Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 sierpnia 2012

olej kokosowy

A dziś kilka słów o moim nowym zakupie. A mianowicie o oleju kokosowym.


Olej kokosowy stosuje się wewnętrznie, jako lek oraz w kuchni, jako środek spożywczy, a także do użytku zewnętrznego. Ze względu na swoją stałą postać olej nadaje się do smarowania pieczywa, można także z powodzeniem zastąpić nim masło w pieczeniu. Idealny do smażenia w wysokich temperaturach, nie pali się, nie jełczeje, a dzięki swoim właściwościom smakowym oraz aromacie nadaje potrawom orientalny charakter.
Praktycznie nie zawiera utleniających się kwasów tłuszczowych, co sprawia, że jest bardzo stabilny podczas smażenia w wysokich temperaturach, a do tego jest o wiele zdrowszy od niektórych, bardziej popularnych olejów.
Olej kokosowy jest też pierwszym tłuszczem, który nie przyczynia się do budowy tkanki tłuszczowej, a wręcz przeciwnie, pobudza przemianę materii i wspomaga ubytek wagi przy nadwadze.


ZASTĄPIENIE DZIENNEGO SPOŻYCIA TŁUSZCZÓW
OLEJEM KOKOSOWYM MOŻE SPOWODOWAĆ
SPADEK WAGI O OKOŁO 0,5 KG TYGODNIOWO

 Więcej informacji na ten temat TUTAJ

środa, 22 sierpnia 2012

środowe zakupy

Byłam na zakupach w tak zwanym "funciaku", gdzie wszystko można kupić za funta i natknęłam się na produkty Weight Watchers. Jako, że nie jestem jakąś wielką fanką tego typu produktów, oraz podobnych wysoko przetworzonych, słodzonych aspartamem itp., to jednak od czasu do czas lubię próbować i kosztować. A, że cenowo produkty wydawały się atrakcyjne więc zakupiłam co nie co.
Wcześniej kilka razy rozczarowałam się produktami WW, bo ani w smaku nie były rewelacyjne, ani się nimi nie najadłam. Więc już teraz podchodzę do nich sceptycznie.


Punktacja na pudełkach dotyczy nowego systemu liczeniowego, tak zwanego "Propoints", a ja lecę na starym, także musiałam sobie przeliczyć wartości produktów.

I tak na początek dobrałam w ręce batoniki za zbóż, w pudełku znajdują się 4 sztuki, każda sztuka to 1,5pkt. Oczywiście spróbowałam jednego od razu i jestem miło zaskoczona, bo smakowo nawet dobrze. Tylko rozmiar batonika jakiś taki jakby pomniejszone mini.


Zakupiłam również gorącą czekoladę do picia. Opakowanie zawiera w sumie 6 saszetek. Jedna porcja po przeliczeniu to 1pkt. Jeszcze nie próbowałam, może jutro.


I na koniec krakersy pszenno- owsiane Każde pudełko zawiera 4 opakowania po 4 krakersy. Wartość takiej paczuszki to 1pkt. Już wcześniej miałam okazję spróbować tych krakersów i mi smakowały. Tym razem kupiłam dwie paczki, jedną  z ziołami i cebulką, a drugą bez dodatków.
Dosyć ładnie prezentuję się ich skład: maka pszenna, mąka owsiana i sól i tyle. Żadnej chemii. 

czwartek, 26 lipca 2012

zakupy STEWIA, TRUVIA

Po długich poszukiwaniach w końcu udało mi się dostać STEWIĘ, a właściwie produkt zawierający stewię. Dlatego się chwalę.
W sumie cukru mało używam na co dzień, bo nie słodzę herbaty. Do tej pory od biedy używałam syropu z agawy lub miodu. Kiedyś słyszałam o naturalnym słodziku, szukałam, szukałam i znalazłam. No i kupiłam!
Wygląda tak:


Kilka informacji z sieci o tym "cukrze":

