Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surowa dieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą surowa dieta. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 sierpnia 2012

olej kokosowy

A dziś kilka słów o moim nowym zakupie. A mianowicie o oleju kokosowym.


Olej kokosowy stosuje się wewnętrznie, jako lek oraz w kuchni, jako środek spożywczy, a także do użytku zewnętrznego. Ze względu na swoją stałą postać olej nadaje się do smarowania pieczywa, można także z powodzeniem zastąpić nim masło w pieczeniu. Idealny do smażenia w wysokich temperaturach, nie pali się, nie jełczeje, a dzięki swoim właściwościom smakowym oraz aromacie nadaje potrawom orientalny charakter.
Praktycznie nie zawiera utleniających się kwasów tłuszczowych, co sprawia, że jest bardzo stabilny podczas smażenia w wysokich temperaturach, a do tego jest o wiele zdrowszy od niektórych, bardziej popularnych olejów.
Olej kokosowy jest też pierwszym tłuszczem, który nie przyczynia się do budowy tkanki tłuszczowej, a wręcz przeciwnie, pobudza przemianę materii i wspomaga ubytek wagi przy nadwadze.


ZASTĄPIENIE DZIENNEGO SPOŻYCIA TŁUSZCZÓW
OLEJEM KOKOSOWYM MOŻE SPOWODOWAĆ
SPADEK WAGI O OKOŁO 0,5 KG TYGODNIOWO

 Więcej informacji na ten temat TUTAJ

piątek, 17 sierpnia 2012

mleko kokosowe

Doczekałam się! W końcu weekend:) Ma być ciepło... ponoć.

Dziś mało skakałam, bo mnie dolne partie brzucha bolą, nie jestem pewna czy to mięśnie czy co, ale nie wiem co robić. Boli tylko gdy skaczę, także na razie nie skaczę. Ale za to chodzę, i to z obciążeniem. Brzmi dumnie, ale w praktyce chodziłam z zakupami, dwie torby po 10 kilo i 30 minut pod górkę.

Dzisiaj dużo piłam, gorący dzień, w pracy duszno i parno i aż się jeść nie chciało.
Śniadanie w w robocie jak zwykle, a po pracy zupa z wczoraj, bo garnek nagotowałam i nie ma kto jeść.
Z toaletą nadal lekki zastój, także czekam na cud. 

Dziś zrobiłam szejka z mlekiem kokosowym.
Bardzo dobry, bardzo syty, warty całe 7 (!!!) punktów:
100ml mleka- 5pkt
banan- 1pkt
truskawki i kiwi- 1pkt


A na kolację sałatka warzywna za 1 punkt, a punktuje tylko łycha oliwy:


Piątek kończę z 18 punktami na koncie.

poniedziałek, 30 lipca 2012

szaszłyki na diecie

Zaczynam drugi tydzień dziś.
Wstałam bardzo późno i pierwszy posiłek zjadłam późno bo dopiero około 11.
Rozpędziłam się z jajecznicą i po fakcie odkryłam, że mam tylko jedno jajko w domu, więc można powiedzieć, że na śniadanie miałam warzywa i kiełbaskę z jajkiem:)

Śniadanie za 7 punktów:
1 jajko- 2pkt
50 gram suszonej krakowskiej- 2pkt
1 łyżka oliwy- 1pkt
1 kromka chleba- 2pkt
pomidor, szczypiorek, cebula, papryka- 0pkt


A na obiad zrobiłam szaszłyki z kurczakiem i warzywami. I ani kropki oliwy!
Na dzisiejsze zjedzone 3 szaszłyki zużyłam pierś kurczaka, czyli obiad za 5 punktów:
pierś kurza- 5pkt
warzywa- 0pkt
przyprawy- 0pkt


A na kolację u mnie szejk z mango i jabłkami za 3 punta:


I tak dzień kończę z 16 punktami na koncie:)
Do jutra i proszę o trzymanie kciuków! koniecznie

wtorek, 24 stycznia 2012

owocowe śniadanie

Pochmurno i pada i wyjść z domu się nie chcę.
Dziś mam drugą zmianę, jutro wolne, także mam trochę czasu na gotowanie i liczenie.
I jakoś gdy w domu jestem to mniej podjadam. A w pracy to zawsze coś.

