnkowego- 1pkt
łycha ketchupu- 1pkt
czwartek, 16 sierpnia 2012
czwartek
Od wczoraj skaczę jak szalona:)
Najpierw nie umiałam złapać rytmu, skakanka mi się plątała, nie umiała utrzymać ciągu dłuższego niż 10 podskoków. No ale dziś skaczę jak mistrz. Metodą prób i błędów doszłam do wniosku, że mi nie idzie, bo skakankę mam za długą, więc po amatorsku skróciłam linkę i teraz idzie mi cudownie.
Dziś za mną 700 skoków:))
Z jedzeniem było równo.
Z braku laku na śniadanie miałam rybę w pomidorach z puszki.
Całość śniadania za 7,5 punktu:
ryba- 6,5pkt
2 kromki pieczywa- 1pkt
A później zupa ogórkowa, tym razem z ryżem, aby dodać trochę punktów.
W mnie całość za 4,5pkt:
I prowiant do pracy, gotowane warzywa i owoce:
Najpierw nie umiałam złapać rytmu, skakanka mi się plątała, nie umiała utrzymać ciągu dłuższego niż 10 podskoków. No ale dziś skaczę jak mistrz. Metodą prób i błędów doszłam do wniosku, że mi nie idzie, bo skakankę mam za długą, więc po amatorsku skróciłam linkę i teraz idzie mi cudownie.
Dziś za mną 700 skoków:))
Z jedzeniem było równo.
Z braku laku na śniadanie miałam rybę w pomidorach z puszki.
Całość śniadania za 7,5 punktu:
ryba- 6,5pkt
2 kromki pieczywa- 1pkt
A później zupa ogórkowa, tym razem z ryżem, aby dodać trochę punktów.
W mnie całość za 4,5pkt:
I prowiant do pracy, gotowane warzywa i owoce:
Zjadłam jeszcze w międzyczasie 2 kanapki w pracy, bo zgłodniałam.
Dziś kończę dzień z wyjedzonymi 22 punktami.
Czuję się zmęczona, nogi mnie bolą od skakania, ale myślę, że to dobrze, co nie?
środa, 15 sierpnia 2012
dzień 25
Było nie źle dziś, chociaż nie tak jak planowałam.
Wyjadłam 20 punktów, mimo, że treści pokarmowej zjadłam zdecydowanie za mało, jak tak teraz patrzę.
Nie miałam dziś porządnego obiadu, bo nie było mnie w domu długo, i musiałam ratować się kupną kanapką, która miała aż 6 punktów (dwie kromki chleba, kurczak i warzywa) i owocami.
Ale dużo piłam, trochę ćwiczyłam, sprawy z toaleta jakby trochę ruszyły, nie jestem głodna, także dzień uznaję za udany.
Śniadanie u mnie za 6 punktów:
2 jajka sadzone- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
2 chlebki wasa- 1pkt
pomidor- 0pkt
I kolacja, kalafior z bułką tartą za 4 punkty:
oliwa- 2pkt
bułka tarta- 2pkt
kalafior- 0pkt
A pomiędzy jadłam jabłka i truskawki:)
Wyjadłam 20 punktów, mimo, że treści pokarmowej zjadłam zdecydowanie za mało, jak tak teraz patrzę.
Nie miałam dziś porządnego obiadu, bo nie było mnie w domu długo, i musiałam ratować się kupną kanapką, która miała aż 6 punktów (dwie kromki chleba, kurczak i warzywa) i owocami.
Ale dużo piłam, trochę ćwiczyłam, sprawy z toaleta jakby trochę ruszyły, nie jestem głodna, także dzień uznaję za udany.
Śniadanie u mnie za 6 punktów:
2 jajka sadzone- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
2 chlebki wasa- 1pkt
pomidor- 0pkt
I kolacja, kalafior z bułką tartą za 4 punkty:
oliwa- 2pkt
bułka tarta- 2pkt
kalafior- 0pkt
A pomiędzy jadłam jabłka i truskawki:)
niedziela, 12 sierpnia 2012
koniec 3 tygodnia
Mija niedziela. 21 dni za mną. Wyjadłam dzisiaj 20,5 punkta w sumie.
Jadłam bardzo równo i zdrowo i dużo piłam i jestem zadowolona.
Śniadanie, tradycyjnie kanapki za 9 punktów:
2 kromki chleba- 4pkt
20 gram sera- 2pkt
szynka- 1pkt
jajko- 2pkt
Obiad za 6 punktów:
łosoś- 6pkt
warzywa gotowane- 0pkt
cytryna, przyprawy- 0pkt
A na koniec dnia sałatka z pomidorów i mozzarelli. Niestety nie umiałam dziś dostać ładnych pomidorów i takie jakieś mało czerwone dziś wcinałam.