Stewia (Stevia rebaudiana) to roślina o wyjątkowo słodkich liściach. Od wielu lat używana przez miliony ludzi jako naturalny słodzik. Badania pokazują korzystne działanie stewii przy nadciśnieniu i cukrzycy.
O stewii w skrócie:
  • Stewia to w pełni naturalny słodzik
  • Ma zero kalorii
  • Jest słodszy do 250-450 razy od cukru (sacharozy)
  • Rozpuszczalny w wodzie i alkoholach
  • Odporny na wysoką temperaturę (do 200 °C) – może być używany do pieczenia i gotowania
  • Stabilny w kwaśnych i zasadowych płynach (pH 3-9)
  • Może być długo przechowywany
  • Stewia nie powoduje próchnicy zębów
  • Stewia jest bezpieczna dla diabetyków – nie podnosi poziomu cukru we krwi
  • Stewia jest bezpieczna dla osób chorych na fenyloketonurię (PKU)
  • Stewia jest nietoksyczna – testowana na zwierzętach i stosowana przez ludzi od wielu lat bez niepożądanych efektów
  • Słodziki ze stewii nie ulegają fermentacji
  • Stevia może być uprawiana samodzielnie 
Oprócz słodzika kupiłam herbatki zielone. Jedna z granatem a dryga z ananasem i grejpfrutem. Nic tylko się zapić!

wtorek, 22 listopada 2011

dzień 121

Stała się tragedia. Wczoraj robiąc zielonego szejka zepsułam mój blender:(
Także wstałam dziś rano i sama nie wiedziałam co zjeść na śniadanie, brakowało mi szejka. No ale przed siódmą wymyśliłam, że ugotuję jajko na twardo i zjem kanapkę z jajkiem przed pracą. Do pracy również wzięłam chleb, dwie kromki, także dziś zjadłam 3 kromki chleba. Dawno tak dużo chleba na raz nie jadłam. I wiem, że mi chleb nie służy i będę mieć zastój z toaletą dziś. Niech to! Zobaczymy jak przemiana materii u mnie zadziała tym razem.

Ogólnie dziś wyjadłam 21,5 punkta z tego aż 6 punktów to sam chleb.
Na późny obiad zrobiłam moje ostatnio ulubione zapiekane słodkie ziemniaki i dwie nogi z kurczaka bez skóry, pieczone bez oliwy w folii kuchennej i mnóstwem przypraw.
Obiad za 7 punktów:
2 duże ziemniaki- 2pkt
2 nogi z kurczaka- 5pkt


Z racji tego, że nie mogłam sobie darować tego chleba,  to poszłam do sklepu i znalazłam organiczny żytni chleb z ziarnami słonecznika, wygląda tak jak pumpernikiel. Także spróbuję go teraz przez jakiś czas jeść i zobaczę jak się będę po nim czuła.Jestem pewna, że ma więcej wartości niż chrupkie pieczywo i powinien być zdrowszy niż biały chleb.

wtorek, 15 listopada 2011

dostawa

Piszę ja sobie notkę a tu dzwonek do drzwi! Dotarła waśnie przesyłka, zamówienie z niedzieli. Hura!
Już otwieram i się chwalę co zakupiłam.


Kupiłam:
1. Organiczne ciemne/brązowe siemię lniane, bo ostatnia paczka mi się kończy. A po pierwsze przyzwyczaiłam do picia lnu, a po drugie mi służy.
2. Organiczne ziarna pszenicy do wysadzenia. Mam nadzieję, że wyhoduję z tego trawę pszeniczną a później przerobię to na sok. Zobaczymy co pokaże życie.
3. Organiczne płatki owsiane. Znalazłam świetny przepis O TU na owsiankę bez mleka i muszę to wypróbować, bo wygląda bosko!

Poza tym zakupiłam organiczne kiełki to wysiewu, także mam nadzieję, że coś mi wyrośnie zielonego do sałatek.

I tak mam kiełki z: lucerny, rzodkiewki, fasoli mung, soczewicy i inne mieszanki. 
Jak już zacznę kiełkować i będzie się coś rodzić to się podzielę dobrą nowiną.

środa, 28 września 2011

dzień 66

Mimo, że dziś mam wolne i nie musiałam iść do pracy, to cały dzień zabiegany. Pojechałam rano do polskiego sklepu po kilka ulubionych polskich produktów, później odwiedziłam sklep ze zdrową żywnością i z całym plecakiem jedzenia wróciłam do domu, A żeby do mnie dotrzeć to najpierw trzeba się wspiąć pod górkę, a plecak mnie w dół ciągnął, więc się zmachałam.
Ale jem dziś jak trzeba, łądnie punkty jem zwracając uwagę na ich jakoś, a kysz puste kalorie.