Także dziś u mnie na śniadanie sałatka owocowa za 4 punkty:
banan, jabłko, gruszka, grejpfrut- 1pkt za owoc
sok z cytryny- 0pkt


A na obiad, który zjem przed praca ugotuje sobie kasze gryczaną z warzywami.
A do pracy pewnie zabiorę jakieś kanapki plus warzywa plus owoc.
Także taki plan na dziś.

Obiad za 8 punktów:
100 gram kaszy gryczanej- 6pkt
oliwa z oliwek- 1pkt
marchew, kalafoir- 0pkt
pół kubka groszku- 1pkt

czwartek, 22 grudnia 2011

dzień 151

Wczoraj miałam bardzo leniwy dzień i nie liczyłam punktów. To znaczy jakiś taki nawyk już mam, że jak biorę ziemniaka czy jajko to gdzieś w głowie pokazują mi się punkty. Ale starałam się nie ważyć i nie odmierzać produktów. I tak wczoraj moimi głównymi posiłkami były jajka i ziemniaki smażone i pieczone oraz arbuz. Na koniec dnia nie wytrzymałam, siadłam i spisałam co zjadłam, wyszło 24 punkty, a dziś rano pokazała mi 65kg. (-0,8kg) od poniedziałku. Także wczorajsze nieliczenie wyszło mi na plus.

Od jutra zaczynam przygotowania do świąt, przyjeżdża mama i będziemy gotować, więc pewnie gdzieś mi te punkty też będą uciekać.
A dziś rano zauważyłam, że mój słoik z kiełkami rzodkiewki już gotowy, więc od razu zrobiłam sałatkę za 1 punkt:
2 pomidory, cebulka, kapusta pekińska- 0pkt
dwie garście kiełek z rzodkiewki- 0pkt
oliwa z oliwek- 1pkt
sok z cytryny, przyprawy- 0pkt

niedziela, 20 listopada 2011

kiełki

Kiełki lucerny rosną mi na potęgę.
Dziś rano jak zobaczyłam słoik to zadałam sobie pytanie czy ja przypadkiem za dużo tych ziaren do słika nie nasypała. Wrzucę zdjęcie z wczoraj i dzs dla porównania:


I pomyśleć, że takie małe zielone stwory lucerny mają w sobie:
Witaminy: A, B1, B2, B3, B5, B6, B9, C, E
Składniki mineralne: wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, krzem, cynk, sód, miedź, mangan, siarka, selen
I inne: Fitoestrogeny, lecytyna, chlorofil, beta-karoten, saponiny, błonnik, białko (42%)

piątek, 18 listopada 2011

kiełki

No i rozpoczęłam moją pierwszą hodowlę kiełek.
Nie będę rozpisywać się o kiełkach, o ich właściwościach, rodzajach i korzyściach płynących z ich jedzenia, ale jak ktoś chce szczegóły to odsyłam na stronę o TU, którą ja sama się posiłkuję.
Tam też znalazłam domowe sposoby na kiełkownice w słoiku. I tak właśnie zaczynam moją "hodowlę". Zalałam dopiero jeden słoik z ziarnami lucerny, zobaczę, jak mi to rosnąć będzie i jak smakować. Jeśli mi się spodoba to pewnie zaopatrzę się w kolejne 3 słoiki i będę wysadzać naprzemiennie, żeby zbiory były regularne.
Puki co wygląda to tak:


piątek piątek i po piątku

Dziś w pracy frytki i ryba smażona.
A ja na to NIC! ani jednej frytki nie zjadłam i jak paw dumna do domu wracałam:)) prawie biegłam :P
A co u mnie dziś?
No więc jem świetnie, zdrowo, smacznie i syto. Waga powoli dalej spada i jak przetrwam weekend bez wpadki, to mogę mieć miłą niespodziankę w poniedziałek.