Całość za 4pkt:
pomidory- 0pkt
cebula- 0pkt
łyżka pesto- 1pkt
pół kulki mozzarelli- 3pkt
A jutro ważenie...
Jadłam bardzo równo i zdrowo i dużo piłam i jestem zadowolona.
Śniadanie, tradycyjnie kanapki za 9 punktów:
2 kromki chleba- 4pkt
20 gram sera- 2pkt
szynka- 1pkt
jajko- 2pkt
Obiad za 6 punktów:
łosoś- 6pkt
warzywa gotowane- 0pkt
cytryna, przyprawy- 0pkt
A na koniec dnia sałatka z pomidorów i mozzarelli. Niestety nie umiałam dziś dostać ładnych pomidorów i takie jakieś mało czerwone dziś wcinałam.
Całość za 4pkt:
pomidory- 0pkt
cebula- 0pkt
łyżka pesto- 1pkt
pół kulki mozzarelli- 3pkt
A jutro ważenie...
czwartek, 9 sierpnia 2012
czwartkowa tortilla
Mija kolejny dzień. Było w sumie nieźle. Zmarnowałam dziś około 6 punktów na słodycze. Byłam w gościach, zostałam poczęstowana, nie odmówiłam i dupa. Ale potem poszłam na długi spacer po mieście, więc może wychodziłam to.
Bilans na dziś całe 25 punktów wyjedzonych!
Dzień tradycyjnie od kanapek zaczęłam.
Dziś u mnie śniadanie za 6 punktów:
A na obiad warzywa, smażona pierś kurczaka, a wszystko zawinięte w tortillę.
Obiad za 9 punktów:
pierś kurczaka- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
łyżka ketchupu- 1pkt
łyżka sosu czosnkowego -1pkt
1 wrap- 2pkt
A na deser miała lody z zamrożonych bananów i innych owoców. Smakuje lepiej niż wygląda:)
Posypane kakao, no cudowne! 2 punkty sobie za ta miskę liczę:
Bilans na dziś całe 25 punktów wyjedzonych!
Dzień tradycyjnie od kanapek zaczęłam.
Dziś u mnie śniadanie za 6 punktów:
A na obiad warzywa, smażona pierś kurczaka, a wszystko zawinięte w tortillę.
Obiad za 9 punktów:
pierś kurczaka- 4pkt
łycha oliwy- 1pkt
łyżka ketchupu- 1pkt
łyżka sosu czosnkowego -1pkt
1 wrap- 2pkt
A na deser miała lody z zamrożonych bananów i innych owoców. Smakuje lepiej niż wygląda:)
Posypane kakao, no cudowne! 2 punkty sobie za ta miskę liczę:
wtorek, 7 sierpnia 2012
wtorek
Wróciłam po 20 z pracy, padam.
Strasznie zmęczona byłam dziś, słaba, zasypiałam na stojąco.
I trochę mnie nogi bolały.
Rano mnie naszło na jajecznicę za 8 punktów, (wliczając chleb żytni za 2pkt):
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
pomidor, cebula, szpinak, pieczarki- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
A obiad dziś warzywny, bo jakoś ani na kurczaka, ani na rybę nie miałam ochoty.
Więc na talerzu same warzywa, skropione smażoną na oliwie bułką tartą
Całość za 4 punkty:
warzywa- 0pkt
3 łyżki oliwy- 3pkt
bułka tarta- 1pkt
A do pracy zrobiłam sobie szejka z banana, jabłka, mango i odrobiną pietruszki.
Dobre było:
W pracy coś jeszcze podjadłam, bo głodna się zrobiłam i w sumie kończę dzień z wynikiem 23 punktów wyjedzonych.
Do jutra:)
Strasznie zmęczona byłam dziś, słaba, zasypiałam na stojąco.
I trochę mnie nogi bolały.
Rano mnie naszło na jajecznicę za 8 punktów, (wliczając chleb żytni za 2pkt):
2 jajka- 4pkt
szynka- 1pkt
pomidor, cebula, szpinak, pieczarki- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
A obiad dziś warzywny, bo jakoś ani na kurczaka, ani na rybę nie miałam ochoty.
Więc na talerzu same warzywa, skropione smażoną na oliwie bułką tartą
Całość za 4 punkty:
warzywa- 0pkt
3 łyżki oliwy- 3pkt
bułka tarta- 1pkt
A do pracy zrobiłam sobie szejka z banana, jabłka, mango i odrobiną pietruszki.