Tak więc zaopatrzyłam się dziś w olej lniany zachwalany przez dietetyków, bardzo polecany m.in. w diecie dr Budwig. (dla zainteresowanych więcej informacji o tej diecie  TU).


i od razu zrobiłam sałatkę warzywną z użyciem oleju. Sałatka wyszła za 1punkt, a dodałam sałatę, pomidor, cebulę i rzeżuchę a punktuje tylko ta jedna łyżka olej. 
Olej lniany ma charakterystyczny zapach i smak, i trzeba się do niego przyzwyczaić. Ale dodałam dużo soku z cytrynu i przyprawy, także smak dominował w sałatce, a nie olej.

sobota, 3 września 2011

dzień 41

Wiem, że do cotygodniowego ważenia mam jeszcze 2 dni, ale muszę koniecznie się czymś podzielić i coś Wam pokazać.
To jest wielka rzecz, coś fantastycznego, rewelacja, ogromny sukces i chyba zaraz wyskoczę z orbity:)
UWAGA!!
tadam...


A to oznacza, że jest mnie już 6 kg mniej!
To również oznacza, że od poniedziałku, jeśli waga nie skoczy (grr) obniżę moje punkty dzienne i będę jeść tylko 19 punktów na dobę.

A poza ty to skończyłam antybiotyk wczoraj i wytropiłam w sklepie kilka ciekawych rzeczy.
W końcu znalazłam SIEMIĘ LNIANE a w nim poszukiwany błonnik. Ostatnio na moim forum ktoś podrzucił pomysł jak spożywać te nasiona i ja będę stosować te wskazówki. Zobaczymy czy zauważę jakąś zmianę.

PRZEPIS:
Zalewany suche siemię lniane wodą w stosunku 1-3 i zostawiamy na 8 godzin. Po tym czasie otrzymamy "maź" z połączenia wody i ziaren. Nasiona powinny wchłonąć całą wodę. Taką "maź" można jeść łyżeczką, albo zmiksować z ulubionym owocem, co będzie przypominać konsystencję jogurtu. Można do tej mikstury dodać trochę wody.
Zalecane dzienne spożycie błonnika to około 20-40 gramów, a 100g siemienia zawiera dzienną normę błonnika. Trzeba też pamiętać, że błonnik można pozyskiwać również w inny sposób, owoce, kiełki it. Także siemię może być cenny dodatkiem do diety ubogiej w błonnik.
Przeliczając na punkty:  100 gram siemienia lnianego= 14pkt

Co jeszcze kupiłam? Coś dla ciała i duszy:)
Niskokaloryczny obiadek za 6 punktów i pieczywo chrupkie- 2 kromki 1,5pkt

Kupiłam również przepyszne herbaty owocowe. Mają świetny wyrazisty smak i są bardzo poręcznie pakowane w pojedyncze saszetki.

czwartek, 25 sierpnia 2011

i znów szejk

Śniadaniowe szejki i soki bardzo mi odpowiadają puki co. Są pyszne i dobrze się po nich czuję! Poza tym jak nie ulec pokusie gdy Ewcia tak ślicznie na nie namawia:)
A dziś wykombinowałam coś takiego za 4 punkty całość:
banan- 1pkt
3 jabłka- 1,5pkt
truskawki- 1pkt
kawałek buraczka- 0pkt
sok wyciśnięty z grejpfruta- 0pkt
łyżeczka syropu z agawy- 0,5pkt


Sok z grejpfruta nadał mojemu szejkowi gorzkawy smak, także pokusiłam się na dodanie łyżeczki SYROPU Z AGAWY. Polecam wszystkim na diecie i nie tylko. Nazywany również nektarem z agawy jest dużo zdrowszy niż cukier i nieporównywanie zdrowszy i o niebo smaczniejszy niż słodziki, sweetexy itp. Jest około trzykrotnie słodszy od cukru, jednocześnie posiadając od czterech do pięciu razy niższy indeks glikemiczny od miodu. Poza tym to TYLKO 13 kalorii na łyżeczkę!