Wczoraj na kolację wykombinowałam sałatkę z surowej czerwonej kapusty i wszystkiego innego co miałam w lodówce. Czyli rzodkiew, papryka, rzeżucha, sałata pekińska, cebula. Do tego dodałam dużo przypraw, skropiłam olejem lnianym i było pyszne!
I tylko 1 punkt za całą miskę! (punktuje olej oczywiście)


A dziś u mnie na obiad pierś z kurczaka w pomidorach i kuskus.
Całość za 7,5 punkta:
100 gram kuskusu z warzywami- 2,5pkt
4 oz piersi z kurczaka- 4pkt
pomidory, cebula, czosnek- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
przyprawy- 0pkt


I stwierdzam z przykrością, że zdjęć jedzeniu to ja nie potrafię robić, zwłaszcza wieczorami. Ale naprawdę smakowało lepiej niż wygląda:) 

wtorek, 18 października 2011

dzień 86

Miałam mieć dzień wolny, ale okazało się, że muszę lecieć do pracy. Więc tak na szybko na przekąskę, kapusta chińska w stylu raw food. Przepis od Ewy:

Całość sałatki 4pkt:
kapusta chińska (bok choy)- 0pkt
łyżka oliwy- 1pkt
łyżka sosu sojowego- 0pkt
nerkowce 25g- 3pkt
czosnek, przyprawy- 0pkt

niedziela, 9 października 2011

sałatka

Koniec tygodnia, ja dalej z katarem. Wchodzę w fazę "przedokresową" także brzuch mi rośnie i chce mi się jeść dziwne rzeczy, szczególnie słodkie i kaloryczne. Ale się trzymam i na bananach i syropie z agawy poprzestaję... puki co:)
A jutro ważenie.
Także, aby nie zapeszyć na kolację sałatka, z miksu przeróżnych sałat, pomidora, czerwonej papryki, skropiona olejem lnianym i przyprawami. A całość za 1 punkt!!!

środa, 28 września 2011

dzień 66

Mimo, że dziś mam wolne i nie musiałam iść do pracy, to cały dzień zabiegany. Pojechałam rano do polskiego sklepu po kilka ulubionych polskich produktów, później odwiedziłam sklep ze zdrową żywnością i z całym plecakiem jedzenia wróciłam do domu, A żeby do mnie dotrzeć to najpierw trzeba się wspiąć pod górkę, a plecak mnie w dół ciągnął, więc się zmachałam.
Ale jem dziś jak trzeba, łądnie punkty jem zwracając uwagę na ich jakoś, a kysz puste kalorie.

Tak więc zaopatrzyłam się dziś w olej lniany zachwalany przez dietetyków, bardzo polecany m.in. w diecie dr Budwig. (dla zainteresowanych więcej informacji o tej diecie  TU).


i od razu zrobiłam sałatkę warzywną z użyciem oleju. Sałatka wyszła za 1punkt, a dodałam sałatę, pomidor, cebulę i rzeżuchę a punktuje tylko ta jedna łyżka olej. 
Olej lniany ma charakterystyczny zapach i smak, i trzeba się do niego przyzwyczaić. Ale dodałam dużo soku z cytrynu i przyprawy, także smak dominował w sałatce, a nie olej.

poniedziałek, 26 września 2011

kolorowo

Dziś bardzo słabo rozplanowałam punkty, bo już o 15 okazało się że wyjadłam prawie wszystkie punkty, więc na obiado- kolację sałatka kolorowa za 1 punkt.
A w sałatce sałaty różnego rodzaju, marchewka, papryka, kapusta i kilka kuleczek kukurydzy, a wszystko polane sosem własnej roboty:)

środa, 21 września 2011

sałatkowo

Dziś wolne mam, więc jestem w domu i się lenie. Rano zastałam pustą lodówkę, więc zjadłam co było, czyli ziemniaki w mundurkach z masełkiem, trochę ziaren lnu poprzegryzałam i koniec. Ale później wybrałam się po zapasy warzywno- owocowe.
Od rana też taka bez życia jestem i czuję, że brakuje mi energii i warzyw. Więc na obiad zrobiłam sobie duużą sałatkę z czego tylko było możliwe.
U mnie sałatka za 1,5 punkta:
pół avocado- 0,5pkt
oliwa- 1pkt
reszta warzyw- 0pkt

niedziela, 18 września 2011

dzień 56

Wstałam dziś jakby zdrowsza, czuję się dobrze, gardło nie boli, nie kaszlę już, także chyba wszystko wraca do normy. Dziś rano waga pokazała mi (UWAGA!!!) 58,1kg.
A to oznacza, że po ostatnim kilkudniowym postoju się coś ruszyło i to w dół. I jeśli taki wynik utrzymam do jutra to by oznaczało, że ten ósmy tydzień kończę z kilogramem mniej. Ale czekam do jutra na oficjalne potwierdzenie:)