Dobre było:
W pracy coś jeszcze podjadłam, bo głodna się zrobiłam i w sumie kończę dzień z wynikiem 23 punktów wyjedzonych.
Do jutra:)
środa, 1 sierpnia 2012
środa i wasa
Wróciłam z pracy, głodna niestety, bo za mało sobie wzięłam do pracy. Ale byłam dzielna i nie podjadałam, bo wszystko co mogłam podjeść było mega kaloryczne. Ale dałam radę. I jeszcze na koniec, koleżanka zachęciła mnie do marszu pod tą moją górę do domu, więc dziś nie woziłam dupska.
Śniadanie u mnie zielone za 4,5 punkta:
70 gram tuńczyka- 1,5pkt
jajko- 2pkt
2 chlebki wasa- 1pkt
warzywa- 0pkt
Na obiad upiekłam nadziewane papryki, dwie zjadłam przed, i dwie w pracy.
Całość obiadu tylko za 3,5 punkta:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
łyżka oliwy- 1pkt
pomidory- 0pkt
pieczarki- 0pkt
cebula, czosnek- 0pkt
przyprawy- 0pkt
I na kolację u mnie twaróg ze szczypiorkiem.
Kolacja za 3 punkty:
130 gram twarogu- 2pkt
2 chlebaki wasa- 1pkt
warzywa- 0pkt
Śniadanie u mnie zielone za 4,5 punkta:
70 gram tuńczyka- 1,5pkt
jajko- 2pkt
2 chlebki wasa- 1pkt
warzywa- 0pkt
Na obiad upiekłam nadziewane papryki, dwie zjadłam przed, i dwie w pracy.
Całość obiadu tylko za 3,5 punkta:
130 gram brązowego ryżu- 2,5pkt
łyżka oliwy- 1pkt
pomidory- 0pkt
pieczarki- 0pkt
cebula, czosnek- 0pkt
przyprawy- 0pkt
I na kolację u mnie twaróg ze szczypiorkiem.
Kolacja za 3 punkty:
130 gram twarogu- 2pkt
2 chlebaki wasa- 1pkt
warzywa- 0pkt
poniedziałek, 30 lipca 2012
szaszłyki na diecie
Zaczynam drugi tydzień dziś.
Wstałam bardzo późno i pierwszy posiłek zjadłam późno bo dopiero około 11.
Rozpędziłam się z jajecznicą i po fakcie odkryłam, że mam tylko jedno jajko w domu, więc można powiedzieć, że na śniadanie miałam warzywa i kiełbaskę z jajkiem:)
Śniadanie za 7 punktów:
1 jajko- 2pkt
50 gram suszonej krakowskiej- 2pkt
1 łyżka oliwy- 1pkt
1 kromka chleba- 2pkt
pomidor, szczypiorek, cebula, papryka- 0pkt
A na obiad zrobiłam szaszłyki z kurczakiem i warzywami. I ani kropki oliwy!
Na dzisiejsze zjedzone 3 szaszłyki zużyłam pierś kurczaka, czyli obiad za 5 punktów:
pierś kurza- 5pkt
warzywa- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na kolację u mnie szejk z mango i jabłkami za 3 punta:
I tak dzień kończę z 16 punktami na koncie:)
Do jutra i proszę o trzymanie kciuków! koniecznie
Wstałam bardzo późno i pierwszy posiłek zjadłam późno bo dopiero około 11.
Rozpędziłam się z jajecznicą i po fakcie odkryłam, że mam tylko jedno jajko w domu, więc można powiedzieć, że na śniadanie miałam warzywa i kiełbaskę z jajkiem:)
Śniadanie za 7 punktów:
1 jajko- 2pkt
50 gram suszonej krakowskiej- 2pkt
1 łyżka oliwy- 1pkt
1 kromka chleba- 2pkt
pomidor, szczypiorek, cebula, papryka- 0pkt
A na obiad zrobiłam szaszłyki z kurczakiem i warzywami. I ani kropki oliwy!
Na dzisiejsze zjedzone 3 szaszłyki zużyłam pierś kurczaka, czyli obiad za 5 punktów:
pierś kurza- 5pkt
warzywa- 0pkt
przyprawy- 0pkt
A na kolację u mnie szejk z mango i jabłkami za 3 punta:
I tak dzień kończę z 16 punktami na koncie:)
Do jutra i proszę o trzymanie kciuków! koniecznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)