Śniadanie za 5pkt już za mną, a ja właśnie zrobiłam szejka, aby wpić przed pracą. Miałam w planach dodać daktyle, ale i bez nich całość wyszła mi bardzo słodka, więc zrezygnowałam z nich.
Dzisiejszy szejk za 3 punkty:
banan, mango, brzoskwinia, szpinak, jarmuż, pychotka!!!



O czym trzeba pamiętać przygotowując szejki? 
Kilka podstawowych zasad:
1. zawsze dokładnie myj owoce i warzywa przez zmiksowaniem
2. nie obieraj owoców ze skórki (chyba, że to koniecznie, banan, kokos itp)
3. truskawki wrzucaj ze szypułkami
4. nie wyrzucaj natki pietruszki czy liści buraka!! wrzuć je również do szejka
5. stopniowo dodawaj zieleninę do szejków, zacznij od garstki szpinaku, następnego dnia dwie i tak po troszkę, aby na końcu osiągnąć  60%/40% (z przewagą owoców)
6. nie wrzucaj do szejka warzyw lub owoców których nie lubisz (jeśli nie znosisz pietruszki nie dodawaj jej choćbym nie wiem jak była zdrowa)
7. pij szejki po ich zrobieniu, wtedy mają najwięcej wartości odżywczych
8. nie mieszaj za dużo! bo to będzie za ciężkie. (czyli nie mieszaj 4 warzyw+ 6 owoców+orzechy+len)
9. jeśli musisz szejka dosłodzić użyj soku z agawy, daktyla itp.! nigdy cukru!
10. pij szejka powoli, każdy łyk mieszaj ze śliną (to jest posiłek, nie napój)

wtorek, 6 września 2011

dzień 44, kara

No i nadszedł ten dzień, że naszła mnie pokusa. Od rana jakoś tak dziwnie głodna chodziłam, mimo, że ładnie i śniadanie zjadłam i później owoce, to cały czas mi mało było. No i los chciał, że byłam akurat w pracy i na obiad był tak zwany quiche (kisz) z cebulką i boczkiem i serem zapiekany. No i dupa i zjadłam kawałek około 300 gramów, bo oczywiście wagi nie miałam ze sobą i ani to odważyć ani co. I smaczne było i się najadłam...
     Ale nie ma tego dobrego, po godzinie przyszła na mnie kara. Mój brzuch zaczął mnie okropnie boleć, jakbym skurcze jakieś miała, nie umiałam się wyprostować. No i ledwo do domu doszłam, położyłam się i przeszło po godzinie. Dramat! I po co mi to było!!!... :(

W każdym razie pojechaliśmy na zakupy, okupiłam się w warzywa i owoce, aby tym razem mi nie zabrakło:)) I zrobiłam sobie szejka z papai, jabłek i zieleniny. Całość za 2,5pkt, bo dodałam łyżkę soku z agawy.
Kilka zdjęć z centrum dowodzenia:


niedziela, 4 września 2011

szejki

Przez ostatnie kilka dni robiłam regularnie szejki i popijałam je rano przed pracą.
Bardzo odpowiada mi baza szejka z banana i jabłek i raz dodaję inny kolorowy owoc, a innym razem ciemno zielone liście warzyw.
Te poniżej to z wczoraj. Różowy z truskawkami, zielony z jarmużem i szpinakiem.


Dziś wypróbowałam przepis z mojego forum i do szejka dodałam, wcześniej namoczone ziarna lnu i wyszło tak:
1 banan, 1 jabłko, 1 pomarańcza
10 gram siemienia lnianego
1 szklanka wody


poniedziałek, 29 sierpnia 2011

V week

Wczoraj zakończyłam piąty tydzień diety.
Od ostatniego ważenia w poprzedni poniedziałek zrzuciłam 0,5 kg i dziś rano waga pokazała 70,3kg :)  
Czyli w sumie -5,2kg od początku diety!!!
Małymi kroczkami idę do przodu. Myślę, że jeśli utrzymam tempo, to za tydzień przekroczę wagę 70 kg i będzie mniej niż to okropne 7 i 0, a później to już będzie z górki!!! Bo jak dobrze wygląda 69, 67, 65....

Dziś puki co wyjadłam tylko 12 punktów, śniadanie standardowe, na obiad zjadłam wczorajsze leczo, a przed chwilą zrobiłam szejka.

I uwaga, to jest mój pierwszy zielony szejk ever!!!
Wygląda fajnie a smak mnie miło zaskoczył, bardzo orzeźwiający i smaczny, Polecam!
Całość ma 2 punkty:
1 banan- 1pkt
2 jabłka- 1pkt
1 cytryna- 0pkt
2 duże garści szpinaku- 0pkt
szklanka wody -0pkt

A efekt taki:


czwartek, 25 sierpnia 2011

i znów szejk

Śniadaniowe szejki i soki bardzo mi odpowiadają puki co. Są pyszne i dobrze się po nich czuję! Poza tym jak nie ulec pokusie gdy Ewcia tak ślicznie na nie namawia:)
A dziś wykombinowałam coś takiego za 4 punkty całość:
banan- 1pkt
3 jabłka- 1,5pkt
truskawki- 1pkt
kawałek buraczka- 0pkt
sok wyciśnięty z grejpfruta- 0pkt
łyżeczka syropu z agawy- 0,5pkt


Sok z grejpfruta nadał mojemu szejkowi gorzkawy smak, także pokusiłam się na dodanie łyżeczki SYROPU Z AGAWY. Polecam wszystkim na diecie i nie tylko. Nazywany również nektarem z agawy jest dużo zdrowszy niż cukier i nieporównywanie zdrowszy i o niebo smaczniejszy niż słodziki, sweetexy itp. Jest około trzykrotnie słodszy od cukru, jednocześnie posiadając od czterech do pięciu razy niższy indeks glikemiczny od miodu. Poza tym to TYLKO 13 kalorii na łyżeczkę!

środa, 24 sierpnia 2011

dzień 31

Dziś planowo na śniadanie wypiłam szejka owocowego i mimo, że kolor wyszedł niezbyt apetyczny to całość bardzo smaczna.Mogłam dodać więcej wody, bo całość bardzo gęsta, ale to może następnym razem.
Całość soku wyszła mi za 3,5 punkta:
dwa małe banany- 2pkt
dwa jabłka- 1pkt
gruszka-0pkt
marchewka-0,5pkt


A na obiad dziś mam gotowe danie, trochę z lenistwa, trochę z braku pomysłu na gotowanie. Całość gotowca ma 8 punktów.



No i deser! Podczas ostatnich zakupów rzuciła mi się w oczy, super tania, super zero- punktowa galeretka.


wtorek, 23 sierpnia 2011

surowa dieta

W związku z eliminacja chleba i produktów mącznych z mojego jadłospisu, rozpoczęłam poszukiwania innej formy śniadania. Szukałam błonnika, który pomoże mi "zamiatać" zaległości z mojego organizmu. I tak natrafiłam na ciekawy artykuł o "surowej diecie", której podstawową zasadą jest spożywanie pokarmów nieprzetworzonych termicznie. Nie będę się tu rozpisywać o ogólnodostępnej wiedzy na temat dobrodziejstw związanych z jedzeniem warzyw i owoców. Zresztą dieta strażników wagi zakłada codziennie spożywanie owoców i warzyw, więc soki i szejki owocowo- warzywne doskonale wpisują się w tej sposób żywienia. I tak w mojej głowie powstał pomysł na śniadania, zamiast chleba z szynką, serem, warzywami, spróbuję pić świeże soki. Oczywiście w ramach punktacji weight watchers:)

Dziś pierwsze podejście.
Zakupy zrobione!


Mój poranny sok wyszedł w sumie za całość 3,5 punkta:
3 jabłka- 2pkt
2 marchewki- 1pkt
jeden burak- 0pkt
plaster imbiru- 0pkt
łyżeczka syropu z agawy- 0,5pkt
szklanka wody- 0pkt


Pierwsza szklanka soku za mną i jestem zachwycona! A w głowie mam pomysły na kolejne mieszanki!